Wyrok: „Polski obóz zagłady” narusza dobra osobiste Polaków | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Wyrok: „Polski obóz zagłady” narusza dobra osobiste Polaków

Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał telewizji ZDF przeproszenie byłego więźnia Auschwitz, Karola Tenderę, za użycie sformułowania o rzekomych "polskich obozach zagłady" uznając to za naruszenie dóbr osobistych.

Sformułowanie to zostało umieszczone w połowie 2013 roku na portalu zdf.de w informacji o emisji programu dokumentalnego "Zaginione skarby filmowe. Wyzwolenie obozów koncentracyjnych 1945”.  Reprezentowany przez Stowarzyszenie Patria Nostra, 95-letni dziś Karol Tendera domagał się przeprosin ze strony ZDF. Publikacja naruszyła jego poczucie przynależności narodowej oraz godność narodową, które „winny być chronione przez prawo na zasadzie przewidzianej dla dóbr osobistych”.

Skarga więźnia, listy ZDF

Dawny więzień – w sumie trzech niemieckich obozów koncentracyjnych – jest autorem książki "Polacy i Żydzi w KL Auschwitz 1940–1945", współpracuje z Fundacją Pamięci Ofiar Auschwitz-Birkenau, bierze udział w licznych spotkaniach edukacyjnych. Na procesie dowodził, jak ciężkim przeżyciem nerwowym była dla niego świadomość, że nazwy takie jak Majdanek czy Auschwitz mogą być poprzedzone określeniem „polskie obozy zagłady”.

Obejrzyj wideo 01:29
Teraz
01:29 min

"Polskie obozy": spaczona pamięć

Pełnomocnicy pozwanej stacji telewizyjnej wnosili o oddalenie pozwu. Wskazywali, m.in. w oparciu o wykaz programów o rocznicy wyzwolenia Auschwitz, emitowanych na przełomie lat 2013–2014, że ZDF zapobiegła skutkom pomyłki i nie uchyla się od mówienia o odpowiedzialności narodu niemieckiego. Ponadto, po sprostowaniu pomyłki, Karol Tendera został osobiście przeproszony w listach od ZDF. Powód uznał jednak, że nie jest to wystarczająco satysfakcjonujące i dlatego zdecydował się na drogę sądową.

Krakowski Sąd Okręgowy stwierdził uprzednio, że pozwana ZDF naruszyła dobra osobiste Karola Tendery „w postaci jego godności człowieka, tożsamości i godności narodowej" ponieważ był więźniem niemieckich obozów i ma prawo czuć się obrażony. Sąd Apelacyjny podzielił to stanowisko. Różnica występuje natomiast w kwestii przeprosin. W przeciwieństwie do Okręgowego, Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie wystarczą przeprosiny na stronie internetowej ZDF, skierowane do wszystkich, którzy czują się dotknięci przytoczonym sformułowaniem. Na tej niemieckiej stronie musi ukazać się oświadczenie, przepraszające osobiście pana Karola Tenderę. ZDF nie musi natomiast przepraszać na łamach „Gazety Wyborczej”, „Rzeczpospolitej” i w TVP. To żądanie sąd oddalił, podobnie jak roszczenie zakazu stosowania owego sformułowania w przyszłości.

Sądowy drogowskaz

Jednak zdaniem prof. Artura Nowaka–Fara, dyrektora Instytutu Prawa SGH w Warszawie i autora opracowania naukowego nt. tzw. wadliwych kodów pamięci "najważniejsza w tej sprawie jest konkluzja orzeczenia sądowego, która stanowi: używając wadliwego kodu pamięci, niemiecki publikator naruszył dobra osobiste Polaków". W opinii prawnika "to orzeczenie otwiera innym sądom drogę do podobnego rozstrzygania w Polsce spraw, w których stroną są media niemieckie. Natomiast kwestia uznania w tym kontekście, czy przeprosiny są wystarczające czy też nie, jest raczej drugorzędna".

Polski rząd zapowiedział niedawno, że pracuje nad wprowadzeniem do kodeksu karnego nowego przestępstwa - publicznego i wbrew faktom przypisywania Polsce lub narodowi polskiemu udziału w zbrodniach III Rzeszy. Przykładu dostarcza właśnie sformułowanie o rzekomych "polskich obozach". Mogłaby grozić za to grzywna lub kara pozbawienia wolności. W opinii prof. Artura Nowaka-Fara jest to jednak bardzo kontrowersyjny projekt. - Orzeczenia polskich sądów w takich sprawach z reguły nie mogłyby być skutecznie wykonywane za granicą - twierdzi  prawnik.

Michał Jaranowski

Audio i wideo na ten temat

Reklama