Wybory w Niemczech: Partie finiszują, wyborcy gwiżdżą i krytykują politykę Merkel | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 23.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Wybory w Niemczech: Partie finiszują, wyborcy gwiżdżą i krytykują politykę Merkel

Na końcowym wiecu wyborczym CDU/CSU w Monachium szefów obu partii chadeckich powitały gwizdy i kocia muzyka.

Bundeskanzlerin Angela Merkel (CDU) nimmt an der endgültigen Wahlrallye in München teil (Reuters/M.Rehle)

Angela Merkel i Horst Seehofer na wiecu w Monachium

Angela Merkel musiała mówić coraz głośniej, żeby pokonać gwizdy, buczenie i wrogie okrzyki wznoszone przez stosunkowo nieliczną, ale nadzwyczaj aktywną część wyborców przybyłych na końcowy wiec obu partii chadeckich w Monachium. Jak zwykle starała się zachować spokój i nie dać się wyprowadzić z równowagi krytykom jej polityki z lewa i prawa. W ciągu niespełna półgodzinnego przemówienia tylko raz odniosła się bezpośrednio do zgotowanego jej kociego koncertu mówiąc, że "gwizdami i buczeniem na pewno nie da się kształtować przyszłości Niemiec".

Deutschland Wahlkampf CSU/CDU auf dem Marienplatz in München (picture alliance/dpa/S. Hoppe)

Na plakacie: "Merkel do więzienia, chcemy demokracji bezpośredniej!"

Szef CSU i premier Bawarii Horst Seehofer był mniej powściągliwy w słowach. Powiedział, że na wiec na Placu Mariackim "przybyło 8 tys. osób, a tylko 100 stara się go zakłócić", i że "w demokracji liczy się większość, a nie to, kto głośniej krzyczy".

Martin Schulz nie składa broni

Sondaże przedwyborcze wskazują na dużą przewagę CDU i CSU nad SPD, ale jej szef Martin Schulz na piątkowym (22.09.2017) wiecu na Rynku Żandarmerii w Berlinie po raz ostatni starał się przekonać przybyłych, że nie zamierza ustąpić bez walki. Skupił się na głównym sloganie wyborczym socjaldemokratów "Czas na więcej sprawiedliwości" i zapewniał, że tylko SPD z nim jako kanclerzem ma dość siły i odwagi, aby w należyty sposób kształtować przyszłość Niemiec.

Wahlkampf der SPD Bayern mit Kanzlerkandidat Schulz (picture-alliance/dpa/K.Nietfeld)

Martin Schulz w triumfalnej pozie na wiecu SPD w Berlinie

Kolejne cztery lata pod rządami kanclerz Angeli Merkel oznaczają, w jego przekonaniu, "zastój i letarg", a wielce prawdopodobne wejście do Bundestagu eurosceptycznej i konserwatywnej Alternatywy dla Niemiec (AfD) to, jak powiedział, "dopuszczenie do głosu grabarzy demokracji". Na szczęście SPD będzie jej usilnie bronić - zapewnił Schulz. 

Zieloni atakują AfD i podają makaron

Przed zagrożeniem ze strony AfD ostrzegał także na końcowym wiecu wyborczym Związku 90/Zielonych w Berlinie ich kandydat na kanclerza Cem Özdemir. Zagrożenie to polega na tym, że do AfD należą ludzie, którzy "mają za nic naszą wspaniałą konstytucję, oceniają innych na podstawie kraju ich pochodzenia, a nie celów, do których owi inni dążą, i są w oczywisty sposób prawicowo-radykalni".

Die deutsche Grüne Partei hält ihre endgültige Wahlversammlung in Berlin, Katrin Goering-Eckardt und Cem Oezdemir (Reuters/A.Schmidt)

Katrin Göring-Eckhardt (z lewej) i Cem Özdemir przy makaronie na wiecu Zielonych

Temu trzeba zapobiec za wszelką cenę - apelują Zieloni. Oni sami na swoim końcowym wiecu serwują przybyłym zielony makaron własnej roboty z zielonym sosem, darmowe piwo i sporo muzyki. Zielone przyjęcie pod gołym niebem potrwa do szóstej wieczorem w dzisiejszą sobotę 23 września. Zieloni liczą, że w niedzielnych wyborach zajmą trzecie miejsce po chadekach i socjaldemokratach.

Lewica nie lubi prawicy i bogaczy

Sęk w tym, że chętnych na zajęcie tego miejsca jest więcej. Z ostatnich badań przedwyborczych wynika, że największe szanse na nie ma atakowana przez chadecję, SPD i Zielonych Alternatywa dla Niemiec, albo - co teoretycznie też jest możliwe - postkomunistyczna Lewica. Na jej końcowym wiecu wyborczym pod Czerwonym Ratuszem w Berlinie lwica Lewicy Sahra Wagenknecht apelowała do wszystkich, którzy nie chcą dopuścić do skręcenia przed Niemcy na prawo, do głosowania na Lewicę.

Sahra Wagenknecht Spitzenkandidatin der deutschen Linkspartei Die Linke spricht während der letzten Kampagnen-Rallye in Berlin (Reuters/Hannibal Hanschke)

Kolejne płomienne przemówienie Sahry Wagenknecht

Jeśli Lewica pozostanie nadal najsilniejszą partią opozycyjną to - jak zapewniała Wagenknecht - nowy rząd pod wodzą chadeków "nie odważy się przeprowadzić czystki socjalnej z wprowadzeniem ustawy o przechodzeniu na emeryturą po siedemdziesiątce" i będzie musiał ustosunkować się do jej żądań wyższego opodatkowania najlepiej zarabiających i ponownego wprowadzenia podatku majątkowego. Wagenknecht zebrała oklaski za domaganie się rozbrojenia i nie wysyłania więcej żołnierzy Bundeswehry na żadne misje zagraniczne.

Sabine Kinkartz / Andrzej Pawlak