Wigilia, czyli zakupy w ostatniej chwili | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 26.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Wigilia, czyli zakupy w ostatniej chwili

W Wigilię sklepy w Niemczech były oblegane przez klientów. Dlaczego?

Ta sytuacja powtarza się co roku. Wielu ludzi zwleka ze świątecznymi zakupami do ostatniej chwili. W rezultacie, 24 grudnia sklepy w Niemczech przeżywają zmasowany atak klientów.

Wigilia uratowała świąteczny biznes

Przez pierwsze trzy adwentowe tygodnie trudno było zauważyć, że idą Święta. Ruch w sklepach był nioemal taki sam, jak zwykle. Wszystko zmienilo się w wigilijne przedpołudnie. Już od rana tłumy ludzi ustawiały się w kolejce do kas w piekarniach, masarniach i sklepach spożywczych. Ktoś doszedł do wniosku, że może mu zabraknąć pieczywa; ktoś inny musiał "na gwałt" dokupić wędlin, bo "zwalili" się mu niezapowiedziani goście; jeszcze ktoś przypomniał sobie, że nie ma dla kogoś prezentu pod choinkę. Słowem: samo życie.

Weihnachtseinkauf in Rostock Flash-Galerie

W Wigilię sklepy były pełne kupujących

W godzinach przedpołudniowych w domach towarowych nastąpił szturm do stoisk z artykułami, które są w Niemczech chętnie kupowane na prezenty pod choinkę. W tym roku największym powodzeniem cieszyła się biżuteria, zegarki, sprzęt gospodarstwa domowego i - zwłaszcza - perfumy, mówi Kai Falk, dyrektor Niemieckiego Związku Handlu Detalicznego (HDE).

Andy Tauers Parfumsortiment FLASH Galerie

Tegoroczny przebój sezonu: perfumy

Zakupy w ostatniej chwili uratowały niemiecki handel w tegorocznym sezonie świątecznym, twierdzi Kai Falk. W gruncie rzeczy dopiero w ostatni weekend Niemcy ruszyli tłumnie do sklepów, a prawdziwe oblężenie przyżyły one 24 grudnia. Niemiecki Związek Handlu Detalicznego oczekuje, że obroty w tym sezonie bożonarodzeniowym wyniosą 80,4 mld euro, co oznacza wzrost o 1,5 procent w porównaniu z sezonem ubiegłorocznym.

Świąteczne pułapki cenowe i okazje

Czy zakupy "na ostatnią chwilę" mają sens? "Oceniane z punktu widzenia handlowców, jak najbardziej, bo to oni na nich najwięcej zarabiają" - mówi z uśmiechem na twarzy Günter Päts ze Związku Handlu Detalicznego Berlina-Brandenburgii. Nie chche wypowiadać się na temat powodów, dla których klienci zwlekali z nabyciem potrzebnych im na Święta artykułów, bo te mogą być różne. Chętnie za to zwraca uwagę na pewne prawidłowości, którymi rządzi się ta forma zakupów.

Adventskalender im Warenhaus

Kalendarze adwentowe można było w Wigilię kupić dużo taniej

Przede wszystkim, klienci kupujący prezenty w ostaniej chwili nie zwracają uwagi na cenę. Prezent jest im potrzebny i zapłacą za niego tyle, ile żąda sprzedawca. W rezultacie niektóre sklepy utrzymują w Wigilię specjalne, wyższe, "wigilijne ceny", albo wysuwają na plan pierwszy droższe artykuły.

Tę metodę działania można było obserwować w tym roku w berlińskich drogeriach i perfumeriach. Jak twierdzi Günter Päts, który widział to na własne oczy, zdesperowani panowie kupowali w nich dla swych pań najdroższe flakony perfum, nie zwracając w ogóle uwagi na cenę. Perfumy i inne luksusowe kosmetyki szły jak woda, a perfumerie były w tym roku głównym wygranym gwiazdkowego sezonu.

W innych sklepach można za to było trafić na okazje. Jeśli handlowcy przygotowali za dużo towaru z przeznaczeniem na prezenty, nadwyżki sprzedawano 24 grudnia po obniżonych cenach. Za pół darmo można było kupić w ostatniej chwili choinkę i choinkowe ozdoby. Ale nie wszędzie, bo niektórzy sprzedawcy specjalnie windowali ceny w górę licząc na zdesperowanych nabywców.

Na ostateczny bilans świątecznego handlu przyjdzie nam jeszcze poczekać parę dni z dwóch, różnych powodów. Po pierwsze dlatego, że po Świętach handel liczy się ze zwrotem "nietrafionych" prezentów, głównie odzieży i artykułów gospodarstwa domowego. A po drugie, na co zwraca uwagę szef HDE, Kai Falk, coraz więcej osób wybiera na prezent bony i talony. Obdarowane nimi osoby zgłoszą się w tych dniach w sklepach, żeby je zrealizować. Będą więc jeszcze wahania w dół i w górę, ale w sumie dla niemieckiego handlu detalicznego tegoroczne Świąta okazały się udane. Głównie dzięki spóźnialskim.

Andrzej Pawlak (dpa, rtr)

Red. odp.: Tomasz Kujawiński