Wielka Brytania. Testy aplikacji śledzącej koronawirusa | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 05.05.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Wielka Brytania. Testy aplikacji śledzącej koronawirusa

Brytyjska służba zdrowia rozpoczyna testy aplikacji, która ma pomóc w powstrzymaniu epidemii COVID-19. Nowy system ma być wprowadzony w całym kraju jeszcze w maju.

Brytyjska służba zdrowia rozpoczyna testy aplikacji na śledzenie koronawirusa

Brytyjska służba zdrowia rozpoczyna testy aplikacji na śledzenie koronawirusa

Program został przygotowany przez specjalistów z NHSX, jednostki odpowiedzialnej za cyfryzację systemu ochrony zdrowia. Pierwszymi użytkownikami będą pracownicy szpitali i sektora publicznego na wyspie Wight, a od czwartku 7 maja do udziału zaproszeni zostaną wszyscy mieszkańcy wyspy - około 140 tys. osób - co pozwoli na sprawdzenie, czy system pozwala na skuteczną walkę z koronawirusem. Jeszcze w tym tygodniu wszystkie gospodarstwa domowe mają otrzymać specjalny list z wezwaniem do zainstalowania oprogramowania na swoich telefonach.

Jak tłumaczył minister zdrowia Matt Hancock, wyspa Wight została wybrana ze względu na ograniczoną liczbę osób przyjeżdzających z lądu, niską liczbę potwierdzonych infekcji i fakt, że w całości podlega jednemu oddziałowi opieki zdrowotnej.

Technologia oparta o śledzenie kontaktów przez Bluetooth

Testowana aplikacja wykorzystuje technologię Bluetooth do anonimowego rejestrowania kontaktów z innymi osobami, zapisując m.in. czas i bliskość interakcji. Kiedy użytkownik zgłosi objawy koronawirusa, program będzie w stanie ocenić ryzyko infekcji i poinformuje odpowiednie osoby, które miały bliski kontakt - ogólnie zdefiniowany jako obecność w odległości dwóch metrów - że powinny zostać objęte kwarantanną, jednocześnie pomagając w pilnym uzyskaniu testu na koronawirusa.

Wykorzystanie technologii - wzorowanej na podobnym systemie funkcjonującym w Singapurze - ma w szczególności pomóc w uchwyceniu interakcji z osobami nieznajomymi dla zarażonego, które mogłyby nie zostać odnalezione przy wykorzystaniu tradycyjnej metody "ręcznego" śledzenia kontaktów przy chorobach zakaźnych, w której osoby deklarują z kim się spotkały, a pracownicy służby zdrowia dzwonią lub piszą do nich z ostrzeżeniem.

Według założeń brytyjskiej służby zdrowia, docelowo oba systemy mają być wykorzystywane jednocześnie: ministerstwo zdrowia planuje w najbliższych tygodniach zatrudnienie i wyszkolenie 18 tys. osób pomagających w dotarciu do tych, którzy z jakichkolwiek powodów mogą nie mieć aplikacji.

Jeśli testy na wyspie Wight zakończą się powodzeniem to brytyjski rząd planuje rozszerzenie wykorzystania aplikacji, obejmując jeszcze w maju br. cały kraj. Szef NHSX Matthew Gould ostrzegł jednak, że sam program - bez innych procedur i utrzymania ścisłych zasad dystansowania społecznego - nie może być postrzegany jako "magiczne rozwiązanie" problemu pandemii.

Obawy o prywatność użytkowników aplikacji

Jeszcze przed rozpoczęciem testów, część krytyków podnosiło obawy o prywatność użytkowników, wskazując, że system przygotowany przez NHS - w przeciwieństwie do alternatywnego modelu opracowywanego przez Google i Apple - wykorzystuje centralną bazę kluczy deszyfrujących, co oznacza, że dopasowanie zanonimizowanych danych chorego użytkownika z jego kontaktami odbywa się na serwerach brytyjskiej służby zdrowia. Jak argumentowali, to otwiera pole do nadużyć ze strony rządu, w tym np. śledzenia kontaktów wybranej osoby.

Odpowiadając na te zarzuty, dyrektor techniczny brytyjskiego Narodowego Centrum ds. Cyberbezpieczeństwa (NCSC) Ian Levy opublikował w poniedziałek długi komentarz broniący wykorzystanych rozwiązań technicznych. Jak podkreślał, gwarantują one pełne bezpieczeństwo użytkownikom aplikacji, a jednocześnie pozwalają rządowi na lepsze zrozumienie dynamiki pandemii, co ma przełożyć się na możliwość szybszego reagowania niż w przypadku "zdecentralizowanego" modelu, w którym NHS nie ma dostępu do informacji o kontaktach.

Pomimo tych wyjaśnień, magazyn "Health Service Journal" informował wręcz, że aplikacja nie zdała pierwszych testów bezpieczeństwa, które pozwoliłyby na jej szybsze i szersze udostępnienie użytkownikom. Brytyjskie ministerstwo zdrowia stanowczo zaprzeczyło tym doniesieniom.

Decyzje ws. dalszych kroków w walce z pandemią 

Aplikacja NHSX ma pomóc Wielkiej Brytanii w przejściu do kolejnego etapu walki z pandemią koronawirusa po tym, jak dzienna liczba ofiar spadła w poniedziałek 4 maja do najniższego poziomu od końca marca br. Łączna liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła już 28,7 tys. osób.

W niedzielę 10 maja brytyjski premier Boris Johnson ma przedstawić kolejne kroki ws. stopniowego znoszenia wprowadzonych 23 marca ograniczeń życia społecznego i gospodarczego. Wstępne dokumenty z rządowymi rekomendacjami zostały opublikowane przez serwis BuzzFeed i wskazują na to, że wciąż utrzymane zostaną zaostrzone przepisy dotyczące zachowywania odległości wobec innych osób oraz unikania pracy biurowej poza sytuacjami, w których jest to absolutnie niezbędne.

W ostatnim dniu kwietnia Wielka Brytania radykalnie zwiększyła liczbę przeprowadzanych testów do poziomu ponad 100 tys. dziennie. Łącznie przebadano już prawie milion osób i potwierdzono infekcję u 190 tys. z nich.

Obejrzyj wideo 01:26

Czy aplikacja uchroni nas przed koronawirusem?

Redakcja poleca

Reklama