WHO bije na alarm: co 24 sekundy ginie na drogach człowiek | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 07.12.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

WHO bije na alarm: co 24 sekundy ginie na drogach człowiek

W ciągu trzech lat liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych wzrosła na całym świecie o 100 tys. do 1,35 mln. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje.

Jedna z wielu tragedii także na polskich drogach – 3 zabitych i 18 rannych w wypadku ukraińskiego autokaru w Leszczawie na Podkarpaciu, październik 2018 (picture-alliance/dpa/PAP/D. Delmanowicz)

Jedna z wielu tragedii także na polskich drogach – 3 zabitych i 18 rannych w wypadku ukraińskiego autokaru w Leszczawie na Podkarpaciu, październik 2018

Piesi i rowerzyści stanowili w 2016 r. niemal jedną czwartą wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na świecie – podała w piątek w Genewie (7.12.2018) Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Wypadki drogowe stały się główną przyczyną śmierci dzieci i młodych dorosłych w wieku od 5 do 29 lat.

– Jest to nieakceptowalna cena, jaką płacimy za naszą mobilność – powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus. Jak dodał, jest to poważny problem „ze sprawdzonymi rozwiązaniami” i „nie ma żadnego usprawiedliwienia bezczynności”.

Światowa Organizacja Zdrowia zwróciła jednocześnie uwagę, że jeżeli uwzględni się globalny przyrost liczby ludności i użytkowania samochodów, wskaźnik śmiertelności ustabilizował się. Sugeruje to, że sytuację złagodziły wysiłki rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego podejmowane w wielu krajach o wysokim i średnim dochodzie.

Ponad połowa ofiar śmiertelnych na drogach to piesi lub rowerzyści. Tu tragiczny wypadek w Berlinie (picture-alliance/dpa/P. Zinken)

Ponad połowa ofiar śmiertelnych na drogach to piesi lub rowerzyści. Tu tragiczny wypadek w Berlinie

WHO: Rządy muszą więcej robić

Wiadomo, jak można unikać wypadków drogowych. Ale więcej rządów niż dotychczas musiałoby wdrożyć te środki zaradcze w życie – zaznaczył Ghebreyesus. WHO określiła różne strategie poprawy bezpieczeństwa drogowego: są to m.in. bardziej rygorystyczne kroki przeciwko piratom drogowym i kierowcom siadającym za kierownicą pod wpływem alkoholu, a także spójne i konsekwentnie przestrzegane przepisy dotyczące obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa i kasków dla motocyklistów. WHO zaleca też bezpieczniejsze chodniki i lepszą edukację na temat ryzyka dla użytkowników dróg.

Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje w najbiedniejszych krajach. Ryzyko utraty życia w wypadku drogowym jest tam trzykrotnie wyższe niż w zamożnych krajach – wynika z raportu WHO „Global Status Report on Road Safety”. Podczas gdy w Europie ginie na drogach statystycznie 9,3 na 100 tys. mieszkańców, w Afryce jest to 26,6 mieszkańców na 100 tys.

Niedostateczne przepisy

WHO skrytykowała, że wiele krajów nie posiada zadowalających przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ponad 100 krajów o łącznej liczbie ludności 5,3 mld posiada przepisy o obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa, ale tylko 44 kraje z 2,3 mld mieszkańców dysponują skutecznymi przepisami dotyczącymi prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Ponadto w zaledwie 46 krajach obowiązują wystarczające przepisy dotyczące ograniczenia prędkości, a foteliki dziecięce są obowiązkowe tylko w 33 krajach.

Raport WHO wykazał też „katastrofalne lekceważenie” najsłabszych, najbardziej wystawionych na ryzyko użytkowników dróg. Ponad połowa ofiar śmiertelnych na drogach to piesi lub rowerzyści.

(afp, epd, dpa / stas)

Redakcja poleca

Reklama