Władze bagatelizują przemoc ze strony prawicowych ekstremistów | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Władze bagatelizują przemoc ze strony prawicowych ekstremistów

Niemieckie władze systematycznie bagatelizują skrajnie prawicowe ekscesy i codzienny terror ze strony prawicowych ekstremistów - to główne zarzuty podnoszone przez fundację im. Amadeu Antonio.

Na zlecenie fundacji im. Amadeu Antonio, opracowany został raport ws. ofiar skrajnie prawicowego rozboju w Niemczech. Jego autorka Marion Kraske stwierdza, że pomimo iż jesienią 2011 r. ujawniono serię morderstw dokonanych przez prawicowych terrorystów spod znaku Narodowosocjalistycznego Podziemia (NSU), w wielu miastach i gminach panuje w dalszym ciągu "kultura odwracania wzroku" od prawicowych incydentów i sprawców.

Marion Kraska, Publizistin und Studienautorin Pressekonferenz der Amadeu Antonio-Stiftung in Berlin am 14.8.2012, Titel: Das Kartell der Verharmloser - Wie Behörden systematisch rechtsextremen Alltagsterror bagatellisieren *** Bilder von Richard Fuchs, DW August 2012

Marion Kraske - autorka analizy

- Wymiar szerzącej się w całych Niemczech ignorancji i braku odwagi cywilnej w szeregach policji, wymiarze sprawiedliwości i wśród polityków wobec tej tematyki jest zastraszający - stwierdza autorka 32-stronicowego raportu, który przedstawiła we wtorek (14.08) w Berlinie.

Ofiary bez opieki i wsparcia

Raport dziennikarki, która pracowała kiedyś dla ARD i Spiegla nosi tytuł "Kartell der Verharmloser" ("Kartel bagatelizatorów") jest analizą sytuacji w ośmiu krajach związkowych RFN, m.in. w Turyngii, Saksonii-Anhalt i Nadrenii Północnej-Westfalii. Jej badania opierały się na rozmowach w placówkach poradnictwa dla ofiar i obywatelskich inicjatywach przeciwko skrajnej prawicy. Autorka analizy zaznacza, że przez wszystkie wywiady "jak czerwona nitka" snuje się stwierdzenie, że władze pozostawiają ofiary skrajnie prawicowej przemocy bez jakiejkolwiek opieki i wsparcia.

Berlin/ Bundestagspraesident Volker Lammert (CDU, l.), Bundeskanzlerin Angela Merkel (CDU, M.), der Gerichtspraesident des Bundesverfassungsgerichts, Andreas Vosskuhle (r.), sowie zwei Angehoerige von Opfern der Mordserie der terroristischen Vereinigung Nationalsozialistischer Untergrund (NSU), sitzen am Donnerstag (23.02.12) in der ersten Reihe im Konzerthaus in Berlin bei der zentralen Gedenkveranstaltung fuer die Opfer rechtsextremistischer Gewalt. Am Donnerstag findet in Berlin die zentrale Gedenkfeier fuer die Opfer der rechtsextremen Zwickauer Terrorzelle statt. Die Terrorzelle Nationalsozialistischer Untergrund (NSU) wird fuer zehn Morde und zwei Nagelbomben-Attentate verantwortlich gemacht. (zu dapd-Text) Foto: Michael Gottschalk/dapd

Oficjalne gesty to za mało. Uroczystość upamiętnienia ofiar prawicowego ekstremizmu w Berlinie

Jej zdaniem można wręcz mówić o systematycznym odwracaniu pojęć "ofiary i sprawcy". Ofiary spotykają się z nieukrywaną niechęcią, są inkryminowane i dyskryminowane, a przemoc, której ofiarą padły jest bagatelizowana. Natomiast sprawcy otrzymują wsparcie i daje się im poczucie solidarności. - Szczególnie problematyczne jest w tym względzie zachowanie policji, której brak jest interkulturowych kompetencji w obyciu z imigrantami - twierdzi Marion Kraske. Bijatyki o wyraźnym podtekście skrajnie prawicowym są zaszeregowywane jako zwykłe chuligańskie ekscesy i jako takie ujmowane są w policyjnych statystykach.

Najpierw alkomat, potem pogotowie

Amadeu Antonio, der 1990 in Eberswalde von Neonazis ermordet geworden ist. DW-World erhält hiermit das Recht, das Bild zu publizieren. Als Copyright können Sie Amadeu Antonio Stiftung schreiben. Einen schönen Tag noch. Viele Grüße Jan Schwab --- Jan Schwab Amadeu Antonio Stiftung www.amadeu-antonio-stiftung.de Linienstrasse 139 10115 Berlin Tel: ++ 49 - (0) 30-240 886 10

Amadeu Antonio - zamordowany przez neonazistów w Eberswalde w 1990 r.

Jako symptomatyczny dziennikarka podaje przypadek właściciela tureckiego snackbaru w Muecheln (Saksonia -Anhalt), któremu prawicowi ekstremiści grozili śmiercią. Kiedy żona Turka poinformowała o tym telefonicznie policję, funkcjonariusz zganił jej słabą znajomość niemieckiego i odłożył słuchawkę. Gdy patrol policji jednak pojawił się na miejscu zdarzenia, Turkowi, pomimo, że z ucha ciekła mu krew, kazano najpierw dmuchać w alkomat.

W innym przypadku w Chemnitz policja oświadczyła właścicielowi żydowskiej restauracji, że nie powinien dziwić się napadom na jego lokal, skoro prowadzi taką restaurację.

W sposób uwłaczający godności człowieka ofiary traktowane są także przez władze komunalne. Pod ich adresem kierowane są insynuacje, że "kalają własne gniazdo" - zaznacza Marion Kraske. Skrajnie prawicowe tendencje nie są zresztą specjalnością Niemiec Wschodnich; coraz częściej obserwuje się je także na obszarze dawnej RFN. Tu jednak działa dopiero jedna placówka pomocy dla ofiar skrajnie prawicowej przemocy, finansowana ze środków budżetowych.

epd / Małgorzata Matzke

red.odp.: Iwona D. Metzner