Węgrzy kontra konstytucja | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 03.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

Węgrzy kontra konstytucja

Dziesiątki tysięcy Węgrów protestowało przeciw obowiązującej od początku roku w ich kraju nowej konstytucji. W centrum krytyki: centroprawicowy rząd z Viktorem Orbanem na czele.

Protesty w Budapeszcie, 2.01.2012

Protesty w Budapeszcie, 2.01.2012

Przeciwnicy nie byli od siebie zbyt daleko, przynajmniej jeżeli chodzi o odległość: podczas gdy blisko sto tysięcy osób protestowało wczoraj (2.01) przed gmachem Opery Budapesztańskiej, w samej operze premier Orban brał udział w uroczystym akcie państwowym. W historycznym gmachu opery aktualna polityczna elita świętowała wejście w życie nowej Ustawy Zasadniczej Węgier. Przed gmachem demonstranci nieśli transparenty z napisami „Dyktatura Orbana”, „Orbanizacja”. Tłum domagał się ustąpienia Viktora Orbana.

Motto protestu: „Znowu będzie republika”. W nowej konstytucji określenie „republika” zostało usunięte z nazwy państwa. Zamiast Węgierska Republika zostały Węgry.

„Hipokryzja“ kontra „cnota“

Premier Victor Orban

Premier Victor Orban

Do protestów wezwały liczne organizacje pozarządowe i partie opozycyjne. Politycy opozycyjnej lewicy nie przemawiali. Były pełnomocnik ds. ochrony danych Laszlo Majtenyi mówił w swoim wystąpieniu: „W Operze panuje dzisiaj hipokryzja. Na ulicach cnota legalizmu”. Jeden z przywódców protestów, Sandor Szekely z ruchu „Solidarność” powiedział, że nowa konstytucja rujnuje mechanizmy równowagi, utworzone po upadku komunizmu w 1989 roku.

Mimo społecznych protestów i sprzeciwu opozycji, nowa konstytucja Węgier została zatwierdzona w kwietniu 2011 r. większością dwóch trzecich głosów rządzącej centroprawicowej Fidesz-KDNP (Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa). Zdaniem krytyków konstytucja organicza kompetencje Trybunału Konstytucyjnego oraz niezależność prasy i władzy sądowniczej. Krótko przed końcem roku parlament w przyspieszonym tempie zatwierdził dalsze ustawy, wśród nich m.in. ustawy ograniczające niezależność banku centralnego i zmianę prawa wyborczego na korzyść rządzącej prawicowego Fideszu.

Związane ręce przyszłych rządów

Protesty przed węgierskim parlamentem, 23.12.2011

Protesty przed węgierskim parlamentem, 23.12.2011

Nowa Ustawa Zasadnicza i towarzyszące jej zmiany mogą utrudnić życie także przyszłym rządom. I tak nowa ordynacja podatkowa wprowadziła jednolitą, 16-procentową stawkę podatku. Krytycy obawiają się miliardowych strat podatkowych. Powołana przez Orbana na dziewięć lat Rada Budżetowa może zawetować ustawę budżetową przyszłych rządów.

Najwyższa sędzina państwa – sędzia Sądu Konstytucyjnego i Prokurator Generalny (obydwa stanowiska obsadzone przez ludzi Orbana na także dziewięcioletnią kadencję), także po upływie ich kadencji zostaną na stanowiskach, jeżeli ich potencjalni następcy nie uzyskają dwóch trzecich głosów. „W przypadku parlamentu, w którym rządząca partia nie ma 2/3 większości, może to uniemożliwić pracę rządu”, stwierdza w swojej analizie niezależny Instytut Eötvös.

Także zagranica ma problemy z nowym obliczem Węgier: prezydent KE José Manuel Barroso, Europejski Bank Centralny (EBC) i minister spraw zagranicznych USA Hillary Clinton otwarcie skrytykowali kurs Orbana. W sytuacji tej nie pomaga trudny stan węgierskiej gospodarki. W grudniu międzynarodowe agencje ratingowe Standard & Poor's i Moody's obniżyły ocenę zdolności kredytowej Węgier do poziomu „tandety”.

Martin Muno (dpa, afp, rtr) / Elżbieta Stasik

red. odp.:Alexandra Jarecka

Reklama