Up Gallery w Berlinie. Małe obiekty, wielkie nazwiska | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 04.03.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Up Gallery w Berlinie. Małe obiekty, wielkie nazwiska

W berlińskiej "Up Gallery" trwa wystawa "The Touch - Dotyk", prezentująca artystów związanych w różnych okresach czasu z Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.

Polen Ausstellung The Touch

Kijewski/Kocur, Self-Portrait in a Wine-Coloured Shell, 1996,

Up Gallery założona została we wrześniu 2014 roku, ale dopiero wystawa "The Touch" pod kuratelą Eulalii Domanowskiej, przyciągnęła tak dużą publiczność. Mimo, że wystawa pokazuje miedzy innymi prace artystów działających aktywnie już w latach 60., na otwarciu było dużo ludzi młodych, dla których na przykład postać Magdaleny Abakanowicz jest symboliczna dla pewnego okresu w myśleniu o rzeźbie. Jej prace zwane abakanami, wykonane w technikach tkackich, zrewolucjonizowany spojrzenie na tkaninę artystyczna, a ona sama zdobyła uznanie na całym świecie. Jej skromna rozmiarami praca "Ręka" stała się przewodnim motywem wizualnym wystawy. Zresztą cała wystawa dopasowana została do niewielkich rozmiarów i klimatu galerii. Jak stwierdził nieco żartobliwie Dominik Lejman, artysta pracujący w Berlinie i Poznaniu, gdzie jest wykładowcą na Uniwersytecie Artystycznym: "Małe obiekty, wielkie nazwiska".

Polen Ausstellung The Touch

Magdalena Abakanowisz, Ręka, 1991,

Zmysłowość

Ale tak naprawdę tematem wystawy nie jest mała forma i aranżacja dopasowana do przestrzeni, a zmysłowość, tytułowy dotyk. - Sztuka haptyczna i apelująca do dotyku jest przykładem przemian, jakie przeszła sztuka w ciągu ostatniego półwiecza - od konceptualnej i minimalistycznej, odwołującej się przede wszystkim do naszego intelektu, po taką, która pobudza nasze zmysły - pisze w tekście towarzyszącym wystawie kuratorka. I cytuje miedzy innymi Nabokova, który w "Lolicie" pisał: "Czy to nie dziwne, że zmysł dotyku, tak nieskończenie mniej ceniony przez ludzi od wzroku, staje się w krytycznych momentach naszym głównym, jeżeli nie jedynym kluczem do rzeczywistości".

Właściwie każda praca pokazywana na wystawie warta jest uwagi. Jak choćby zmysłowe wideo 24 -letniej Natalii Janus-Majewskiej "Higiena", na którym młoda kobieta jak kot liże futro, w które jest odziana. Czy szklana ręka duetu Leszek Golec/Tatiana Czekalska. Szczególnie cenna jest dla mnie praca Duetu Kijewski/Kocur - czerwona muszla wypełniona cukierkami. Marka Kijewskiego poznałem w Berlinie na początku lat 90-tych, gdzie na wystawie w Künstlerhaus Bethanien pokazywał rzeźby ze smoły, płatków złota, cukierków i klocków lego. Wspólnie z Mirosławem Bałką i Mirosławem Filonikiem należał do najbardziej obiecujących polskich rzeźbiarzy swojego pokolenia. Niestety przedwczesna śmierć udaremniła jego karierę zagraniczną, która stała się udziałem na przykład Bałki czy Althamera.

Polen Ausstellung The Touch

Teresa Murak, Bez tytułu, 2014,

Szansa dla artystów z Poznania

Program Up Gallery jest dosyć jasno sprecyzowany. Pokazywani będą przede wszystkim artyści z Poznania, szczególnie ci związani z Uniwersytetem Artystycznym.

- Ma być to prze­strzeń wymiany idei i postaw artystycz­nych, a także miejsce promu­jące najcie­kawsze zjawiska sztuki polskiej w Berlinie. Do projektu zapro­szeni zostali zarówno doświad­czeni artyści, kura­torzy, teore­tycy sztuki, jak i artyści młodego pokolenia. - mówi koordynatorka projektu Andżelika Jabłońska-Macowicz.

Dyrektorem artystycznym jest rektor UAP prof. Marcin Berdyszak. To od niego zależy, czy program galerii przyciągnie wybredną publiczność berlińską, a zadanie nie jest łatwe, szczególnie, że galeria znajduje w odległej części dzielnicy Neukölln. Na szczęście w pięknej architektonicznie okolicy, gdzie w XVIII wieku osiedlili się Czesi, wygnani z kraju ze względu na wyznanie ewangelickie. Okolica jeszcze kilka lat temu niekojarzona ze sztuką, teraz ożywa. Na Richardstrasse, gdzie znajduje się Up Gallery, są teraz trzy galerie, w pobliżu klimatyczne knajpki i bary. Widać młodych ludzi, którzy przenieśli się tutaj choćby ze względu na rosnące w Berlinie czynsze.

Ale i tak namówienie publiczności, krążącej po znanych galeriach w dzielnicy Schöneberg, na przyjazd tutaj będzie sporym wyzwaniem.

Polen Ausstellung The Touch

Jan Wojciechowski, ręce, 1973,

Andżelika Jabłońska-Macowicz widzi szansę w zawiązywaniu współpracy z lokalnymi instytucjami, zajmującymi się kulturą czy festiwalami, jak znany "48 godzin Neukölln". Innym sposobem mogłyby być wydarzenia uzupełniające program wystaw, jak wykłady, dyskusje czy działania performatywne. Atutem jest z pewnością świetna strona internetowa galerii, prowadzona w trzech językach i ciekawa graficznie. Szanse na sukces są duże, szczególnie obserwując zainteresowanie wystawą "Touch". Ale równie duże jest ryzyko porażki, zważając na ilość galerii w Berlinie. A jest ich tutaj ponad 500.

Krzysztof Visconti

Up Gallery, Richardstrasse 43/44, Berlin Neukölln

upgalleryberlin.com/de/