UE chce znacznie zwiększyć import ciekłego gazu ziemnego z USA | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 02.05.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

UE chce znacznie zwiększyć import ciekłego gazu ziemnego z USA

To wynik porozumienia, które zawarli przewodniczący KE i prezydent USA, by ograniczyć konflikt handlowy między UE i Stanami Zjednoczonymi. Obrońcy środowiska są temu przeciwni z uwagi na sporną metodę szczelinowania.

Ciężarówki tankujące LNG

Niemcy: pierwsza stacja tankowania LNG w Berlinie

Komisja Europejska w najbliższych latach chce zakupićznacznie więcej ciekłego gazu ziemnego (LNG) z USA. Do roku 2023 jego import ma się podwoić i wynieść przynajmniej 8 mld metrów sześciennych gazu. Poinformowała o tym w Brukseli Komisja Europejska z okazji dzisiejszej (02.05.2019) konferencji z przedstawicielami gospodarki gazowej, zorganizowanej wspólnie przez KE i administrację waszyngtońską. Powołano się przy tym na porozumienie zawarte latem ubiegłego roku przez przewodniczącego KE Jeana-Claude’a Junckera i prezydenta USA Donalda Trumpa.

Aby zapobiec wojnie handlowej UE z USA Juncker obiecał wtedy zwiększyć import ciekłego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych. Prezydent Trump stale krytykuje, że kraje europejskie zamierzają w przyszłości importować więcej rosyjskiego gazu ziemnego za pośrednictwem gazociągu Nord Stream 2. Na konferencji w Brukseli mają zostać stworzone podstawy dalszego zwiększenia importu LNG.

Wzrost importu LNG o 272 procent

Już od lipca ubiegłego roku import amerykańskiego gazu ciekłego do Europy uległ wyraźnemu zwiększeniu. Komisja Europejska mówi o wzroście o 272 procent w porównaniu z tym samym okresem w roku 2017. W ciągu 9 miesięcy, od lipca 2018 począwszy, sprowadzono do Europy z USA 10,4 mld metrów sześciennych ciekłego gazu ziemnego. W porównaniu z całkowitym zużyciem gazu ziemnego w państwach członkowskich UE, wynoszącym przeszło 400 mld metrów sześciennych gazu rocznie, udział amerykańskiego gazu jest jednak niewielki. Ze Stanów Zjednoczonych państwa unijne sprowadzają tylko 13,4 procent ciekłego gazu ziemnego. Poza tym ciekły gaz ziemny stanowi mniej niż połowę gazu zużywanego w krajach Unii Europejskiej. Większość gazu ziemnego dociera do nich za pośrednictwem gazociągów.

Siedzący obok siebie Jean-Claude Juncker i Donald Trump

Lipiec 2018: gaz popłynie, wojny handlowej nie będzie

Sekretarz energii USA Rick Perry powitał z zadowoleniem wzrost importu amerykańskiego gazu LNG do Europy. - Taki postęp napawa mnie, oczywiście, otuchą - powiedział Perry w Brukseli. Poza tym dostawy amerykańskiego gazu do Europy są pewniejsze niż, na przykład, gazu importowanego z Rosji. Europejski komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu i energii Miguel Arias Cañete opowiedział się za dalszym zwiększeniem importu ciekłego gazu ziemnego zza oceanu o ile, jak oświadczył, "jego cena będzie konkurencyjna".

650 mln euro dopłat na terminale

Ciekły gaz ziemny uzyskuje się w wyniku skroplenia naturalnego gazu ziemnego w niskiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem. Jednocześnie jest on oczyszczany z domieszek. Po tej operacji gaz zmniejsza swoją objętość 630 razy i nadaje się do transportu specjalnymi statkami - gazowcami. Po dostarczeniu skroplonego gazu do portu wyposażonego w specjalną aparaturę nadaje mu się ponownie postać lotną i może być on przesyłany dalej do odbiorcy gazociągami, tak samo jak naturalny gaz ziemny.

Pod względem cenowym gaz LNG nie może konkurować ze zwykłym gazem ziemnym. Sekretarz Perry jest jednak pewny, że to się zmieni w dającym się przewidzieć czasie. W celu dywersyfikacji dostaw gazu państwa członkowskie UE od roku 2013 dotują budowę specjalnych terminali gazowych. Do tej pory, jak informuje Komisja Europejska, przeznaczono na to około 650 mln euro. Budowę takiego terminalu planują także Niemcy.

Terminale gazowe

Państwa członkowskie UE od roku 2013 dotują budowę specjalnych terminali gazowych

Obrońcy środowiska nie chcą gazu LNG

Obrońcy środowiska nie są zadowoleni z planów zwiększenia importu ciekłego gazu ziemnego z USA. Ich sprzeciw budzi przede wszystkim metoda szczelinowania, którą się go wydobywa z łupków. Polega ona na wtłaczaniu do odwiertu pod ciśnieniem mieszaniny wody z dodatkami chemicznymi i piaskiem, co ma niekorzystny wpływ na środowisko. Krytykuje się także skraplanie wydobytego gazu w niskich temperaturach, ponieważ proces ten pochłania do 25 procent energii zawartej w gazie.

- Kiedy UE nie posuwa się naprzód na swej drodze strategii klimatycznej, po cichu dogaduje się z lobbystami w sprawie nowego importu paliw - powiedział szef niemieckiej organizacji ochrony środowiska DUH, Sascha Müller-Kraenner.

Wzrost importu ciekłego gazu ziemnego jest, jego zdaniem, nie do pogodzenia z przyjętymi celami klimatycznymi. Dlatego DUH domaga się natychmiastowego zaprzestania budowy instalacji pozwalających na przyjmowanie amerykańskiego gazu ciekłego z łupków.

(DW, DPA, RTR / jak)

Redakcja poleca