Turczynki też będą rządzić CDU. „To autentyczna zmiana, nie widzimisię” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 08.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Turczynki też będą rządzić CDU. „To autentyczna zmiana, nie widzimisię”

Jedną z najgłośniej komentowanych w niemieckich mediach zmian po kongresie CDU było wejście do władz tej konserwatywnej i chrześcijańskiej partii działaczek pochodzących z Turcji.

Die Berliner Staatssekretärin für Gesundheit, Emine Demirbüken-Wegner (CDU) aus Berlin, aufgenommen am 04.12.2012 beim 25. Bundesparteitag der CDU in Hannover (Niedersachsen). Demirbüken-Wegner soll ins Präsidium der CDU aufrücken. Foto: Bernd von Jutrczenka/dpa +++(c) dpa - Bildfunk+++

Emine Demirbüken-Wegner, wybrana przez delegatów na kongres CDU do prezydium partii

Cema Özdemira, szefa Zielonych czy byłą posłankę SPD Lale Akgün zna wielu Niemców. Oboje należą do pierwszych polityków z zagranicznymi korzeniami, którzy zdołali wyrobić sobie nazwisko poza imigranckimi środowiskami, z których pochodzą. Od dawna nie są już jednak wyjątkami. W ostatnich latach stale rośnie liczba niemieckich polityków wywodzących się ze środowisk imigranckich. Zjazd rządzącej CDU (Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej) w Hanowerze tylko ten trend potwierdził.

Do kierownictwa CDU po raz pierwszy w historii dopuszczono trzy działaczki o tureckich korzeniach. Emine Demirbüken-Wegner z Berlina została podczas zjazdu wybrana do prezydium CDU, najważniejszego organu CDU - jako pierwsza kobieta z imigranckim pochodzeniem. Poza tym dwie Turczynki: minister ds. społecznych Dolnej Saksonii Aygül Özkan i deputowana do landtagu Nadrenii Płn.-Westfalii Serap Güler dołączyły do zarządu partii.

Bundesarbeitsministerin Ursula von der Leyen (CDU, 2.v.r.) und die niedersaechsische Sozialministerin Ayguel Oezkan (CDU) sitzen am Donnerstag (21.04.11) zu Beginn des Treffens Runder Tisch zum Bildungspaket im Bundesarbeitsministerium in Berlin nebeneinander. Wegen der geringen Nachfrage nach dem Bildungspaket fuer beduerftige Familien ist Arbeitsministerin Ursula von der Leyen mit Vertretern von Laendern und Kommunen zu einem Krisentreffen zusammengekommen. Am Runden Tisch soll ueber die Anlaufschwierigkeiten beraten werden. (zu dapd-Text) Foto: Michael Gottschalk/dapd

Aygül Özkan i Ursula von der Layen

Taki krok do przodu jest o tym bardziej godny uwagi, że CDU to partia, której wyborcy z imigranckimi korzeniami są raczej niechętni.

Oznaka integracji, nie tymczasowe widzimisię

W 2009 roku berliński instytut badawczy Data 4 U przeprowadził ankietę wśród prawie 3 tys. mieszkańców z tureckim pochodzeniem - jedna trzecia z nich miała już wtedy niemiecki paszport, a zatem i prawa wyborcze. Jedynie 10 proc. zadeklarowało głosowanie na chrześciańską demokrację, większość poparłaby socjaldemokrację (55 proc.) i Zielonych (23 proc.).

- Te liczby to dla nas sygnał alarmowy - mówi Gerd Langguth, politolog, a jednocześnie deputowany CDU do Bundestagu. Dlatego wybór działaczek z tureckim pochodzeniem do najwyższych organów partii ocenia jako odpowiedź na ten sygnał i znak zmiany w CDU.

- Pani Merkel chce tu autentycznej zmiany i nie sądzę, by było to jakieś tymczasowe widzimisię - mówi Langguth dodając, że jest to, oczywiście, strategia na przyciągnięcie do CDU imigranckiego elektoratu: - Naturalnie. To podstawowa sprawa: mamy przecież w Niemczech kilka milionów wyborców tureckiego pochodzenia, którzy muszą się jakoś włączyć w nasz system partyjny. A CDU ma tu spory problem, bo jest postrzegana jako partia, która ma najwięcej wątliwości ws. przystąpienia Turcji do UE.

Dlatego w najwyższych kręgach CDU próbuje się dać imigrantom zachętę do integracji. Jednak ich indywidualne sukcesy w partii zależą, rzecz jasna, od ich własnego zaangażowania i tego, jak często zabierają głos - ocenia poseł-politolog.

Turczynki w CDU skupiają się głównie na imigracji

Młoda działaczka CDU Serap Güler już teraz stara się, by jej głos się przebił: lobbuje za polityką integracji w swojej partii i jako przykład wskazuje powołanie resortu integracji w jej kraju - Nadrenii Północnej-Westfalii. Doszło do tego w 2005 roku, gdy chrześcijańscy demokraci tworzyli w tym landzie swój rząd. Również pomysł na Konferencję Islamską jako forum dialogu między chrześcijanami a muzułmanami w Niemczech wyszedł od CDU.

Serap Güler, CDU, Landtagskandidatin in Bonn-Lannesdorf, Aufnahme: 09.05.2012/ Karin Jäger. Rechte an DW abgetreten.

Serap Güler

Güler chce się sama zająć niektórymi palącymi kwestiami, takimi jak wprowadzenie podwójnego obywatelstwa dla imigrantów, którzy chcą otrzymać niemiecki paszport, ale bez rezygnacji z obywatelstwa państwa swojego pochodzenia. - To problem, z którym musimy się zmierzyć i to na pewno już niedługo. Ale naprawdę ufam, że CDU znajdzie tu jakieś rozwiązanie - mówi.

Prawdziwa integracja? Gdy włączą się w inne debaty

Emine Demirbüken-Wegner dodaje z kolei, że nie można zaniedbywać też innych spraw, które są istotne dla ludzi z imigranckimi korzeniami. - Jeśli nie zajmiemy się tak ważnymi sprawami, jak bezrobocie czy edukacja, ci ludzie pomyślą, że zupełnie tej partii nie obchodzą - przekonuje.

Podwójne obywatelstwo, integracja, migracja czy przystąpienie Turcji do Unii Europejskiej - to politycy o tureckich korzeniach są na razie partnerami dla CDU w rozmowach nt. tych spraw. Ale to nie jest dobry sposób na integrację polityczną - uważa Langguth.

- Radziłbym imigrantom, którzy wstępują do tej partii, by nie inwestowali całej swojej energii tylko w sprawy dotyczące imigracji. Powinni uczestniczyć także w debatach na inne tematy, takich jak polityka emerytalna czy kwestia interwencji niemieckich wojsk za granicą - mówi poseł CDU. - Dopiero to - jak podkreśla - potwierdzi, że ich integracja stała się faktem.

Basak Özay / Monika Margraf

red.odp.: Małgorzata Matzke