TTIP: Wolny handel na koszt środowiska? Wielka demonstracja w Berlinie | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 09.10.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

TTIP: Wolny handel na koszt środowiska? Wielka demonstracja w Berlinie

Dziesiątki tysięcy demonstrantów chcą protestować w sobotę (10.10.2015) w Berlinie przeciwko planowej umowie UE-USA ws. wolnego handlu. Krytycy obawiają się, że umowa TTIP zostanie zawarta kosztem ochrony środowiska.

Berlin Anti TTIP Protest Landwirtschaft 17.01.2015

Protest przeciwko TTIP w Berlinie, styczeń 2015

Tylko z Niemiec ma przyjechać do Berlina w sobotę 600 autobusów i specjalnych pociągów z demonstrantami. Będzie to największy jak do tej pory protest przeciwko transatlantyckiej umowie handlowej TTIP. – Obawiamy się, że umowa ta może doprowadzić do obniżenia standardów dotyczących ochrony środowiska i do wypracowania metod, które w przyszłości utrudnią wyznaczanie takich standardów – mówi Karl Baer z Instytutu Ochrony Środowiska w Monachium, jednego z organizatorów protestu.

Przedstawiciele gospodarki obiecują sobie natomiast po tej umowie przyrost gospodarczy i więcej miejsc pracy. TTIP jest „ważnym elementem zabezpieczenia naszego dobrobytu i zachowania gospodarczej równowagi w Europie”, uważa Felix Neugart z Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK).

14.01.2015 DW Global 3000 TTIP

Negocjacje toczą się za zamkniętymi drzwiami

Negocjacje na temat warunków spodziewanego „programu koniunktury“, jakim ma być Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), Unia Europejska i USA prowadzą już od 2013 roku. Za zamkniętymi drzwiami. Dokumenty przygotowane przez amerykańskiego partnera są ściśle tajne. Ogólnie dostępny jest natomiast w Internecie szereg propozycji przedstawionych przez UE – albo przeciekły nielegalnie do sieci, albo zostały opublikowane przez Komisję Europejską pod presją opinii publicznej.

Odpady czy pasza?

Dzięki tzw.współpracy regulacyjnej umowa ma w możliwie daleko idącym stopniu uprościć standardy obowiązujące w UE i USA, pisze niemiecki Federalny Urząd Ochrony Środowiska i ostrzega, że wiąże się z tym poważne ryzyko: „Mogą się obniżyć standardy dotyczące ochrony środowiska i mogą być zagrożone uwzględniające te standardy właściwości produktów”.

Standardy w zakresie ochrony środowiska są w UE często znacznie bardziej ostre niż w USA. Dotyczy to zwłaszcza produktów chemicznych. Liczne środki ochrony roślin, które są stosowane w USA, w UE ze względu na zawartość w nich związków rakotwórczych, są zabronione. W UE w wielu przypadkach granice dopuszczalnych zanieczyszczeń są też znacznie niższe niż w USA. W 2012 roku na przykład stwierdzono w UE zanieczyszczenie alfatoksyną B1 dużych ilości śruty kukurydzianej. W UE śruta musiałaby zostać zniszczona – trafiła jednak do USA jako pasza, legalnie.

Landwirt versprüht Pflanzenschutzmittel Pestizide

Obchodzenie się z pestycydami w UE i USA bardzo się różni

Komisarz UE ds. handlu Cecilia Malmström broni umowy z USA. Na europejski rynek nie trafi żaden produkt, który by nie odpowiadał standardom unijnym, zapewniała w kwietniu br.

W umowie TTIP chodzi jednak nie tyle o zrównanie czy wzajemne uznanie już istniejących standardów, tylko o uzgodnienia dotyczące przyszłych regulacji. Ekolodzy obawiają się, że UE podda się naciskowi USA akceptując mniej rygorystyczne przepisy. – Zawsze będzie wyrazem woli politycznej, czy ustalając w przyszłości regulacje unijne uwzględnimy amerykańskie zastrzeżenia czy nie – mówi ekspert DIHK Felix Neugart. – Jeżeli chce się mieć w Europie wyższe normy ochrony środowiska niż w USA, to jest to oczywiście w ramach normalnego procesu legislacyjnego nadal możliwe – dodaje Neugart.

Federalny Urząd Ochrony Środowiska proponuje natomiast, by „systematycznie badać, w jakich dziedzinach i na jakich warunkach współpraca regulacyjna może prowadzić do pozytywnego oddziaływania na środowisko po obydwu stronach”. Takie dziedziny mogłyby być zawarte w umowie TTIP jako tzw. „lista pozytywów”.

Kontrowersyjna ochrona inwestorów

Problematyczna dla ochrony środowiska może być planowana ochrona inwestorów w ramach TTIP, uważa Karl Baer z monachijskiego Instytutu Ochrony Środowiska. Na jej podstawie przedsiębiorstwo może domagać się od państwa odszkodowania, jeżeli państwo chce na przykład zaostrzyć przepisy ochrony środowiska. Tak stało się już w przypadku innej umowy: Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu NAFTA. W latach 90-tych sąd rozjemczy skazał Meksyk na 15,6 mln dolarów odszkodowania. Meksyk odmówił bowiem północnoamerykańskiej firmie wydania na swoim terenie zgody na prowadzenie składowiska niebezpiecznych odpadów.

Za jedną z głównych przyczyn oporu w Europie wobec TTIP uchodzi mechanizm rozwiązywania sporów między państwem a prywatnym inwestorem (ISDS). Niemiecki minister gospodarki Sigmar Gabriel i jego francuski kolega Matthias Fekl zaproponowali na początku roku, by spory dotyczące inwestycji rozstrzygał nowo stworzony Trybunał ds. inwestycji. Od prywatnych sądów arbitrażowych miałby się różnić tym, że obowiązywałyby w nim zasady transparencji i możliwe byłoby wniesienie odwołania od wyroku. Dla Karla Baera to za mało. – Chodzi o zasadnicze pytanie: czy międzynarodowi inwestorzy będą mieli szczególne prawa, które pozwolą im bronić się przed regulacjami danego państwa? – stwierdza Baer.

TTIP Protest Augsburg

Petycje przeciwko umowie TTIP podpisało ponad trzy miliony ludzi

„Twarde interesy ekonomiczne“

Negocjacje są jeszcze na etapie dalekim od tego, by uzgodnione było wszystko, co święte dla krytyków globalizacji – dotrzymania zasad ochrony konsumenta, ochrony środowiska i standardów socjalnych, powiedział niedawno Gabriel. Po dziesięciu spotkaniach negocjacyjnych wicekanclerz Niemiec podsumowuje trzeźwo: „W pertraktacjach nie rusza się praktycznie nic”. Przyczyny tego zastoju Gabriel dostrzega w „twardych interesach ekonomicznych”, zarówno z europejskiej, jak i z amerykańskiej strony. Pierwotnie ramy umowy miały zostać stworzone do końca tego roku. Termin ten uważany jest już za niemożliwy do dotrzymania.

Hilke Fischer / tł. Elżbieta Stasik