Timothy Snyder w ″taz″ o Muzeum II Wojny: zmarnowana szansa | Echa polskie | DW | 04.06.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Timothy Snyder w "taz" o Muzeum II Wojny: zmarnowana szansa

Zastąpienie pierwotnego projektu okrojonym i poświęconym tylko Westerplatte i kampanii wrześniowej to błąd i "zmarnowanie historycznej szansy" – pisze w „TAZ” prof. Timothy Snyder.

Timothy D. Snyder Historiker

Timothy D. Snyder wykłada historię Europy Wschodniej na Uniwersytecie Yale

Wybitny amerykański historyk, znawca historii II wojny światowej i problematyki nacjonalizmu, po raz kolejny włącza się w dyskusję nt. gdańskiego Muzeum II Wojny Światowej. Tym razem w obszernym eseju opublikowanym w weekendowym wydaniu berlińskiej „Die Tageszeitung” („TAZ"). Jest gorącym obrońcą pierwotnej koncepcji Muzeum.

Rząd likwiduje projekt?

Muzeum II Wojny Światowej, którego budowa wciąż trwa w Gdańsku, miało być otwarte w 2017. Nad ambitnym projektem, któremu patronował były premier, a obecny przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, pracowała grupa ekspertów, ale włączyli się w niego i zwykli Polacy, którzy przekazywali do muzeum swoje pamiątki. Muzeum miało być unikalnym miejscem, które pokazuje znaczenie II wojny światowej i jej skutki nie tylko dla Polski i Europy, ale i dla świata - to, że była katastrofą globalną, nie regionalną. Pomieścić miał eksponaty na ponad 23 tys. m kw.

Ciosem dla tej koncepcji jest decyzja ministra kultury Piotra Glińskiego, który w kwietniu zapowiedział połączenie Muzeum II Wojny z nowym Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. De facto oznaczałoby to koniec tego pierwszego. Zapowiedź ministra wywołała sprzeciw intelektualistów i władz miasta Gdańska.

Pierwotnej koncepcji broni i prof. Timothy Snyder, który zna ją bardzo dobrze. „Trudno sobie wyobrazić lepszą lokalizację takiego muzeum niż Polska, której obywatele najbardziej ucierpieli przez tę wojnę. Jednak obecny polski rząd pod przywództwem konserwatywnego PiS wydaje się zdecydowany, by zakończyć ten projekt” – pisze w „TAZ” o planach PiS amerykański naukowiec.

„I to nawet z uzasadnieniem, że nie wyraża on »polskiego punktu widzenia«. Sformułowanie takie jest trudne do wytłumaczenia i prawdopodobnie oznacza w praktyce, że polskie doświadczenia i ogólna historia II wojny źle razem wyglądają. Pierwszy krok nowego rządu to zastąpienie już prawie ukończonego muzeum globalnego niejasnym (i istniejącym na razie tylko na papierze) muzeum lokalnym. A następnie twierdzeniu, że w zasadzie nic się nie zmieniło” – dodaje.

Snyder: To będzie zmarnowanie szansy

Buch Cover Bloodlands: Europa zwischen Hitler und Stalin

"Skrawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem" - najgłośniejsza książka Snydera

Według niego zastąpienie szerokiego projektu okrojonym i poświęconym tylko Westerplatte i kampanii wrześniowej to błąd. „(…) Całkiem straci się z pola widzenia to, jak Polacy walczyli o swój kraj w ciągu kolejnych 5,5 roku. Krok ten oznacza też jednak zmarnowanie historycznej szansy, by na nowo zdefiniować globalne zrozumienie II wojny” - czytamy.

Amerykański profesor przywołuje kilka opracowanych już przykładów obszarów i zagadnień, które przedstawiać miało Muzeum II Wojny. W tym uniwersalne doświadczenia, jakie stały się udziałem ludzi stojących po różnych stronach, np. naloty, którymi Niemcy nękali polskich cywilów, ale które w 1945 roku stały się i ich traumą. Także nieznane powszechnie zbrodnie na jeńcach wojennych, m.in. świadome zagłodzenie w 1941 roku przez Niemców 3 mln radzieckich jeńców. Wystawa miała obejmować także i temat Holocaustu.

Zdaniem Snydera: „Być może właśnie tu tkwi problem obecnego polskiego rządu. Szerokie rozumienie Holocaustu sprawia, że trudno jest jasno podzielić narody europejskie na sprawców i ofiary. Wyobrażenie o polskiej, narodowej niewinności, jakiego najwidoczniej aktualny rząd chce bezwarunkowo bronić, pod tym względem absolutnie nie jest niewinne”.

Likwidacja Muzeum to brutalny atak

Dalej Snyder przypomina m.in. o Jedwabnem i żydowskich ofiarach, po których ocalały tylko klucze ich domów. Klucze te – jak podkreśla – trafiły do zasobów Muzeum II Wojny.

Historyk zaznacza jednak, że wyobrażenia polityków PiS o tym, że gdańskie muzeum nie doceni Polaków, są nieuzasadnione. „Mimo wszystkich zastrzeżeń rządu PiS w muzeum tym można będzie zobaczyć też całe mnóstwo dowodów polskiego bohaterstwa. Polska nigdy nie poddała się Niemcom. I ruchowi oporu w podziemiu, w postaci Armii Krajowej, poświęcono tu dużo uwagi” – podkreśla Snyder i podaje kolejne przykłady m.in. polskich lotników walczących w bitwie o Anglię czy Polaków, którzy złamali kod Enigmy. Oni wszyscy będą upamiętnieni w Muzeum II Wojny.

Na koniec Snyder podkreśla, że: „Upadek demokracji, wejściowy temat tego muzeum, nie może być dziś bardziej aktualny. I przedstawienie tego konfliktu jako tragedii globalnej nie może dawać bardziej do myślenia. Likwidacja Muzeum jeszcze przed jego otwarciem to nic innego jako brutalny atak na kulturowe dziedzictwo tego świata”.

Opr. Monika Margraf

Niniejszy tekst jest omówieniem artykułu, który ukazał się na łamach niemieckiej prasy i nie jest identyczny ze stanowiskiem Redakcji Polskiej DW.