Tego jeszcze nie było: dokumenty samochodowe biletem w komunikacji miejskiej | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 10.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Tego jeszcze nie było: dokumenty samochodowe biletem w komunikacji miejskiej

Rekordowe ceny benzyny miejskie zakłady komunikacji publicznej w Lipsku wykorzystują dla pozyskania nowych pasażerów. Pasażerowie z dowodem rejestracyjnym samochodu jeżdżą za darmo...

...niestety tylko przez cztery dni. Ale liczy się pomysł. Od 10 do 13. kwietnia kierowcy mogą zostawić samochód w garażu lub przed domem i za darmo zakosztować jazdy środkami komunikacji miejskiej i regionalnej. Za bilet posłuży im dowód rejestracyjny ich własnego auta. Żony i dzieci posiadaczy samochodów mogą im towarzyszyć. Też za darmo. Ale to nie wszystko. Kierowcy mogą zabierać ze sobą bezpłatnie do autobusu, tramwaju lub pociągu regionalnego także inne osoby, ale tylko tyle, ile się mieści w ich samochodzie, na który mają wystawione dokumenty.

Tę niezwykłą akcję wymyślilły, konkurujące ze sobą na co dzień: Lipskie Zakłady Komunikacji Miejskiej (LVB), Środkowoniemieckie Przedsiębiorstwo Transportowe (MRB) oraz Koleje Niemieckie (DB) Przewozy Regionalne. Motto akcji brzmi: „Koniec z szaleństwem wysokich cen za benzynę – czas na przesiadkę”.

„Nasza oferta to prawdziwa alternatywa dla kierowców, którzy mogą zostawić samochody w domu i korzystać ze środków komunikacji publicznej”, wyjaśnia Ulf Midelberg, dyrektor Lipskich Zakładów Komunikacji Miejskiej (LVB).

Wraz z początkiem ferii wielkanocnych w Niemczech podskoczyły niespodziewanie w górę ceny benzyny, osiągając rekordowy poziom. Federalny Urząd Antymonopolowy wszczął postępowanie przeciwko koncernom naftowym w Niemczech, a politycy dyskutują, jak zapobiec takiej nieuzasadnionej eksplozji cen.

Dyrektor hamburskiego Instytutu Badań Gospodarczych (HWWI) Thomas Straubhaar jest przeciwny faworyzowanemu, szczególnie przez liberalów (FDP), pomysłowi podwyższenia tzw. Pendlerpauschale, czyli ulgi podatkowej za dojazdy do pracy oddalonej od miejsca zamieszkania o ponad 20 km. Jeśli rząd uważa, że „kierowcy w Niemczech za dużo płacą za benzynę i państwo musi im to zrekompensować, to powinien się najpierw zająć obniżeniem podatku za benzynę,” skomentował żądania polityków dyrektor Straubhaar.

dapd/dpa/Barbara Cöllen

Red. odp.: Andrzej Pawlak