taz: „Dla Wrocławia współpraca z Berlinem jest ryzykowną grą” | Echa polskie | DW | 27.10.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

taz: „Dla Wrocławia współpraca z Berlinem jest ryzykowną grą”

Po udanych podróżach „Pociągu kultury” Berlin i Wrocław mają apetyt na więcej – pisze berliński dziennik „taz” (27.10.2017).

Obejrzyj wideo 01:35

Berlin - Wrocław "Pociąg do kultury"

„Berlina i Wrocławia nie łączy nawet formalne partnerstwo miast, mimo to współpraca kwitnie, a ma być jeszcze bardziej intensywna” – pisze znawca Polski Uwe Rada, redaktor berlińskiego dziennika „Tageszeitung” (taz) w artykule „Wrocław i Berlin przy okrągłym stole”.

Kooperacja między obydwoma miastami już istniała, ale jej ukoronowaniem był „Pociąg kultury” uruchomiony między stolicą Niemiec i stolicą Dolnego Śląska z okazji przyznanego Wrocławowi miana Europejskiej Stolicy Kultury 2016. ESK i jego projekty skończyły się, ale pociąg jeździ dalej, a obydwie stolice pracują teraz nad „utrzymaniem i spotęgowaniem współpracy”.

Rozmowy przy okrągłym stole

We wtorek (24.10.2017) przedstawiciele obydwu miast spotkali się we Wrocławiu przy pierwszym okrągłym stole. Jednym z punktów obrad była współpraca szkół wyższych. Obecnie między uczelniami Berlina a Uniwersytetem Wrocławskim istnieje tzw. partnerstwo strategiczne, ale znacznie bardziej intensywne jest partnerstwo uprzywilejowane. Berlin sobie go życzy, Wrocław jeszcze się zastanawia, a "jeżeli da zielone światło, zatroszczymy się o to” – cytuje taz Reinharda Schweppe, byłego ambasadora Niemiec w Polsce i szefa niemieckiej delegacji na wrocławskim spotkaniu. „Intensywna współpraca jest też zadeklarowanym celem Schweppe i Jana Waisa, szefa biura współpracy międzynarodowej we wrocławskim ratuszu” – pisze Rada.

„Trudny temat – zależność finansowa od Warszawy”

Chwilowo chodzi o nader praktyczne sprawy, takie jak wymiana kulturalna, a w niej np. organizowana w 2018 r. w Berlinie i w 2019 we Wrocławiu wystawa prac urodzonego na Dolnym Śląsku Otto Muellera, artysty z grupy „Die Bruecke”.

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz nie będzie już kandydował (DW/B. Riegert)

Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz nie będzie już kandydował

Ale chodzi też o perspektywy na przyszłość. Uwe Rada przypomina, że w ubiegłym roku w ramach „In Between Festivals” gościło we Wrocławiu 16 grup tańca współczesnego z Berlina. Christophe Knoch, inicjator festiwalu i rzecznik Fundacji Zukunft Berlin chętnie by kontynuował tę historię sukcesu, ale do tego trzeba pieniędzy. – Produkcje taneczne są w Polsce wspierane tylko przez Ministerstwo Kultury. Lokalna produkcja z lokalnymi środkami finansowymi jest dotąd niemożliwa – cytuje „taz” Knocha. Ale byłaby furtka. Gdyby miasto postawiło rocznie do dyspozycji 100 tys. euro, mogłoby powstać co roku 4-6 produkcji tanecznych. „Wrocław mógłby zasygnalizować tym samym decentralizację subwencjonowania kultury i stać się partnerem międzynarodowych produkcji tanecznych” – pisze „taz”.

„Zależność finansowa od Warszawy jest dla Wrocławia trudnym tematem” – kontynuuje temat Rada i przypomina głośną sprawę wstrzymania przez MKiDN dotacji na wrocławski festiwal Dialog.

Inne oblicze Polski

„Jako Europejska Stolica Kultury Wrocław pokazał «inne oblicze» Polski, liberalej alternatywy do narodowo-konserwatywnego przełomu w Warszawie. To 630-tysięczne miasto utrzymuje ten kurs” – stwierdza autor artykułu. Tyle, że kończy się kadencja Rafała Dutkiewicza, prezydenta, który otworzył miasto na świat. Kto przejmie po nim stery, pokażą przyszłoroczne wybory. „Zadeklarowanym celem PiS jest zdobycie ciągle jeszcze opozycyjnych, dużych miast” – pisze Uwe Rada – „Wrocław, który w konserwatywnym środowisku uchodzi za zbyt przyjazny Niemcom, byłby symbolem sukcesu nie do przebicia”.

Intensyfikowanie współpracy z Berlinem jest dla Wrocława „ryzykowną grą” – konstatuje „taz” i tłumaczy, że miasto staje się w ten sposób podatne na zagrożenia w nadchodzących wyborach. Tyle, że jednocześnie nie ma alternatywy do współpracy ponadgranicznej. Obok Szczecina i Poznania Wrocław należy od dziesięciu lat do tzw. Partnerstwa Odry. „Zachodnie metropolie Polski wiedzą, jak ważne są turystyka, rozbudowa dróg, współpraca gospodarcza z Berlinem, Brandenburgią i Meklemburgią-Pomorzem Przednim” – stwierdza Rada – „Dowodzi tego też zaprezentowana zaraz na początku wrocławskiego spotkania wspólna wizja przyszłości «Obszar powiązań»”.

Następny okrągły stół Berlina i Wrocławia za rok.

opr. Elżbieta Stasik

 

Audio i wideo na ten temat

Reklama