″Tannhäuser″: operowy skandal w Düsseldorfie | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 10.05.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

"Tannhäuser": operowy skandal w Düsseldorfie

Najnowsza inscenizacja "Tannhäusera" Ryszarda Wagnera wywołała prawdziwy skandal i dyskusję o granicach artystycznej wolności.

+++ ACHTUNG: Die Bilder sind unter Nennung des Fotografen ausschließlich zur aktuellen Berichterstattung über die Deutsche Oper am Rhein honorarfrei zu verwenden. Zur Nutzung in sozialen Netzwerken sind sie nicht freigegeben. +++ Szene aus der Tannhäuser Inszenierung an der Deutschen Oper am Rhein. Foto: Hans Jörg Michel, Düsseldorf, 2013

Tannhäuser (Deutsche Oper am Rhein, 2013)

Wielkie emocje i okrzyki oburzenia - z takimi reakcjami reżyser opery Wagnera Burkhard C. Kosminski się liczył. Nie liczył się natomiast z tym, że widzowie wychodzić będą trzaskając drzwiami a nawet wzywać pomoc lekarską. To konsekwencja drastycznej inscenizacji, przenoszącej akcję "Tannhäusera" w czasy III Rzeszy, z jej najstraszniejszymi stronami: rozstrzeliwaniem i mordowaniem ludzi w komorach gazowych czy sceną samopodpalenia. Zaskoczona reakcjami była też dyrekcja opery, która pociągnęła za symboliczny "hamulec bezpieczeństwa". Po premierze opery zadecydowano, że będzie ona grana jedynie w wersji koncertowej - bez akcji scenicznej.

Przemoc na scenie

Skandale teatralne są tak stare jak ten gatunek sztuki. Przedstawianie na scenie dzikości i brutalności rzadko kiedy nie cieszyło się poklaskiem publiczności - wystarczy wspomnieć skandal towarzyszący prawykonaniu ˝Święta Wiosny" Igora Strawińskiego w 1912 roku w Paryżu. Jednak ówczesna raczej symboliczna antycypacja ustąpiła dziś miejsca drastycznie realistycznemu przedstawianiu przemocy. W kolońskiej inscenizacji opery "Samson i Dalila" Camila de Saint-Saensa z 2009 roku, reżyser Tilman Knabe nie zawahał się przedstawić realistycznie scen gwałcenia kobiet i egzekucji.

Darsteller: Chor, Extra-Chor und Statisterie der Oper Köln *** Klaus Lefebvre CMS: 05.2009

Seks i przemoc także na deskach opery w Kolonii: "Samson i Dalila" w reż. Tilmana Knabe (2009)

Odwaga na eksperyment

Inscenizacja Knabego spotkała się z oficjalnymi protestami solistów i członków chóru opery kolońskiej. Argumentowali oni m. in. psychicznym obciążeniem związanym z przedstawianiem drastycznych scen. Niektórzy przedstawili nawet zaświadczenia lekarskie o niezdolności do pracy.

Podobnie zareagowali też niektórzy widzowie przedstawienia "Tannhäusera", którzy skorzystali z pomocy lekarzy. Jednak tradycyjne inscenizacje oper stają się, przynajmniej w Niemczech, coraz rzadsze.

Ciemna strona Wagnera

Pretekstem do drastycznej inscenizacji w Düsseldorfie jest obchodzona właśnie 200. rocznica urodzin Ryszarda Wagnera. Reżyser postanowił zwrócić uwagę publiczności na antysemityzm kompozytora i wpływ jego muzyki na Hitlera. Tego rodzaje artystyczne prowokacje nie są niczym niezwykłym, broni się reżyser. Dlatego reakcja publiczności, a nawet lokalnej społeczności żydowskiej, jest dla niego niezrozumiała. - Oświadczam, że w żadnym momencie nie wykorzystałem straszliwych zbrodni nazistów jako celu samego w sobie, jako taniego sposobu na wywołanie skandalu - mówi zdenerwowany Burkhard Kosminski. Dyrekcji opery zarzucił jednocześnie "swego rodzaju cenzurę".

Szene aus der Oper Idomeneo bei einer Probe an der Deutschen Oper Berlin zu einer Inszenierung von Hans Neuenfels, die am 13.03.2003 Premiere hatte (Probenfoto vom 11.03.2003). Im Epilog drapiert Idomeneo (Charles Workmann) die abgeschlagenen Köpfe der Religionsführer auf Stühlen. Die Deutsche Oper Berlin hat die Mozart-Oper nach einer Mitteilung von Montag (25.09.2006) aus Sorge über mögliche islamistischen Anfeindungen vom Spielplan abgesetzt. Grund seien Sicherheitsbedenken. Die Inszenierung setzt sich kritisch mit den Weltreligionen, u.a. auch mit dem Islam, auseinander. (zu lbn 4291 vom 26.09.2006) Foto: Claudia Esch-Kenkel dpa/lbn +++(c) dpa - Bildfunk+++

Drastyczna scena z obciętą głową proroka Mahometa w inscenizacji Deutsche Oper w Berlinie

Kiedyś skandal, dziś klasyka

Skandal w Duesseldorfie zwraca ponownie uwagę na trudny balans między wolnością sztuki z jednej strony, a oczekiwaniami publiczności i dyrekcji teatrów z drugiej. Pomimo wielu odważnych inscenizacji zdejmowanie oper z afisza zdarza się w Niemczech rzadko. Ostatni tego typu przypadek miał miejsce w 2006 roku w Berlinie. Wtedy to dyrekcja opery odwołała przedstawienia opery Mozarta "Idomeneo" z obawy przed protestami muzułmanów. W jej trakcie pokazywano bowiem obciętą głowę proroka Mahometa.

Bayreuther Festspiele Szenenbild aus der `Walküre` Inszenierung Patrice Chereau, Bühnenbild Richard Peduzzi Juli 1977 Aufnahmezeitraum-/datum 01.01.1977 - 31.12.1977 Urhebervermerk ullstein bild

Pełna rehablitacja: "Pierścień Nibelunga" w reż. Patrice'a Chereau (Bayreuth, 1976)

Historia teatru operowego uczy jednak, że wiele skandalicznych inscenizacji staje się z czasem "klasykami". Tak było na przykład z inscenizacją "Pierścienia Niebelunga" Patrice'a Chereau w czasie Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth w 1976 roku. Czy akurat duesseldorfski "Tannhäuser" ma szansę powtórzyć ten sukces, jest sprawą dyskusyjną. Ze względu na radykalną decyzję dyrekcji opery w Düsseldorfie publiczność nie będzie miała możliwości wyrobienia sobie własnego zdania na ten temat.

Klaus Gehrke / Bartosz Dudek

red. odp. Małgorzata Matzke

Reklama