Tagesspiegel krytykuje niemiecki wymiar sprawiedliwości | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 04.06.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Tagesspiegel krytykuje niemiecki wymiar sprawiedliwości

Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że niemiecka prokuratura jest zbyt mocno uzależniona od władzy wykonawczej. „Słusznie” – ocenia „Tagesspiegel” i przypomina interwencję ministerstwa sprawiedliwości sprzed kilku lat.

„Nikt nie jest tak niezależny, jak myśli” – pisze Jost Mueller-Neuhof w opublikowanym w poniedziałek internetowym wydaniu „Tagesspiegla”.

Autor nawiązuję do orzeczenia TSUE sprzed tygodnia. Sąd w Luksemburgu zakazał niemieckim prokuraturom wystawiania europejskiego nakazu aresztowania ze względu na brak gwarancji niezależności od władzy wykonawczej. 

„Wielka afera. Wzorowe państwo prawa, które niedawno świętowało swoją konstytucję, jakby to była relikwia, pogrążyła się w kryzysie” – pisze z ironią Mueller-Neuhof.

Uzasadniona krytyka

Komentator przyznaje, że krytyka ze strony europejskiego trybunału jest uzasadniona. Prokuratorzy podlegają poleceniom ministerstwa sprawiedliwości. „Ta sytuacja od dawna jest przedmiotem dyskusji. Tym bardziej teraz, gdy Polska i Węgry pokazały Europie, jak polityka może podporządkować sobie trzecią władzę” – czytamy w „Tagesspieglu”.

Instytucje RFN nie są całkowicie odporne na takie wpływy – ocenia Mueller-Neuhof. Jako przykład podaje interwencję ówczesnego ministra sprawiedliwości Heiko Maasa, a obecnie szefa MSZ, który kilka lat temu polecił przerwać śledztwo przeciwko dwóm blogerom podejrzanym o ujawnienie tajemnicy państwowej.

„Wolność prasy ponad wszystko? Bzdura. Wymiar sprawiedliwości musi niezależnie zbadać sprawę i rozważyć wszystkie za i przeciw”- pisze komentator dodając, że to sądy kontrolują decyzje prokuratury.

Interwencja ministra

„Minister, który interweniuje, ponieważ politycy i media rozpaczają, narusza podział władz i ujawnia słabe punkty systemu. Nie ma znaczenia czy – jak w przypadku Maasa – odbywa się to w imię demokracji, czy – jak w przypadku Polski – w imię populistycznego zła. W obu przypadkach prowadzi to do erozji prawa” – krytykuje Mueller-Neuhof.

„Prościej jest twierdzić, że jest się niezależnym, niż być niezależnym” – konkluduje komentator „Tagesspiegla”.    

 

Redakcja poleca

Reklama