Szef niemieckiej dyplomacji ostrzega Brytyjczyków przed konfrontacją z UE | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 27.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Szef niemieckiej dyplomacji ostrzega Brytyjczyków przed konfrontacją z UE

W reakcji na groźbę brytyjskiego premiera Davida Camerona ewentualnego wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE, Guido Westerwelle proponuje rozmowy na temat reform. Ostrzega też przed konsekwencjami brytyjskich działań.

Pytanie: Czego zabraknie w UE, jeśli Wielka Brytania opuści Wspólnotę?

Guido Westerwelle: Wielka Brytania jest częścią Europy. Ze względu na położenie, historię, ale też względy polityczno-strategiczne oraz ze względu na swoje szczególnie intensywne relacje transatlantyckie, jest dla nas krajem o bardzo dużym znaczeniu. Wielka Brytania jest zwłaszcza dla nas Niemców ważnym sojusznikiem w dążeniach do stworzenia wspólnej przestrzeni gospodarczej z USA.

Großbritannien David Cameron über Referendum EU

Premier David Cameron mówi o zwołaniu referendum ws. UE

Pytanie: Czy Unia Europejska miałaby jeszcze znaczenie na arenie międzynarodowej bez Wielkiej Brytanii?

GW: Wyjście z UE w pierwszej kolejności uderzy w Wielką Brytanię, osłabiając ją. Wiele przedsiębiorstw, które tam dotychczas inwestowały, które działają na rynku europejskim, zrewidują swoją strategię inwestycyjną. Mam nadzieję, że Wielkiej Brytanii nie grozi faza zawieszenia do zapowiedzianego referendum z powodu inwestycyjnego regresu.

Pytanie: Gdyby Wielka Brytania wystąpiła z UE, ucierpiałaby przecież cała Unia.

GW: Zawsze tak jest, że konstrukcja, która traci jeden z filarów nośnych, słabnie.

Pytanie: Ale z dobrodziejstw UE Brytyjczycy chętnie korzystają...

GW: Dlatego jestem pewny, że decydenci myślący kategoriami ekonomicznymi, szczególnie ci z Londynu, zadbają o pozytywny wynik referendum. Wyobrażenie, że Unię Europejską można zredukować do rynku wewnętrznego, jest anachronizmem z ubiegłego stulecia. UE to coś więcej niż tylko jednolity rynek. To także polityczna i strategiczna Wspólnota.

Pragnę nie tylko więcej Europy, lecz także lepszej Europy

Pytanie: Czy to znaczy, że nie ma pan zrozumienia dla niezadowolenia Brytyjczyków z UE?

GW: Zgadzam się z tym, że UE powinna być bardziej demokratyczna, bardziej konkurencyjna, bardziej przejrzysta i skuteczniejsza w działaniu. Niemcy też to popierają. Ja pragnę nie tylko więcej Europy, lecz także lepszej Europy. Pozostaje nam tylko znalezienie odpowiedzi na pytanie, jak tego dopiąć. Znamy wszyscy z życia prywatnego sytuacje, że w wieloletnich związkach, które przeżywają kryzysy, mówi się: „Albo zrobisz, jak ja chcę, albo koniec z nami”. Tak być nie może.

Guido Westerwell im Interview mit der Deutschen Welle

Guido Westerwelle w rozmowie z Deutsche Welle

Pytanie: A gdzie widzi Pan możliwości kompromisu?

GW: Konieczne jest ożywienie zasady subsydiarności. Czego Bruksela regulować nie musi, nie powinna regulować. Unia Europejska powinna się zajmować tylko tymi kwestiami, którymi rzeczywiście jest lepiej zarządzać na płaszczyźnie unijnej. Zamiast tworzyć standardy dla parytetu kobiet na stanowiskach kierowniczych wśród średnich przedsiębiorców w Badenii-Wirtembergii, Bruksela powinna zacząć przeciwdziałać procederowi prania brudnych pieniędzy i wpływać na przejrzystość działania banków. Takie sprawy państwa UE mogą załatwiać tylko razem.

Pytanie: Czy Wielka Brytania może liczyć na szczególny status?

GW: Najpierw może odczekajmy, aż Wielka Brytania konkretnie sformułuje swoje żądania. Jedne będzie można spełnić, inne nie. Radzę wszystkim w UE, aby prowadzili debatę w duchu proeuropejskim. Łatwiej osłabić pozycję UE niż ją potem odbudować.

Powinniśmy mieć nie tylko traktaty, ale i unijną konstytucję

Treffen Weimarer Dreieck

Trójkąt Weimarski: Radosław Sikorski, Guido Westerwelle, Alain Juppé

Pytanie: Co jest złego w referendum?

GW: To jest prywatna sprawa Brytyjczyków. W Europie wielokrotnie zwoływano referenda. Jeśli Wielka Brytania zdecyduje się na taki krok, będziemy oczywiście decyzję tę respektować.

Pytanie: Czy nie powinniśmy wreszcie i my w Niemczech zwołać referendum ws. UE?

GW: Od dawna uważam, że powinniśmy mieć nie tylko Traktaty, ale i unijną konstytucję. W tej sprawie powinniśmy zorganizować plebiscyt. Już teraz prognozuję, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2014 roku, rozpocznie się debata na ten temat.

DPA/Barbara Cöllen

Red.odp.: Iwona D. Metzner