Sześciu zabójców z Alexanderplatz przed sądem | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.05.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Sześciu zabójców z Alexanderplatz przed sądem

W kwietniu Jonny K. skończyłby 21 lat. Gdyby żył. Zginął śmiertelnie pobity w centrum Berlina. Dziś rozpoczął się proces jego zabójców.

Jonny K. był pochodzenia niemiecko-tajlandzkiego. W październiku 2012 szedł z kolegą po Alexanderplatz, kiedy zaczepiła ich grupka młodych ludzi. Ich ofiarą był pierwotnie kolega Jonny'ego. Kiedy Jonny zaczął bronić przyjaciela, napastnicy – grupa niemiecko-tureckich mężczyzn w wieku od 19 do 24 lat, skoncentrowała się na nim. Kopali go jeszcze, kiedy nieprzytomny leżał już na ziemi. Przewieziony do szpitala, dzień później zmarł wskutek wylewu krwi do mózgu. Ciężko ranny był też jego kolega. Miał więcej szczęścia, przeżył.

Fala oburzenia

Berlin/ Der Sarg des durch eine Pruegelattacke getoeteten Jonny K. steht am Sonntag (28.10.12) in Berlin waehrend einer oeffentlichen Gedenkfeier in den Raeumen des Bestattungsunternehmens, waehrend ein Foto des Verstorbenen (r.) zwischen Kerzen auf einem Staender steht. Der 20-Jaehrige war in der Nacht zum 14. Oktober 2012 von mehreren jungen Maennern am Alexanderplatz bewusstlos gepruegelt worden. Er erlag kurz darauf seinen schweren Verletzungen. (zu dapd-Text) Foto: Clemens Bilan/dapd

Śmierć Jonny'ego K. wywołała falę dyskusji

Sprawa ta wywołała ożywioną, ogólnonarodową dyskusję na temat przemocy i bezpieczeństwa w miejscach publicznych. Jakby nie było Jonny K. zginął w jednym z najbardziej uczęszczanych miejsc stolicy Niemiec. Zginął w nocy, ale także w nocy Alexanderplatz nie jest pusty. Dodatkowym tematem dyskusji było niemiecko-tureckie pochodzenie sprawców.

Czterech podejrzanych zostało aresztowanych w Berlinie kilka tygodni po napaści. Dwóch głównych podejrzanych uciekło do Turcji. Sprawa nabrała wymiarów międzypaństwowych. Turecki wymiar sprawiedliwości stał się aktywny dopiero po interwencji kanclerz Angeli Merkel, która zwróciła się do premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana o pomoc w ściganiu 19-letniego Onara U. Jego kolega Bilal K., dobrowolnie wrócił do Berlina i oddał się w ręce policji.

I am Jonny

Defendant Memet E. (L) covers his face as he sits behind Tina K., joint plaintiff and sister of German-Vietnamese victim Jonny K., in a courtroom in Moabit district in Berlin May 13, 2013. Six men go on trial on Monday accused of having beaten to death Jonny K. in what appeared to be an unprovoked attack at Berlin's Alexanderplatz late night on October 14, 2012. REUTERS/Fabrizio Bensch (GERMANY - Tags: CRIME LAW)

Tina K. walczy o bezpieczny Berlin

Cała szóstka, w wieku od 19 do 24 lat odpowiada od dzisiaj (13.05) przez Sądem Krajowym w Berlinie. Oskarżycielką posiłkową jest siostra Jonny’ego, Tina K. Po brutalnej śmierci brata, ta 28-letnia młoda kobieta zaangażowała się w walkę z przemocą, na rzecz tolerancyjnego i wolnego od przemocy Berlina. – Jesteśmy ludźmi, którzy chcą angażować się na rzecz bezpiecznego Berlina, w którym możemy żyć bez strachu, kiedy najbliżsi, przyjaciele czy dzieci są poza domem – głosi preambuła założonego przez nią stowarzyszenia „I am Jonny”. Tina K. chodzi z pogadankami po szkołach i przedszkolach, i mówi o zapobieganiu przemocy. Za swoje zaangażowanie została uhonorowana w listopadzie ub. roku renomowaną nagrodą niemieckich mediów „Bambi”.

Tydzień przed rozpoczęciem procesu stolicą Niemiec wstrząsnęła kolejna napaść na Alexanderplatz. Według doniesień policji dwie młody kobiety brutalnie pobiły siedemnastolatkę. Dziewczyna znalazła się w szpitalu.

DW / Elżbieta Stasik

red. odp.: Andrzej Pawlak

Reklama