SZ o nieobecności przywódców czołowych krajów UE na Westerplatte: „Nie chcieli się narazić Moskwie” | Echa polskie | DW | 09.05.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

SZ o nieobecności przywódców czołowych krajów UE na Westerplatte: „Nie chcieli się narazić Moskwie”

Dziennik „Süddeutsche Zeitung” (SZ) pisze, że w liście gości biorących udział w gdańskich uroczystościach z okazji zakończenia II wojny światowej odzwierciedla się obecna sytuacja polityczna Europy Wschodniej.

Gedenken Feierlichkeiten Kriegsende Polen Poroshenko

Premier Kopacz i prezydent Poroszenko w czasie uroczystości na Westerplatte (8.05.15)

"To był ważny krąg ludzi, który polskiemu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu udało się zebrać wokół siebie w Gdańsku z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej”. Gazeta podkreśla, że uroczystość zaszczycili swoją obecnością przywódcy i reprezentanci państw byłego bloku wschodniego, m.in. prezydenci Rumunii i Bułgarii, premierzy Czech i Chorwacji, prezydent Ukrainy, a także sekretarz generalny ONZ.

Wnioski z dziedzictwa II wojny światowej wyciągane przez wielu szefów państw dotyczyły często współczesności, tj. w ostatnim czasie agresywnej Rosji, która wraz aneksją Krymu i sprowokowaniem konfliktu na wschodniej Ukrainie – w opinii prezydenta Estonii Toomasa Ilvesa – „wyrzuciła za burtę wszystkie zasady, które wyznaczył powojenny ład w Europie”. Zdaniem prezydenta Bułgarii Rosena Plewneliewa, Europa musi bardziej zdecydowanie przeciwstawiać się Rosji, „która użyje każdego środka, aby osłabić UE”. Z kolei – jak podkreśla SZ – Petro Poroszenko ponownie zaapelował o niepozostawianie Ukrainy samej.

Dziennik objaśnia, że Polska zaprzeczyła, jakoby obchody końca wojny w Gdańsku stanowiły kontr-uroczystości Dnia Zwycięstwa w Moskwie (9 maja). Wielu zaproszonych bowiem gości odebrało ten krok inaczej. I choć prezydenci i szefowie rządów czołowych państw w UE nie wybierają się do Moskwy, to „podróżą do Gdańska nie chcieli dodatkowo narazić się Kremlowi” – zaznacza SZ.

Monachijski dziennik zauważa, że oprócz współczesnej polityki tematem obchodów było nie tylko wyzwolenie spod reżimu nazistowskiego przez Armię Czerwoną, lecz także „znajdowanie się w niewoli moskiewskiej”. Gazeta cytuje wypowiedź Komorowskiego: „Chociaż polscy żołnierze walczyli o wolność pięć lat, musieliśmy potem żyć w niewoli, ponieważ byliśmy po złej stronie żelaznej kurtyny”.

opr. Monika Skarżyńska

Reklama