„Sueddeutsche Zeitung” o szansach na liberalizację przepisów o marihuanie | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 04.06.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

„Sueddeutsche Zeitung” o szansach na liberalizację przepisów o marihuanie

Niemieccy chadecy zaczynają mięknąć w sprawie legalizacji marihuany – informuje „Sueddeutsche Zeitung”.

Uprawa konopi w USA

Uprawa konopi w USA

Dyskusja o legalizacji w Niemczech marihuany toczy się od wielu lat, ale dopiero teraz możliwe jest, że coś się zmieni – pisze w piątek (04.06.2021) „Sueddeutsche Zeitung”. Jak zauważa, podczas gdy na świecie coraz więcej państw ostatnio znosi kary za posiadanie niewielkich ilości marihuany i jej konsumpcję, a czasem nawet zezwala na uprawę i sprzedaż, w Niemczech w zasadzie nic się nie zmieniało w tej sprawie. Od 2017 roku można jedynie przepisywać marihuanę do celów medycznych. Dozwolona jest też konsumpcja, co w praktyce nie ma znaczenia, bo posiadanie i sprzedaż pozostały karalne. 

Zdecydowaną przeciwniczką legalizacji marihuany jest pełnomocniczka niemieckiego rządu ds. narkotyków Daniela Ludwig z bawarskiej chadecji CSU. „To, że alkohol jest niebezpieczny, bez wątpienia, nie oznacza jeszcze, że marihuana jest brokułem” – powiedziała dokładnie przed rokiem, wywołując burzę komentarzy w mediach społecznościowych. 

Szanse na legalizację po wyborach

Opozycyjni niemieccy Zieloni, liberałowie z FDP oraz Lewica od dawna chcą liberalizacji w tej dziedzinie, co zapisały albo zapiszą wkrótce w swoich programach przed wyborami do Bundestagu we wrześniu br. Nowością jest, że uczyniła to także współrządząca Niemcami socjaldemokracja SPD – zauważa „SZ”.

„Jeżeli po wyborach jesienią powstanie nowy rząd, szanse na liberalizację nie są małe” – ocenia gazeta, dodając, że w każdym wariancie koalicyjnym przynajmniej jeden z partnerów opowiada się za złagodzeniem przepisów o konopiach.

„Nawet w chadecji są tacy, którzy uważają, że surowy zakaz poniósł porażkę” – dodaje dziennik. Cytuje posła CDU Mariana Wendta, który opowiedział się za „kontrolowaną legalizacją” marihuany, której okazyjna konsumpcja jako używki stała się akceptowana w wielu grupach społeczeństwa.

Wendt uważa, że bezsensowne jest karanie za to ludzi, tym bardziej, że wymiar sprawiedliwości jest przez to przeciążony. W 2020 roku policja odnotowała 228 tysięcy wykroczeń związanych z marihuaną, podczas gdy dziesięć lat temu – 129 tysięcy. W wielu krajach związkowych postępowania z powodu posiadania marihuany i tak są umarzane, bo chodzi zazwyczaj o niewielkie ilości – zauważa „SZ”. Zezwala na to wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 1994 roku.

Obejrzyj wideo 01:59

Marihuanistyka - nowy kierunek studiów w Kanadzie

Ostrożne otwarcie

Także przewodniczący komisji zdrowia w Bundestagu Erwin Rueddel z CDU zmienił stanowisko i opowiada się za wypróbowaniem w Niemczech „modelowych projektów” legalizacji marihuany, na wzór Urugwaju, jak np. sprzedaż w aptekach czy dopuszczenie uprawy w domu na podstawie zezwoleń i w ograniczonych ilościach.

W odpowiedzi na pytanie „Sueddeutsche Zeitung” pełnomocniczka niemieckiego rządu ds. narkotyków ocenia, że „wszechobecny hałas w sprawie legalizacji (konopi) jest wprawdzie głośny, ale nie jest rozwiązaniem”. Uważa ona, że sensowne byłoby zwolnienie z odpowiedzialności karnej za jednorazowe posiadanie niewielkiej ilości marihuany, do sześciu gramów. Podaje przykład Portugalii, gdzie osoby przyłapane na posiadaniu niewielkich ilości marihuany stają przed komisją, która kieruje ich na doradztwo w sprawie uzależnień, a w przypadku recydywy wymierza grzywnę. „Bez dobrej koncepcji nie posuniemy się do przodu. Temat jest i wymaga rozwiązania” – dodała Ludwig.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Redakcja poleca