Strajk głodowy, a Euro 2012 już za rogiem... | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 26.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Strajk głodowy, a Euro 2012 już za rogiem...

Spór wokół uwięzionej Julii Tymoszenko, ikony „pomarańczowej rewolucji”, zatruwa relacje Ukrainy i Unii Europejskiej. Rzuca też cień na zbliżające się ME w piłce nożnej, twierdzi komentator DW Bernd Johann.

Mistrzostwa Europy na Ukrainie miały być wielkim świętem piłki nożnej. Gospodarz chciał się zaprezentować od najlepszej strony i zapewnić kibicom sportowe emocje. A tu nagle: Julia Tymoszenko, była szefowa rządu i ikona demokratycznych reform i zbliżenia Ukrainy do UE, prowadzi strajk głodowy i to akurat w Charkowie. To miasto jest jednym z czterech miejsc turniejowych spotkań. Niemiecka jedenastka ma tam też zagrać mecz. Kilka tygodni przed ME eskaluje jednak konflikt, który przez ostatnie miesiące doprowadził do zaognienia stosunków Niemiec i całej Unii Europejskiej z Ukrainą.

Całość umów z UE zamrożona

Wydawało się, że Ukrainie udało się w ciągu ostatnich lat nawiązać bliskie stosunki z UE w sferze polityki i gospodarki. Umowa o stowarzyszeniu i wolnym handlu jest gotowa do podpisania. Ukraińscy politycy okazali też wręcz zainteresowanie członkostwem ich kraju w UE. Lecz optymizm rozwiał się już dawno. W ubiegłym roku UE zamroziła umowy z Ukrainą. Nie wyklucza się nawet nałożenia sankcji.

Rozliczanie politycznego przeciwnika

To słuszne, że UE dystansuje się od tego, co dzieje się na Ukrainie. Na oczach europejskich partnerów ukraińscy przywódcy z Wiktorem Janukowyczem na czele ustanawiają autorytarne rządy. W postępowaniach sądowych, które przypominają procesy pokazowe, sądzeni są członkowie gabinetu Tymoszenki w sposób urągający normom państwa prawa. Wydano w międzyczasie wyroki i wszczęto nowe postępowaniawobec kilku dawnych ministrów. Tak drastyczne postępowanie jest czytelnym przekazem: tu mają miejsce polityczne rozrachunki. Za tym stoi też zamiar sankcjonowania prawnego wykluczenia przedstawicieli opozycji z udziału w planowanych na październik wyborach do ukraińskiego parlamentu.

Politycy z Niemiec i innych państw członkowskich UE mówią o selektywnych, politycznie motywowany wyrokach. Ważną rolę przy tym odgrywa kadra ukraińskiego sądownictwa, które, podobnie jak praktycznie wszystkie organy administracji publicznej, jest obsadzone przez ludzi prezydenta Janukowycza i rządzącej partii. Z punktu widzenia politycznego istotną rolę odgrywają reakcje rządu w ostatnich miesiącach na krytykę, z której on sobie nic nie robi. Prezydent Janukowycz i jego aparat rządowy najwidoczniej nie są gotowi reagować na apele i polecenia UE.

Akt rozpaczy

Ten upór przywódców Ukrainy skłonił widocznie też Julię Tymoszenko do rozpaczliwego szukania pomocy. Strajk głodowy jest protestem przeciwko przemocy, której doznaje w więzieniu, powiedział jej adwokat. Córka mówi, że życie jej matki jest zagrożone.

Julia Tymoszenko przebywa od dziewięciu miesięcy w więzieniu w Charkowie. Skazano ją na siedem lat więzienia za nadużycie władzy. Tymczasem rozpoczął się przeciwko niej nowy proces. Pomimo, że Niemcy i UE protestują przeciwko temu. Pomimo, że niemieccy lekarze po zbadaniu Tymoszenko wyrazili w związku z jej stanem zdrowia zastrzeżenia wobec przetrzymywania jej w więzieniu. W niemieckich mediach mówi się już o „tortutach”. Chodzi tu o złamanie człowieka za wszelką cenę.

Czy to był dobry wybór miejsca na turniej?

Czy w ogóle może więc być mowa o radosnym święcie piłki nożnej w Ukrainie? Państwa członkowskie Unii Europejskiej zastanowią się nad tym, czy wyślą do tego kraju swoich przedstawicieli i czy chcieliby przy okazji spotkań podać rękę ukraińskiemu przywódcy. Także europejskie kluby sportowe powinny się zastanowić, czy Ukraina rzeczywiście jest dobrym miejsce na turniej. Z całą pewnością sport nie może dostarczyć rozwiązań problemów politycznych. Ale kieruje on jak reflektor uwagę na autorytarne struktury.

Ukraińscy politycy niweczą właśnie przyszłość Ukrainy w Europie. Mogą oni na też zepsuć całą przyjemność uczestnikom i kibicom Euro 2012.

Bernd Johan/Barbara Cöllen

Red. odp.: Małgorzata Matzke