Stoltenberg: Europa potrzebuje silnej obecności USA | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 24.06.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Stoltenberg: Europa potrzebuje silnej obecności USA

Obecność USA w Europie jest ważna dla Europy, ale także dla Stanów Zjednoczonych - mówi Jens Stoltenberg*. WYWIAD

Norweg Jens Stoltenberg jest sekretarzm generalnym NATO od 2014 r. (Getty Images/AFP/K. Tribouillard)

Norweg Jens Stoltenberg jest sekretarzm generalnym NATO od 2014 r.

DW:  Dopiero w ubiegłym tygodniu prezydent USA Donald Trump określił Niemcy mianem „delikwenta”, czyli kogoś, kto popełnił czyn karalny”, ponieważ nie dotrzymujązobowiązań wobec NATO o przeznaczeniu co najmniej 2 proc. PKB na cele militarne. Czy też by się Pan posłużył tym określeniem? Powiedziałby Pan, że Niemcy „popełniły czyn karalny”?

Jens Stoltenberg*: Cenię Niemcy jako silnego i ważnego sojusznika. I Niemcy rzeczywiście inwestują teraz wyraźnie więcej w obronność. W ostatnich latach zwiększyły budżet obronny o 40 procent. I planują podwyższenie go w ciągu dziesięciolecia o 80 procent. Jest to znacząca podwyżka.

Przyczynia się to także do wydatków obronnych całego Sojuszu, które w ostatnich czterech latach wzrosły o 130 mld dolarów. Niemcy odgrywają także kluczową rolę w dowództwie jednostek NATO w krajach bałtyckich. I odgrywały jedną z wiodących ról w Afganistanie. Ale naturalnie oczekujemy od Niemiec, że będą robiły jeszcze więcej. Oczekujemy, że wszyscy sojusznicy wywiążą się z zobowiązania inwestowania dwóch procent swojego PKB w NATO.

Mówi Pan, że Niemcy powinny robić więcej. Ale dotyczy to także większej przywódczej roli Berlina? W czasie, kiedy rząd USA nie pełni już swojej dotychczasowej roli przywódczej, ponieważ nie wierzy w multilateralizm militarny…

Światu potrzebne jest większe przywództwo Niemiec. NATO potrzebuje niemieckiego przywództwa. Wszyscy potrzebujemy Niemiec, które przejmą więcej odpowiedzialności, ponieważ są największą gospodarką Europy. Niemcy dysponują największym budżetem obronnym w UE i trzecim co do wielkości w NATO, po USA i Wielkiej Brytanii.

Oczywiście podpisujemy się za wiodącą rolą Niemiec. Tak jest w rodzinie NATO. I jest to związane z multilateralną instytucją, jaką jest NATO. W niepewnych czasach potrzebujemy silnych, multilateralnych instytucji, jak na przykład NATO, i Niemcy odgrywają w nich ważną rolę.

Stany Zjednoczone planują wycofanie swoich wojsk z Niemiec. Kongresmeni apelowali do prezydenta USA, by przemyślał tę decyzję, ponieważ obawiają się, że wycofanie wojsk z Niemiec będzie wodą na młyn Rosji i Chin. Też tak Pan uważa?

Rozmawiałem z prezydentem Trumpem, zanim obwieścił decyzję o zredukowaniu amerykańskich wojsk w Niemczech o 9,5 tys. żołnierzy. Powiedziałem prezydentowi, że obecność USA w Europie jest ważna dla NATO. Jest ważna dla Europy, ale także dla Stanów Zjednoczonych.

Manewry amerkyńskich wojsk w Niemczech, 4.03.2020 Grafenwoehr (Getty Images/AFP/C. Stache)

Manewry amerkyńskich wojsk w Niemczech, 4.03.2020 Grafenwoehr

Pokój i stabilność w Europie przyczyniają się do bezpieczeństwa Ameryki Północnej. Nie możemy też zapominać, że obecność USA w Niemczech i w Europie nie jest tylko kwestią ochrony Europy, ale też potęgi Stanów Zjednoczonych daleko poza Europę, na Bliskim Wschodzie, w Afryce, Afganistanie i gdzie indziej.

Dlatego jestem głęboko przekonany, że powinniśmy łączyć siły, trzymać się razem. W ubiegłym tygodniu mieliśmy spotkanie ministrów obrony NATO. Sekretarz obrony USA Esper wyraźnie dał do zrozumienia, że nie zapadła jeszcze żadna ostateczna decyzja dotycząca terminów i wcielenia w życie planów prezydenta. I że Stany Zjednoczone będą omawiały z naszymi sojusznikami dalsze kroki i nadal czują się zobowiązane do angażowania się w bezpieczeństwo europejskie.

Czy Pana zdaniem najlepiej by było, gdyby wojska zostały w Niemczech?

Cóż, jest to umowa bilateralna między USA i Niemcami. W ubiegłym roku widzeliśmy, że Stany Zjednoczone właściwie wzmocniły swoją obecność w Europie – większą liczbą wojska, zwiększeniem liczby manewrów i wyposażenia. Teraz prezydent zapowiedział redukcję.

Myślę, że jest ważne, byśmy teraz wpólnie omówili dalsze postępowanie i zadbali o to, by Stany Zjednoczone dalej się angażowały. Bardzo dobitnie wyraził to także na ostatnim spotkaniu ministrów obrony NATO sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych.

*Jens Stoltenberg (ur. 1959), polityk norweskiej socjaldemokracji, dwukrotny premier Norwegii (2000-2001 i 2005-2013). Od 2014 roku sekretarz generalny NATO.