Steinmeier o porozumieniu w Mińsku: „Życzylibyśmy sobie więcej” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 12.02.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Steinmeier o porozumieniu w Mińsku: „Życzylibyśmy sobie więcej”

Po ok. 17-godzinnym maratonie i chaosie informacyjnym w czwartek rano, osiągnięto w Mińsku porozumienie ws. zawieszenia broni. Minister spraw zagranicznych RFN Steinmeier uważa, że nie jest to „przełomowe” porozumienie.

Zawieszenie broni ma obowiązywać od niedzieli. Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier powiedział po zakończeniu trwających ok. 17 godzin negocjacji, że szczyt w Mińsku nie jest „przełomowy” w podejmowanych działaniach na rzecz przywrócenia pokoju na Ukrainie. „Niektórym to nie wystarczy. Życzylibyśmy sobie więcej”. To jest jednak to, co do czego dzisiaj w nocy mogli porozumieć się prezydenci Putin i Poroszenko, zaznaczył. Pomimo, że nie osiągnięto kompleksowego rozwiązania i nie doszło do przełomu, Steinmeier uważa, że Mińsk II jest po wielu tygodniach walk krokiem, który oddala nas od nakręcania spirali eskalacji konfliktu i zbliża do politycznych rozwiązań. Steimmeier mówił o „skrajnie trudnych negocjacjach”. Za największy sukces spotkania w Mińsku szef niemieckiej dyplomacji uważa osiągnięte porozumienie ws. zawieszenia broni, które, jak wskazał, pokrywa się z warunkami wynegocjowanymi już w pierwszym porozumieniu z Mińska we wrześniu 2014.

Merkel: "Teraz mamy promyk nadziei"

Wstrzemięźliwie o osiągniętym porozumieniu wyraziła się kanclerz Angela Merkel: „Teraz mamy promyk nadziei, ustaliliśmy kompleksowe wdrożenie porozumień z Mińska. Ale trzeba podjąć oczywiście konkretne działania a przed nami jeszcze ogromne przeszkody”, powiedziała kanclerz. Angela Merkel zaznaczyła, że osobiście nie ma żadnych złudzeń i dodała: „Nie mamy żadnych złudzeń: jest jeszcze wiele do zrobienia, konieczne jest wiele pracy”, ale „są widoki na to, że sytuacja zmieni się na lepsze”. Niemiecka kanclerz powiedziała, że po zakończeniu spotkania w Mińsku ma ”wyraźnie więcej nadziei” na pozytywny obrót spraw niż przed jego rozpoczęciem. Dlatego ocenia niemiecko-francuską inicjatywę pokojową jako „udaną”.

Sukces, w który trudno uwierzyć

Komentatorzy niemieccy nazywają osiągnięte dzisiaj (12.01.15) po 17-godzinnym maratonie porozumienie ws. Ukrainy sukcesem, chociaż trudno im uwierzyć w jego trwałość. Boris Reitschuster, ekspert ds. Europy wschodniej zastanawiał się wręcz w rozmowie z n-tv, czy osiągnięte porozumienie nie zostało osiągnięte, aby negocjujący je politycy wyjechali z Mińska zachowując twarz.

Niemieccy komentatorzy zwracają też uwagę na pozytywną rolę Serbii, która mogłaby odegrać rolę mediatora w konflikcie ukraińskim. Serbia, która tradycyjnie ma dobre relacje z Rosją przejęła w styczniu 2015 przewodnictwo OBWE.

Jak o 10.48 poinformował ukraiński prezydent Petro Poroszenko, zawieszenie broni przewiduje m.in. wycofanie w ciągu 14 dniu ciężkiej broni. Prezydent Francji Francois Hollande poinformował, że porozumienie podpisali poza Ukrainą, Rosją i OBWE także przedstawiciele separatystów.

(dpa, ard, ntv) Barbara Cöllen