Statki mogłyby być bezpieczniejsze! | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 15.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Statki mogłyby być bezpieczniejsze!

Także w 100 lat po katastrofie "Titanica" nie ma niezatapialnych statków. Mało tego - nowoczesne wycieczkowce są nawet bardziej narażone na wypadek na morzu.

RMS "Titanic" uchodził za cud techniki i szczytowe osiągnięcie w konstrukcji transatlantyków. Ale jego mit prysnął po zderzeniu z górą lodową 15 kwietnia 1912 roku. W katastrofie "Titanica" zginęło ponad 1 500 osób. Wywołany nią szok spowodował zmianę przepisów. W listopadzie 1913, na konferencji w Londynie, uchwalono Miądzynarodową Konwencję o Bezpieczeństwie Życia na Morzu (SOLAS), która, wielokrotnie zmieniana i modyfikowana, obowiązuje do dziś.

Sinkende Titanic

Tonący "Titanic"

Do tragicznych w skutkach katastrof morskich dochodzi najczęściej z trzech powodów: zderzenia statku z innym obiektem, tak jak w przypadku "Titanica", wpłynięcia na mielizne, lub pożaru na pełnym morzu, który może być wywołany także eksplozją. W dalszym ciągu statki mogą zatonąć podczas burzy lub zostać przewrócone i zatopione przez falę tsunami.

Uszczelnić grodzie!

Niezależnie od tego, co jest przyczyną wypadku na morzu, zawsze obowiązuje zasada, że sytuację da się opanować pod warunkiem, że uda się zamknąć tyle grodzi wodoszczelnych, że zapewnią one statkowi pływalność. Nawet, jeśli woda wedrze się do środka przez rozerwane poszycie kadłuba, zalane przedziały nie mogą zachwiać równowagi statku. Dlatego, jak wyjaśnia profesor Peter Bronsart, specjalista z zakresu budowy statków na uniwersytecie w Rostocku, grodzie dzielą się na poprzeczne i podłużne i mają zadanie zapewnić jednostce stabilność we wszystkich trzech osiach: podłużnej (wzdłuż kadłuba), poprzecznej (w poprzek kadłuba) i pionowej (odnoszącej się do przechyłów statku na dziób lub rufę).

Schiff Schott

Gródź wodoszczelna

Na "Titatnicu" było w sumie piętnaście grodzi wodoszczelnych, z których pięć, w jego części dziobowej, zostało zalanych wodą wskutek kolizji z górą lodową. Dziób statku poszedł wtedy w dół, woda przelała się przez górną krawędź grodzi do innych przedziałów statku i po pewnym czasie jego zatopienie stało się nieuchronne. Dlatego konstrukcja stosowanych obecnie grodzi jest inna. Sięgają one do sufitu danego pokładu i uniemożliwiają przedostanie się wody do innych części jednostki.

Panoramiczne okna są groźne!

Podział statku na przedziały, które można odizolować od innych i uszczelnić po zamknięciu grodzi, niestety nie wystarczy, aby zapewnić statkowi niezatapialność. Współczesne statki pasażerskie, a zwłaszcza modne dziś wycieczkowce, mają kilka słabych punktów, które mogą okazać się fatalne w skutkach. Największe niebezpieczeństwo grozi im w razie wyrócenia się jednostki.

W moim osobistym przekonaniu, dzisiejsze wycieczkowce nie są tak solidnie zbudowane i nie są tak bezpieczne, jak "Titanic" - twierdzi Olle Rutgersson z uniwersytetu Chalmers w Göteborgu. Największym błędem konstrukcyjnym "Titanica" była niedostateczna wysokość grodzi. Gdyby zbudowano je tak, jak to się robi obecnie, wtedy ten transatlantyk najprawdopodobniej przeżyłby skutki zderzenia z górą lodową.

Costa Concordia Bergungsarbeiten

Przewrócona "Costa Concordia"

Katastrofa wycieczkowca "Costa Concordia" z 13. stycznia tego roku na Morzu Śródziemnym, rzuca snop światła na niebezpieczeństwa, na jakie narażone są współczesne jednostki pływające. Są one tak duże i ciężkie jak "Titanic", ale o wiele bardziej od niego niestabilne, bo nawet z wyglądu przypominają pływający hotel, skrzyżowany z domem towarowym. Rutgersson uważa, że powinny mieć znacznie wyższe burty i nie powinno się w nich montować dużych, panoramicznych okien, nie mówiąc o oszklonym "dachu" na górnym pokładzie, przez który woda może się wlać do wielkiego atrium w międzypokładzie.

Komputerowe zarządzanie bezpieczeństwem

Nowoczesne statki mają precyzyjne instrumenty nawigacyjne, radar, sonar i inne urządzenia, podnoszące ogromnie stopień ich bezpieczeństwa podczas rejsu. Służba meteorologiczna dostarcza aktualnych prognoz pogody. Obok samolotów są najbezpieczniejszym środkiem lokomocji w historii. Mimo to wypadki nadal się zdarzają. W 80% procentach, twierdzi profesor Bronsart z uniwersytetu w Rostocku, winę za nie ponosi człowiek.

Schiffssicherheit, MARSIG Evakuierungsplan Screenshot Mit Buttons

Plan ewakuacyjny, opracowany w firmie MARSIG z Rostocku

Aby kapitan statku i podlegli mu oficerowi pokładowi i maszynowi oraz załoga mogłi właściwie reagować w przypadku awarii, Dirk Dreissig z firmy MARSIG z Rostocku, zajmującej się techniką bezpieczeństwa na morzu, opracował specjalny system zarządzania sytuacją nadzwyczajną, który udziela załodze statku precyzyjnych instrukcji i poleceń, co w danej chwili i w danej sytuacji należy uczynić.

MARSIG Stabilitätsberechnung bei Wassereinbruch

Firma MARSIG obliczyła zachowanie przez statek równowagi w razie katastrofy

Program ten uwzględnia wszystki możliwe sytuacje awaryjne, od pożaru w maszynowni począwszy, a na zderzeniu z inną jednostką skończywszy. Na pewno jest przydatny, ale co będzie, kiedy awarii ulegnie centralny komputer, zarządzający tym programem? Wtedy wszystko zależy od postawy i kompetencji kapitana statku. Można mieć jedynie nadzieję, że bądą one lepsze od tego, co zademonstrował w chwili próby niefortunny kapitan "Costa Concordii". Z drugiej strony warto wspomnieć, że nawet najlepszy kapitan nie opanuje paniki na jednostce, na której przebywa na raz kilka tysięcy osób - łpasażerów i załogi. To też trzeba wziąć pod uwagę w setną rocznicę katastrofy "Titanica".

Fabian Schmidt / Andrzej Pawlak

Red. odp.: Andrzej Paprzyca

Reklama