Sprzątanie po orkanie | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 02.03.2010
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Sprzątanie po orkanie

Kilkugodzinny orkan Xynthia szalejący w południowej i środkowej Europie mógł spowodować straty sięgające niebotycznych kwot. Liczenie strat trwa.

Strażacy mają pełne ręce roboty

Strażacy mają pełne ręce roboty

Tragiczne żniwo

Dane wstępnego bilansu ostatniego orkanu z samej tylko Francji przygnębiają - straty materialne liczone w milionach euro, panika i chaos na drogach, i niestety ludzkie życie. Wiejący z prędkością 180 kilometrów na godzinę wiatr w konsekwencji spowodował śmierć ponad 50 osób.

Zdewastowane obszary liczone w setkach kilometrów kwadratowych, 400 tysięcy metrów sześciennych połamanych jak zapałki drzew, niezliczona ilość rozbitych aut, powyrywanych znaków drogowych i niestety znowu ofiary śmiertelne - to dane z Niemiec.

Powalone drzewa...

Powalone drzewa...

Tylko tu zostanie wypłaconych od 500 milionów do miliarda euro odszkodowań – szacuje wstępnie firma reasekuracyjna Deutsche Rückversicherung AG. Niemieckie towarzystwa ubezpieczeniowe w jednym są zgodne:
szkody są relatywnie „drobne”, ale ich liczba jest przytłaczająca.

Orkan orkanowi nierówny

Biorąc pod uwagę kryterium finansowe śmiało można porównać weekendowy orkan do „Emmy", który przed dwoma laty pustoszył Europę. Na szczęście daleko mu było do „Cyryla”, kosztującego niemieckich ubezpieczycieli ponad 2,3 miliarda euro.

Milionowe szkody...

Milionowe szkody...

Tym razem w Niemczech orkan najbardziej dał się we znaki mieszkańcom południowej Hesji i Badenii-Wirtembergii i Nadrenii Północnej-Westfalii. Największą ilość szkód odnotowano na wyżynie Eiffel. W Akwizgranie zawaliła się szklaną kopuła dachu szkoły. Około 1200 uczniów ze względów bezpieczeństwa zostało w poniedziałek odesłanych do domu. W małym miasteczku w pobliżu Jülich huragan naruszył wieżę kościoła znanego ze swego późnogotyckiego ołtarza Męki Pańskiej.

Orkan Xynthia mierzony liczbą ofiar niestety w cuglach wygrywa z „Cyrylem” tę niechlubną rywalizację.

Siedmiu osobom na terenie Niemiec orkan pędzący z prędkością 133 kilometrów na godzinę, nawet na obszarach nizinnych, nie dał najmniejszych szans.

Nie udało się uratować mieszkanki Landau, ciężko zranionej wyrwaną przez wiatr żelazną bramą. Kobieta zmarła w poniedziałek. W Dolnej Saksonii zginął kierowca, którego wiatr niemal zdmuchną z drogi wprost na drzewo. Nie przeżył dwulatek z Bilis w Hesji, którego poryw wiatru zepchnął do rzeki. I trzy dalsze osoby, które zginęły.

Plusy - minusy

Tysiące uszkodzonych samochodów...

Tysiące uszkodzonych samochodów...

Oprócz ofiar Xynthia miała również swoich wdzięcznych beneficjentów. To więźniowie zakładu karnego we Frankfurcie- Preungesheim. Widoki na wolności więźniowie otrzymali po tym, jak przewalił się sześciometrowy, prowizoryczny, metalowy płot ogradzający więzienie. Uzbrojeni po zęby policjanci pilnowali, aby marzenia o wolności nie ziściły się zbyt łatwo.

Sparaliżowany ruch na drogach...

Sparaliżowany ruch na drogach...

Powoli normalizuje się sytuacja na kolei, gdzie, tak jak np. w Nadrenii Północnej-Westfalii ruch pociągów w niedzielę był całkowicie sparaliżowany, a tysiące osób nie mogło dotrzeć do celu. Pracownicy kolei wspierani przez strażaków całą noc z niedzieli na poniedziałek usuwali zwalone konary z torowisk. To jedna z tysięcy interwencji, do których byli wzywani strażacy w czasie orkanowego apogeum. Ich praca nie skończyła się z ostatnim groźnym podmuchem żywiołu. Wręcz przeciwnie - to, co natura porwała, a więc plandeki, belki, śmieci uliczne, kontenery, rusztowania, przenośne toalety prawem grawitacji powróciły na ziemie. To wszystko teraz trzeba posprzątać. Od niedzieli strażacy odebrali 10 300 zgłoszeń -potwierdza rzecznik straży pożarnej w Dusseldorfie.


Spokój po burzy

Straty wyrównać muszą towarzystwa ubezpieczeniowe

Straty wyrównać muszą towarzystwa ubezpieczeniowe

Ale na dokładne szacowanie strat jest jeszcze za wcześnie- informują towarzystwa ubezpieczeniowe. Orkan wprawdzie ustąpił, ale niemieccy meteorolodzy z Deutscher Wetterdienst DWD ostrzegają przed powodziami. Ulewne deszcze, które towarzyszyły orkanowi wypełniły koryta. Stany alarmowe na wielu rzekach zostały znacznie przekroczone. Czyżby spokój po burzy?

dpa/ddp/rtr/ Agnieszka Rycicka

red.odp.: Małgorzata Matzke

Redakcja poleca

  • Data 02.03.2010
  • Drukuj Drukuj stronę
  • Permalink https://p.dw.com/p/MHrP
  • Data 02.03.2010
  • Drukuj Drukuj stronę
  • Permalink https://p.dw.com/p/MHrP
Reklama