Spotkanie polskich i niemieckich biskupów. ″Doświadczenie pojednania″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 23.11.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Spotkanie polskich i niemieckich biskupów. "Doświadczenie pojednania"

„Mamy doświadczenie pojednania – dar, którego nie wolno nam zachować jedynie dla siebie”, mówił niemiecki kardynał Reinhard Marx podczas niedzielnego (22.11.15) spotkania episkopatów Polski i Niemiec na Jasnej Górze.

Treffen der deutschen und polnischen Bischöfe in Tschenstochau Schick und Stanisław

Spotkanie polskich i niemieckich biskupów w Częstochowie (22.11.2015)

Do tego daru wiodło słynne orędzie biskupów polskich, którzy napisali w nim 14 listopada 1965 roku między innymi pamiętne „Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Odpowiedź nadeszła kilka już tygodni później, ale rozczarowała. Zabrakło w niej bowiem tego, czego Kościół w Polsce oczekiwał w tym czasie najbardziej: wsparcia dla granicy na Odrze i Nysie.

„Ten gest winien był wyjść od Niemców”

W niedzielę przypomniał o tym przewodniczący polskiego episkopatu, arcybiskup Stanisław Gądecki: Kiedy polscy biskupi wystosowali list do swoich niemieckich braci list ze słynnym »przebaczamy i prosimy o przebaczenie«, w swojej dalekowzroczności wyprzedzili epokę i w imię chrześcijańskiej miłości, jako pierwsi wyciągnęli rękę do Niemców, choć wobec ogromu wyrządzonych Polakom krzywd ten gest winien był wyjść najpierw od Niemców. Co gorsza, niemieccy biskupi w tamtym czasie nie docenili tego niezwykłego kroku. Ich odpowiedź była niewystarczająca, ze względu na lęk przed reakcją wypędzonych…”

Deutschland Kardinal Reinhard Marx in München

Arcybiskup Monachium kard. Reinhard Marx

Kardynał Marx, który przemawiał po nim, nie mógł nie podjąć tego tematu: Niemało obserwatorów jest zdania, że odpowiedź niemieckich biskupów… była zbyt powściągliwa, zbyt szorstka. Ale zawsze trzeba się wczuć w sytuację… 20 lat po wojnie… bardzo wielu ludzi nie mogło się pogodzić z myślą, że już nigdy nie ujrzą swojej ojczyzny.”

„Musimy budować dalej”

Trzy kwadranse później w rozmowie z polską redakcją Deutsche Welle przewodniczący niemieckiego episkopatu nie zgadza się jednak określić tej powściągliwości słowem „błąd”:

O tym można długo dyskutować – mówi, przyznając jedynie, że polscy biskupi byli ze swoją inicjatywą silniejsi. I że odpowiedź mogła może wypaść lepiej. Ale jednak się udało. Wymiana listów miała miejsce, ręce zostały wyciągnięte ku sobie. I dziś są nadal skrzyżowane ze sobą To jest owoc i na nim musimy budować dalej.

Temu, co znaczy „budować dalej”, niemiecki kardynał poświęcił sporą część swojego wystąpienia. Postawił w nim szereg pytań o przyszłość: „Czy Unia Europejska będzie umiała odnaleźć się w dramatycznie zmieniającym się świecie i wnieść swój wkład na rzecz pokoju i dobrobytu również poza swoimi granicami?... Co zrobimy z kryzysem na Ukrainie, z wymuszonym odłączeniem Krymu, z trwającą przemocą na południu i wschodzie tego kraju?... Czego wymaga od nas dramat setek tysięcy uchodźców uciekających przed terrorem i wojną?... Jak odpowiemy na falę przemocy, która jeszcze raz osiągnęła Europę?... Co możemy uczynić dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie, którym grozi, że wpadną pod koła historii?...”

Czy to znaczy, że orędzie polskich biskupów jest aktualne i dziś, pół wieku po napisaniu go przez kardynała Bolesława Kominka?

– Gdyby słowa polskich biskupów nie były aktualne, nie pamiętalibyśmy ich dzisiaj odpowiada kardynał Marx. – Który list pasterski polskich, czy niemieckich biskupów sprzed 50, 80, czy stu lat mamy jeszcze w pamięci? Ten pamiętamy, bo przechowuje coś, co obowiązuje także dziś. Możemy iść w przyszłość jedynie wtedy, gdy uczciwie stawimy czoła przeszłości i jeśli będziemy gotowi wybaczyć i prosić o wybaczenie.

„Ten list ma wartość uniwersalną”

Treffen der deutschen und polnischen Bischöfe in Tschenstochau Schick und Stanisław

Kard. Stanisław Dziwisz (z prawej) w rozmowie z abp. Ludwigiem Schickem

Podobnie zresztą myślą też polscy biskupi.Ten list ma wartość uniwersalną. Jest przykładem, jak rozwiązywać napięcia międzynarodowe, a także w poszczególnych krajach mówi z kolei kardynał Stanisław Dziwisz w rozmowie z Deutsche Welle. I Polakom może się jeszcze przydać: – Dziś ten list mógłby być przykładem dla zbliżenia między Polską a Rosją.

Arcybiskup Krakowa przypomina, że papież Jan Paweł II już w czasie wojen bałkańskich proponował skonfliktowanym stronom: „Zróbcie to samo, co biskupi niemieccy i polscy w latach 60.”

– List polskich biskupów zawiera w sobie metodykę działania, która się sprawdziła: Naprawdę uczciwe spojrzenie w przeszłość, bo bez tego nie ma żadnej drogi ku przyszłości. Spotkanie na równi. Gotowość do wybaczenia i do prośby o nie. I konkretne, ukierunkowane na przyszłość projekty - precyzuje kardynał Marx.

„Solidarność coraz rzadszym zasobem”

Mówiąc do polskich i niemieckich biskupów, Reinhard Marx zauważył, że „solidarność staje się coraz rzadszym zasobem, dotyczy coraz mniejszego kręgu ludzi wokół nas”, To jest jego zdaniem wyzwaniem dla Kościoła. Uniwersalistycznego, otwartego na wszystkie narody i kultury. „Jako Kościół nie wolno nam stać poza europejską debatą. Możemy i musimy odgrywać w niej mocną rolę. Tego się od nas oczekuje, choć nie wszyscy podzielają nasze zdanie. Musimy z siłą przekonywać do naszych wartości, argumentami, a nie tylko przypuszczeniami, przykładem życia, mówił kardynał.

Dlatego oba episkopaty porozumiały się w kwestii zintensyfikowania dialogu z Kościołami we wszystkich częściach Europy, które cierpią na brak pokoju i nieprzejednanie. „W szczególności myślimy o Bośni i Hercegowinie i innych obszarach dawnej Jugosławii [oraz] byłego Związku Radzieckiego”.

Polscy i niemieccy biskupi nie są wprawdzie jego zdaniem w stanie wystąpić z politycznymi inicjatywami pokojowymi, ale mogliby zainicjować konkretne projekty wsparcia dla Kościołów na tych obszarach Europy, gdzie dochodzi do konfliktów, w ich usiłowania na rzecz pojednania i sprawiedliwego pokoju. Jasne jest jednak, jak podkreślił, „że nie ma dróg ku temu poniżej poziomu wyznaczonego przez słowa biskupów polskich »Przebaczamy i prosimy o przebaczenie«. To pewne”.

Za 50 lat

„Czasami zastanawiam się, jak będą o nas mówić za 50 lat”, powiedział na koniec swego wystąpienia na Jasnej Górze przewodniczący niemieckiego episkopatu. „Oczywiście nie wiem tego. Ale mam nadzieję, że sprostamy naszym czasom i zadaniom, jakie staną przed nami. Że my, jako biskupi, jesteśmy odważni. I patrzymy wprzód z proroczym realizmem, z którym polscy biskupi pisali swój list”.

Aureliusz M. Pędziwol, Częstochowa

Reklama