Spiegel: ″Zadaniem Niemców nie jest krytykowanie Polaków″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 19.04.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Spiegel: "Zadaniem Niemców nie jest krytykowanie Polaków"

W artykule pod tytułem "Wczorajsza nienawiść" Spiegel pisze o niespokojnej dyskusji, jaka toczy się w Polsce na temat Żydów, Holocaustu i antysemityzmu.

Warschauer Ghetto/juedische Ghettopolizei 2. Weltkrieg / Warschauer Ghetto (1940 von der dt. Besatzung eingerichtet zur Ghettoisierung und Deportation der jued.Bevoelkerung; nach Aufstand 1943 zerstoert). - Juedische Ghettopolizei ist zum Appell angetreten.- PK-Foto (J.Knobloch), Sommer 1941.

Deportacja Żydów z warszawskiego getta, lato 1941

"Spiegel" w swym wydaniu online wyjaśnia, jak obchodzona jest w Polsce 70. rocznica Powstania w Getcie oraz, jakie były w Polsce i Rosji reakcje na filmową trylogię "Nasze matki, nasi ojcowie".

"Faktem jest, że z historycznego punktu widzenia trylogia ZDF wiele wypacza i oburzenie Polaków jest zrozumiałe. W międzyczasie ZDF zapowiedział, że powstanie nowy film dokumentalny, ukazujący w bardziej zróżnicowany sposób polski ruch oporu. Także z Rosji nadeszła krytyka pod adresem filmu. Trylogia, jak twierdzą Rosjanie ukazuje 'nieludzkie zachowanie' pojedynczych rosyjskich żołnierzy, tuszując w ten sposób popełniane z zimną krwią zbrodnie Wehrmachtu na froncie wschodnim.

"To, że krytyka w Polsce obiera irytująco agresywne formy ukazuje, że także 70 lat po Powstaniu w Getcie kraj ten zmaga się wciąż jeszcze z własną historią, i ten bolesny proces jeszcze się toczy.

Z pewnością nie jest akurat zadaniem Niemców podstawianie Polakom lustra, w którym mogliby się zobaczyć. Faktycznie Polacy robią to sami już od lat. Dyskusja o masakrze w Jedwabnem w lipcu 1941 roku, gdzie mieszkańcy małego miasteczka zamordowali kilkuset Żydów, czy o innych żydowskich pogromach rozwinęła się przede wszystkim dzięki książkom Jana Tomasza Grossa, amerykańsko-żydowskiego historyka o polskich korzeniach. Pod koniec ubiegłego roku film "Pokłosie" opowiadał o fikcyjnym pogromie z czasów wojny - i o tym, jak się o nim milczało. W komunistycznej Polsce ten rozdział historii był bowiem tematem tabu".

"Gross i "Pokłosie" mieli duży poklask” – pisze „Spiegel”. „Było jednak także wiele ostrych reakcji ze strony samozwańczych, polskich patriotów. Na przykład uznany, narodowo-konserwatywny publicysta Piotr Semka krytykował, że miesza się winę Polaków z nieskończenie większą winą hitlerowców i robi się z nich kolaborantów Holocaustu. Polacy odczuwają to tym boleśniej, bo bardzo wielu z nich w czasie wojny z narażeniem życia ratowało Żydów".

"Lecz akurat przy okazji rocznicy Powstania w Getcie niektórzy konserwatywni komentatorzy znów uderzają w niewłaściwy ton" - pisze dalej „Spiegel” - "Historyk Krzysztof Jasiewicz z renomowanej warszawskiej Akademii Nauk piętnuje >>żydowskie bzdury o Żydach, których przede wszystkim mordowali Polacy<<. W rzeczywistości Holokaust był możliwy w obozach zagłady >>tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w mordowaniu swojego własnego narodu<<", cytuje polskiego historyka dziennikarz "Spiegla" Ulrich Kroekel i dodaje:

"Redaktor naczelny czasopisma "Focus Historia", w którym opublikowano te antysemickie wynurzenia, tymczasem wyraził już słowa przeprosin. Lecz ostrość debaty ukazuje: pojednanie Niemców, Polaków i Żydów w 70 lat po Powstaniu w Getcie jest już może zaawansowane, lecz przeszłość wciąż jeszcze nie utraciła swojej siły".

Małgorzata Matzke

red.odp.: Elżbieta Stasik

Reklama