Spiegel o strategii Kaczyńskiego: nie tylko nacjonalizm i socjal | Echa polskie | DW | 05.10.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Spiegel o strategii Kaczyńskiego: nie tylko nacjonalizm i socjal

Ponowne zwycięstwo wyborcze PiS jest niemal pewne. Partia wyszydzana jako ekipa prowincjuszy, realizuje długofalową taktykę i stała się „wysoko wydajną maszyną do zdobywania większości”. Czy po wyborach zrzuci maskę?

Zdaniem ekspertów hasła PiS przekonują wyborców

Zdaniem ekspertów hasła PiS przekonują wyborców

Jan Puhl - autor materiału opublikowanego w najnowszym wydaniu „Spiegla” - zastrzega, że Jarosław Kaczyński i jego partia zawdzięczają wyborcze sukcesy nie tylko połączeniu nacjonalizmu z państwem socjalnym, lecz przede wszystkim „przemyślanej długofalowej strategii”.

„Pierwszy okres swoich sprawowanych z zaplecza rządów (Kaczyński) poświęcił na związanie ze sobą nacjonalistyczno-tradycyjnego elektoratu. Podporządkowaniu wymiaru sprawiedliwości towarzyszyła wojna kulturowa, której celem była polaryzacja (społeczeństwa) na Polaków katolickich z 'normalnymi rodzinami' i 'Polaków gorszego sortu', czyli miejskie elity popierające małżeństwa homoseksualne” – czytamy w „Spieglu”.  

Drugi etap PiS – Morawiecki za Szydło

Jak pisze Puhl, dwa lata temu PiS rozpoczął realizację drugiego etapu, a symbolem tej zmiany była wymiana „sprawiającej drobnomieszczańskie wrażenie” Beaty Szydło na „obytego w świecie” Mateusza Morawieckiego. „Ton stał się bardziej umiarkowany – zarówno w polityce wewnętrznej, jak i za granicą” – ocenia autor. „PiS stał się z partii agresywnej, ugrupowaniem umiarkowanym, wybieralnym” - dodaje. 

Autor wskazuje na minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigę Emilewicz jako na typową przedstawicielkę tej nowej strategii, której zadaniem jest zdobycie dla narodowo-konserwatywnego obozu rządowego poparcia liberalnych wyborców.

Opisując jej kampanię wyborczą w Poznaniu, skąd kandyduje, Puhl zwraca uwagę, że Emilewicz nie odpowiada „katolickiemu wizerunkowi Matki-Polki” i unika tematów poruszanych zwykle przez narodowych konserwatystów. „Ani słowa o Niemcach, którzy -jak twierdzi PiS - chcą Polskę zdominować, nie ma ataków na 'wariactwo gender', ani na brukselskie elity. Zamiast tego, mówi o przyciąganiu zagranicznych inwestorów i wspieraniu przedsiębiorczości” – czytamy w „Spieglu”.

Emilewicz walczy o liberalnych wyborców

Poznań jest bastionem liberałów i zwolenników UE – przypomina Puhl. Wyznaczonym przez Kaczyńskiego zadaniem dla Emilewicz jest złamanie tej dominacji. PiS zabiega teraz o środek społeczeństwa.   

Dziennikarz „Spiegla” zwraca uwagę na talent Kaczyńskiego do formułowania chwytliwych politycznych haseł. Dawniej walczył z rzekomym spiskiem postkomunistycznych elit, potem dążąc do „Czwartej Republiki” chciał przezwyciężyć błędy transformacji, a obecnie realizuje „program dobrej zmiany”.

„Nowy program socjalny jest retorycznie zgrabnie opakowany – przesłanie sugeruje, że nie chodzi tylko o pieniądze. PiS odpowiedział na powszechne oczekiwanie, że czas wyrzeczeń musi się skończyć, a Polacy nie są gorsi od innych Europejczyków i mają prawo do takiego samego standardu życia jak inni. PiS troszczy się o to za pomocą pieniędzy wpływających na konto, i to natychmiast” – pisze Puhl.

Pijarowiec chwali Kaczyńskiego

Opisując strategię partii Kaczyńskiego, autor przytacza opinię Adama Łaszyna – szefa agencji public relations Alert Media Comunications. „Ze wszystkich partii w Europie PiS, posiada najbardziej nowoczesną i najbardziej przemyślaną strategię politycznej komunikacji” – ocenia szef agencji, która doradzała m. in. Donaldowi Tuskowi. Jak wyjaśnia, partia przejęła tematy z klasycznego repertuaru prawicy – walkę przeciwko muzułmanom, homoseksualistom, elitom, mieszkańcom miast i unijnym biurokratom.

W ten sposób PiS przywiązało do siebie tradycyjnych wyborców – od 20 do 40 proc. elektoratu.  „By ich utrzymać, wystarczy od czasu do czasu wrzucić nacjonalistyczne hasło” – tłumaczy Łaszyn. Jak zastrzega, większości Polaków nie jest ani nietolerancyjna, ani ksenofobiczna. Dlatego teraz PiS zabiega o umiarkowanych, młodszych i bardziej liberalnych wyborców. 

Czy po wyborach PiS zrzuci maskę?

Łaszyn obawia się, że po wyborach, PiS może „zrzucić maskę”. Kaczyński może ograniczyć kompetencje samorządów lub zabrać się za niezależne media – pisze „Spiegel”.

Pewność zwycięstwa jest w PiS tak duża, że staje się to dla tej partii problemem. Dobre sondaże mogą spowodować, że wielu wyborców pozostanie w domu – pisze w konkluzji Jan Puhl.

 

 

Reklama