Soros: Euro poradzi sobie też bez Niemiec | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 10.04.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Soros: Euro poradzi sobie też bez Niemiec

Jego opinii wszyscy słuchają ze szczególną uwagą, bo można na tym dobrze wyjść George Soros uważa, że euro przeżyje także bez Niemiec.

W walce z kyrysem zadłużenia Niemcy powinny zarzucić opór wobec emisji euroobligacji - albo wystąpić z euroklubu - uważa amerykański super-inwestor Georg Soros.

Obydwie możliwości są lepsze dla Europy i dla Niemiec niż dotychczasowe zabiegi dla pokonania kryzysu, powiedział podczas wykładu w Center for Financial Studies na Uniwersytecie im. Goethego we Frankfurcie n. Menem..

Kontrowersyjne euroobligacje miałyby zmniejszyć obciążenie budżetów państw UE z tytułu oprocentowanie obligacji. Dla Niemiec oznaczałoby to jednak droższe kredyty. Z tego względu rząd Niemiec nie chce przystać na euroobligacje; w ostatnim czasie temat ten zszedł też z agendy unijnych spotkań.

Były naczelny ekonom EBC Otmar Issing odrzuca jednak idee Sorosa. Wspólne, europejskie obligacje nie mają żadnej demokratycznej legitymacji. Za ich sprawą jeden kraj finansowałby z pieniędzy swoich podatników zadłużenie innych państw. Soros natomiast dostrzega we wspólnych europejskich obligacjach możliwość zażegnania niebezpieczeństwa, że jedno z państw splajtuje; poza tym byłaby to możliwość tańszego dofinansowania państw w kryzysie i możliwość szybszego przywróenia w nich wzrostu gospodarczego.

Euro także bez Niemiec

Soros ostrzegał także przed zagrożeniem, jakie kryzys wspólnej waluty stanowi dla wspólnoty UE. Obecne zachwianie równowagi nie jest politycznie do podźwignbięcia na dłuższą metę. - To zniszczyłoby całą Unię Europejską. Mogłoby dojść do tego już w przyszłym roku - ostrzegał gość z USA.

Soros podkreślił, że tylko aktywne Niemcy mogą przezwyciężyć obecny kryzys. Problemem jest jednak, że Niemcy zawsze robią tylko minimum niezbędne dla ratowania wspólnej waluty. Jest to błąd, który może je drogo kosztować, ostrzegał dodając, że kryzys może się jeszcze zaostrzyć przed wyborami powszechnymi w Niemczech. Do tego czasu także i Niemcy mogą popaść w recesję.

Soros jest przekonany, że euro może przeżyć także bez Niemiec. Uległoby ono dewaluacji, wzrosłaby konkurencyjność. "Europa mogłaby jednak zapobiec grożącej jej depresji". Także bez Niemiec eurostrefa byłaby mniej zadłużona niż inne obszary walutowe.

Zdaniem Sorosa, błędem było przymusowe opodatkowanie wkładów oszczędnościowych w cypryjskich bankach, jako warunek udzielenia pomocy przez UE. - Jeżeli odbyłoby się to po odbudowie jakiejś unii banków i rekapitalizacji banków, mogłaby być to uzdrawiająca reforma. Ale posunięcie to odbyło się w okresie, kiedy branża ta jest bardzo osłabiona.

To, co się wydarzyło podkopuje model europejskich banków, które w dużym stopniu zależne są od wkładów. Teraz banki muszą zapłacić wysokie premie za ryzyko refinansowania, co ponad miarę obciąża słabsze banki w wysoko zadłużonych krajach eurostrefy. To utrudniać będzie dodatkowo stworzenie unii bankowej, twierdzi Soros.

Georg Soros jest jednym z najbardziej renomowanych menadżerów hedingowych. Urodził się w 1930 r. na Węgrzech. W USA obraca miliardami. Głośno zrobiło się o nim na początku lat 90. XX w., kiedy swoimi inwestycjami zagrażał pozycji brytyjskiego funta. Jest on jednym z bardziej prominentnych krytyków polityki prowadzonej przez Niemcy w kryzysie.

tagesschau.de / Małgorzata Matzke

red.odp.: Elżbieta Stasik