Sonda ″Curiosity″ na Marsie: chęć poznania zawsze napędzała ludzkość | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 07.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Sonda "Curiosity" na Marsie: chęć poznania zawsze napędzała ludzkość

Niemieckie gazety komentują udane lądowanie sondy "Curiosity" na Marsie.

Monachijska Süddeutsche Zeitung:

"Pora, żeby ludzkość zrozumiała, że loty załogowe w Kosmos służą głównie celom emocjonalnym, patriotycznym lub politycznym. Ale jeśli chcemy rzetelnie odpowiedzieć na pytania natury naukowej, aby dowiedzieć się, czy gdzieś w Kosmosie jest życie, musimy działać metodami naukowymi. Na przykład wysyłając w przestrzeń kosmiczną sondę, wyposażoną w najnowocześniejsze instrumenty. Taka sonda wylądowała właśnie na Marsie".

Dziennik gospodarczy Handelsblatt z Düsseldorfu pisze:

"Dalecy jesteśmy dziś od naiwnej wiary w niczym nieograniczone możliwości techniki, która dominowała w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Także astronauci nie są dziś automatycznie bohaterami, ale to nie znaczy wcale, że ludzkość powinna zrezygnować z załogowego lotu na Marsa. To oczywiste, że najpierw trzeba uporać się z wieloma problemami na Ziemi: z kryzysem gospodarczym i finansowym, z głodem i niedoborem energii. Ale poza tymi zadaniami do wykonania, ludzkość żyje także wyzwaniami, które ją jednoczą i które ją uskrzydlają. Międzynarodowa ekspedycja na Marsa jest takim wyzwaniem i marzeniem, i powinna kiedyś dojść do skutku. Może już za dwadzieścia, a może dopiero za czterdzieści lat".

W podobnym duchu wypowiada się Frankfurter Allgemeine Zeitung:

"Jest iskierka nadziei, że badania Kosmosu znów zaczną cieszyć się większym zainteresowaniem, a jest nią od poniedziałku 6 sierpnia 2012 roku sonda "Curiosity", która przystąpi na powierzchni Czerwonej Planety do poszukiwania wody, czyli - życia".

Märkische Oderzeitung z Frankfurtu nad Odrą stwierdza, że:

"Ta sonda nie przyczyni się ani do rozwiązania problemu głodu na świecie, ani kryzysu finansowego, ani też nie zahamuje niekorzystnych przemian klimatycznych na naszej planecie. Jest ona elementem ważnej misji naukowej, której wyniku jeszcze nie znamy, i inwestycją w przyszłość opartą na idei, która zawiera się w nazwie marsjańskiego lądownika "Curiosity" czyli "Ciekawość". Otóż to. To właśnie ona, ciekawość, chęć poznania czegoś nowego, jest główną siłą napędową ludzkiej ewolucji".

Tego samego zdania jest Mitteldeutsche Zeitung z Halle:

"Gdyby ludzkość od epoki kamienia łupanego począwszy opierała wszystkie swoje poczynania na trzeźwym rachunku kosztów i zysków, wtedy jeszcze dziś siedzielibyśmy kołem przy ognisku, odziani w skóry zwierząt upolowanych z dużym mozołem. Człowiek musi stale wyznaczać sobie coraz nowe cele i wyzwania. Choćby takie, jak te, które od wczoraj realizuje marsjański lądownik".

Przysłowiową kropkę nad i stawia komentator dziennika Mannheimer Morgen:

"Ta misja marsjańska, w odróżnieniu od wyścigu pomiędzy USA i ZSRR, kto pierwszy wyląduje na Księżycu, chyba najlepiej oddaje przemiany, jakie zaszły na Ziemi. Pomimo utrzymującej się nadal konkurencji w badaniach Kosmosu, na plan pierwszy wysunęła się współpraca międzynarodowa, a podstawowe przesłanie tej misji kosmicznej brzmi, że także tu, na Ziemi, osiągniemy więcej, jeśli będziemy ze sobą współdziałać, a nie bezpardonowo rywalizować".

Andrzej Pawlak

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama