Skandal w brytyjskim sporcie. Doping na dużą skalę | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 03.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Skandal w brytyjskim sporcie. Doping na dużą skalę

Angielski sport, w tym także piłka nożna, uwikłane są rzekomo w skandal dopingowy, którego rozmiarów jeszcze nie można ocenić. Londyński lekarz miał pomagać w dopingu 150 gwiazdom sportu.

Londyński lekarz Mark Bonar rzekomo przez wiele lat zaopatrywał w środki dopingujące czołowych brytyjskich sportowców. Wynika to z researchu dziennikarzy śledczych brytyjskiej gazety „Sunday Times” i niemieckiej telewizji ARD/WDR. Jak stwierdzili dziennikarze, którzy podstawili londyńskiemu lekarzowi kogoś „na przynętę”, wśród dopingowanych sportowców są także zawodnicy angielskiej ekstraklasy (FC Arsenal, FC Chelsea), uczestnicy Tour de France, pięściarze i zawodowi tenisiści.

Bondar: piłkarzy prawie wcale się nie testuje

Londyński lekarz, będący specjalistą w zakresie ginekologii, twierdzi, że podawał środki dopingujące między innymi piłkarzom FC Arsenal i FC Chelsea.

- Miałem kontakt z piłkarzami Premier League oraz z zawodnikami z zagranicy. Także z największymi gwiazdami, którym dawałem epo, testosteron i hormony wzrostu - twierdzi dr. Bonar.

- Piłkarzy i tak się właściwie nie bada a starsi zawodnicy po trzydziestce muszą coś robić, żeby móc dotrzymać kroku młodym, 18-letnim piłkarzom - wyjaśniał.

Symbolbild Doping Labor

Dr. Bonar: Starsi zawodnicy po trzydziestce muszą coś robić, żeby móc dotrzymać kroku młodym, 18-letnim piłkarzom

Kluby oburzone i rozczarowane

Po tych informacjach FC Arsenal stwierdził: „Jesteśmy bardzo rozczarowani publikacją tych fałszywych twierdzeń, niemających żadnych podstaw”.

Rzecznik FC Chelsea zareagował podobnie: „Twierdzenia 'Sunday Times' są fałszywe i nie mają żadnych podstaw. Nigdy nie współpracowaliśmy z doktorem Bonarem i nic nam nie wiadomo o tym, żeby nasi zawodnicy kiedykolwiek byli u niego”.

Przynęta z Niemiec

Doktor Bonar, podstawionemu pacjentowi, rzekomo zainteresowanemu dopingiem, który miał ukrytą kamerę, wyjaśnił swoją szeroko zakrojoną, rzekomą współpracę z czołowymi brytyjskimi sportowcami, twierdząc że ma 150 klientów.

Jak przyznał lekarz: "Oczywiście, że niektóre z tych terapii, które robię, są zakazane w sporcie zawodowym. Ale robię to już z wieloma sportowcami i to od bardzo dawna. Przez całe lata i właściwie w każdej dyscyplinie. Konsultacje są dyskretne, bo jakby nie było, stawką jest ich i moja reputacja".

Desygnowany szef Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) Olivier Niggli zareagował na przedstawiony mu materiał filmowy z konsternacją. - Z przerażeniem patrzę, jak lekarze mogą się czegoś takiego dopuszczać - powiedział Niggli.

UKAD wiedziała już dawno?

Materiał filmowy, demaskujący dopingowy proceder londyńskiego lekarza, zostanie wyemitowany w niedzielę 3 kwietnia 2016 kwietnia o godzinie 18:00 w programie sportowym "Sportschau" telewizji ARD i o godzinie 22:15 w „sport inside" w telewizji WDR.

sid / Małgorzata Matzke

Reklama