Skażone powietrze w kokpicie? Linie lotnicze i producenci pod presją | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 27.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Skażone powietrze w kokpicie? Linie lotnicze i producenci pod presją

Jak groźne dla zdrowia jest powietrze w samolotach? Załogi i związki zawodowe coraz częściej meldują przypadki skażonego powietrza, wywołującego poważne dolegliwości. Sianie paniki, czy realne niebezpieczeństwo?

Nowoczesna technika, ale niedoskonała...

Nowoczesna technika, ale niedoskonała...

Pod koniec lata 2012 roku piloci samolotu Germanwings nagle poczuli tak silne mdłości, że niemal ostatkiem sił wykonali manewr lądowania na lotnisku Kolonia-Bonn. Jak się potem okazało nudności wywołało u nich rozprzestrzenienie się szkodliwych substancji w kabinie pilotów.

Niebezpieczny „niezawodny system”

Symbolbild - Cockpit

Rozwiązaniem problemu czystego powietrza w kokpicie byłby inny system wentylacji

Fenomen ten jest w Europie znany od lat. O sprawie tej mówi się tylko szeptem, ponieważ mogłoby to zaszkodzić dobrej reputacji komunikacji lotniczej.

Od lat świeże powietrze pobierane przez silniki zasila m.in. klimatyzację w kokpicie i kabinie pasażerskiej w odrzutowych samolotach pasażerskich. Jest to sprawdzony i niedrogi system. Według producentów samolotów działa niezawodnie, gdy wszystkie parametry się zgadzają. Jeśli jednek nie działa on tak, jak trzeba, z cyrkulującym w kabinie powietrzem mogą się zmieszać opary olejów z silników odrzutowych.

W piśmie znanym również Deutsche Welle główny pilot Lufthansy Werner Knorr podkreśla między innymi, że Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) uznała, iż aktualne dane i raporty w tej sprawie nie są dostatecznym powodem do wprowadzania zasadniczych zmian w regulacjach ustawowych.

A incydentów coraz więcej

Niezależna niemiecka organizacja reprezentująca personel lotniczy (UFO) widzi to jednak nieco inaczej. Podkreśla, że miesięcznie otrzymuje prawie 20 raportów od załóg samolotów na temat indycentów związanych z przedostaniem się nieokreślonej substancji do kabiny podczas startów i lądowań. - Wtedy pracownicy narzekają na bóle głowy, podrażnienie śluzówek i mdłości, niektórzy uskarżają się na bezsenność i drgawki mięśni – mówi Andreas Sitek z AG Gesundheit, wydziału ochrony zdrowia związku zawodowego personelu lotniczego.

Z informacji, jakimi dysponuje DW w niemieckich liniach lotniczych odnotowano prawie 30 przypadków długofalowych następstw zdrowotnych wywołanych przez wdychanie skażonego powietrza w kabinach samolotów. Według UFO istnieje lista ponad 300 substancji, które mogą przedostać się do kabiny samolotu. Niektóre z nich uznano za szkodliwe dla zdrowia.

Andreas Sitek podkreśla w rozmowie z DW: - Żądamy pomiarów powietrza w kabinach samolotów przez niezależne instancje oraz założenia czujników w celu ciągłego kontrolowania jakości powietrza w kabinie. Głównym żądaniem organizacji UFO jest wprowadzenie w samolotach nowych generacji innego, nowoczesnego systemu wentylacyjnego.

Nacisk polityczny na płaszczyźnie europejskiej

Piloten

Dopiero od niedawna mówi się głośno o zagrożeniach dla zdrowia personelu linii lotniczych

Pod wpływem dyskusji publicznej temat zagrożenia zdrowia w kabinie samolotu znalazł się również na porządku dziennym UE.

Austriacka eurodeputowana z ramienia Zielonych Eva Lichtenberger naciska na agencję EASA, żeby przedłożyła jeszcze dokładniejsze dane na temat incydentów związanych ze skażeniem powietrza w kabinach. W tej sprawie UE nie może jednak prawie nic wskórać. – Dbałość o ochronę praw pracowniczych i zdrowie w miejscu pracy nie leży w bezpośredniej gestii Unii Europejskiej lecz państw członkowskich - przyznaje.

Pierwsze efekty

Zielona ekspertka ds. komunikacji lotniczej odsyła do dyskutowanego obecnie raportu, według którego mają być zgłaszane nie tylko awarie i wypadki lotnicze, lecz również incydenty na przykład ze skażonym powietrzem w kokpicie czy kabinie pasażerskiej.

Dla UFO byłby to krok we właściwym kierunku. Już teraz organizacja ta zauważa, że jej członkowie z większym wyczuleniem podchodzą do tego tematu i odpowiednio często informują o kolejnych incydentach.

Martin Koch / Iwona D. Metzner

red. odp.: Barbara Cöllen

Reklama