Seria krwawych zamachów na Sri Lance. Szok i przerażenie | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 21.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Seria krwawych zamachów na Sri Lance. Szok i przerażenie

Zabici i setki rannych to bilans zamachów bombowych na kościoły i hotele dokonanych w Niedzielę Wielkanocną na Sri Lance.

Wojsko przed kościołem św. Antoniego w Kolombo (Reuters/D. Kiyanawatte)

Wojsko przed kościołem św. Antoniego w Kolombo

Władze Sri Lanki podały liczbę ofiar: 207 zabitych, ponad 450 rannych. Wśród ofiar jest 32 cudzoziemców z 8 państw - Holandii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Portugalii, USA, Indii, Chin oraz Turcji.

Zatrzymanych zostało ośmiu podejrzanych. To głównie mieszkańcy wyspy, nie wyklucza się jednak, że mieli powiązania z zagranicą. 

Miejscowe media mówią o zamachach samobójczych. Prezydent Sri Lanki Ranil Wickremesinghe potępił zamachy jako „tchórzliwe ataki” i wezwał społeczeństwo, by pozostało „zjednoczone i silne”. Także prezydent kraju Maithripala Sirisena zaapelował o zachowanie spokoju. Władze powołały sztab kryzysowy.

Pierwsze bomby wybuchły w Niedzielę Wielkanocną, między godziną 8:30 a 9 rano, w trzech katolickich kościołach i trzech luksusowych hotelach. Zginęło ponad 150 osób, setki zostały ranne. Eksplozje miały miejsce w kościele św. Antoniego w stolicy Sri Lanki Kolombo oraz w kościołach w Negombo na zachodzie i Batticaloa we wschodniej części kraju. We wszystkich zamachy zostały dokonane podczas odprawianych tam mszy wielkanocnych.

W tym samym czasie eksplodowały kolejne bomby w trzech luksusowych hotelach w Kolombo. Wszystkie cieszą się popularnością zwłaszcza wśród europejskich turystów.

Wnętrze kościoła św. Antoniego po eksplozji (picture-alliance/AA/C. Karunarathne)

Wnętrze kościoła św. Antoniego po eksplozji

Około południa nadeszły doniesienia o kolejnych wybuchach, w tym w hotelu i dzielnicy mieszkaniowej na przedmieściach Kolombo.

Największy zamach od 10 lat

Kościół św. Antoniego uważany jest wśród katolików Sri Lanki za świętość narodową. Większość mieszkańców kraju to buddyści, tylko 6,1 procent z 22 mln obywateli stanowią katolicy. Motywy zamachów nie są jeszcze znane. Najwyraźniej skoordynowane ataki były najcięższymi od zakończenia wojny domowej na Sri Lance dziesięć lat temu.

W ubiegłym tygodniu, 11 kwietnia, wysoko postawiony przedstawiciel służb bezpieczeństwa ostrzegł w piśmie skierowanym do szefa policji przed możliwymi atakami radykalnego ugrupowania islamistów NTJ. Celem planowanych zamachów samobójczych miały być kościoły i ambasada Indii w Kolombo. Autor pisma powoływał się na informacje „zagranicznego wywiadu”. NTJ okryło się złą sławą w ubiegłym roku po uszkodzeniu szeregu buddyjskich posągów.

Kondolencje i potępienie ataków

Słowa potępienia ataków i solidarności z ofiarami i ich bliskimi napływają do Sri Lanki z całego świata.

Papież Franciszek, podczas wielkanocnego błogosławieństwa "Urbi et Orbi" w Watykanie, wyraził solidarność z chrześcijanami na Sri Lance oraz głęboki żal wobec "wszystkich ofiar tego brutalnego aktu, który właśnie w Wielkanoc przyniósł smutek i ból".

Rząd Niemiec ostro potępił zamachy. Kanclerz Merkel z przerażeniem zareagowała na wiadomość o atakach. Jak napisał na Twitterze jej rzecznik Steffen Seibert: „Ze zgrozą przyjmujemy wiadomość o atakach na chrześcijan zaatakowanych i zabitych podczas Mszy Wielkanocnych. Opłakujemy ofiary i modlimy się za rannych i bliskich ofiar. Nie można pozwolić, by zwyciężyły terroryzm, nienawiść religijna i nietolerancja”.

Szef MSZ Heiko Maas mówi o „podłym ataku najwyraźniej celowo wymierzonym w ludzi, którzy w Niedzielę Wielkanocną poświęcili swój czas na modlitwę i zadumę, i w podróżnych. Nic nie usprawiedliwia zamordowania niewinnych ludzi”.

Ostro potępili zamachy także Burhan Kesici, przewodniczący Centralnej Rady Islamskiej w Niemczech i przewodniczący Centralnej Rady Muzułmanów Aiman Mazyek. Podkreślili, że terroryzm nigdy nie może zwyciężyć. Mazyek ostrzegł też, że już teraz w sieciach społecznościowych zamachy są instrumentalizowane, by „siać nienawiść i niezgodę”.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przekazał, że jest zszokowany oraz pogrążony w smutku, ponieważ "zamachy na Sri Lance kosztowały życie tak wielu ludzi". Przekazał głębokie kondolencje rodzinom osób, które zginęły, a które "pokojowo celebrowały święta lub przyjechały, by zwiedzić ten piękny kraj". "Jesteśmy gotowi nieść wsparcie" - dodał. 

Wysoka przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federica Mogherini dodała, że zamachy na Sri Lance oznaczają "naprawdę smutny dzień dla tego kraju oraz dla całego świata". Akty przemocy w takie święta jak Wielkanoc to przemoc wobec wszystkich, którzy cenią wolność religijną.

Brytyjska premier Theresa May nazwała zamachy "prawdziwie potwornymi" i zaapelowała: "Musimy stanąć ramię w ramię, by mieć pewność, że nikt nigdy nie będzie się bał praktykować swoją religię".

Premier Holandii zapowiedział, że jego kraj uważnie śledzi sytuację, zaś "jego myśli są z ofiarami oraz ocalałymi".

Szef rządu Belgii Charles Michel nazwał zamachy "przerażającymi". "Opłakujemy stratę tak wielu istnień i przekazujemy kondolencje rodzinom oraz przyjaciołom ofiar. Gdy terroryści starają się nas podzielić, wówczas możemy się tylko zjednoczyć".

Prezydent Rosji Władimir Putin podkreślił, że "winni tej cynicznej i podłej zbrodni" zostaną "ukarani tak, jak na to zasługują". Dodał, że Rosja w walce z międzynarodowym terroryzmem stoi po stronie Sri Lanki.

Prezydent USA Donald Trump przekazał na Twitterze "głębokie współczucie" i zadeklarował, że USA są gotowe, by pomóc".

Premier Indii Narendra Modi nazwał zamachy barbarzyństwem, na które nie ma miejsca w naszym regionie". Wyraził solidarność z obywatelami Sri Lanki.

Szef rządu Pakistanu Imran Khan także wyraził "całkowitą solidarność" ze Sri Lanką "w godzinie rozpaczy". Potępił zamachy jako "okropne akty terroru, które zabrały cenne życie ludzi".

Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif oświadczył, że "terroryzm to ogólnoświatowe zagrożenie i nie ma religii".

(AFPD, KNA, DPA / stas / jak)