Sektor niskopłacowy - zagrożenia społeczne i zdrowotne | Praca w Niemczech, rynek pracy, praca bez języka w Niemczech | DW | 25.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Praca

Sektor niskopłacowy - zagrożenia społeczne i zdrowotne

22 procent pracowników w Niemczech pracuje za niskie wynagrodzenie. Do tego pracują więcej i dłużej, żeby powiązać koniec z końcem. Eksperci obawiają się poważnych konsekwencji.

Zatrudnieni w sektorze niskopłacowym w pełnym wymiarze, pracują 45 godzin tygodniowo, dwie godziny więcej niż inni pracownicy pełnoetatowi. Co czwarta osoba zatrudniona w sektorze niskopłacowym pracuje co najmniej 50 godzin a nawet dłużej. Zmusza je do tego życie – wynika z raportu Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych w Berlinie. Ale z tego mogą wyniknąć nie tylko poważne problemy natury społecznej i politycznej, ale i zdrowotnej, ostrzegają eksperci.

„Taka duża liczba godzin pracy jak w sektorze niskopłacowym występuje jedynie na drugim końcu skali zarobków, wśród osób najlepiej zarabiających na pełnych etatach”, twierdzi autor badań Karl Brenke na łamach Berliner Zeitung (22.05). Badanie objęło ogółem 900 tys. osób zatrudnionych w sektorze niskopłacowym, którzy pracują 50 godzin tygodniowo i więcej, jak np kierowcy ciężarówek, pracownicy magazynów czy gastronomii.

22 procent pracowników w Niemczech pracuje za najniższe stawki

Berliński Instytut wskazuje na jeden z artykułów prawa pracy, z którego wynika, że tygodniowy czas pracy nie może wynosić więcej niż 48 godzin. Za pracowników sektora niskopłacowego uważa się w Niemczech osoby, które zarabiają dwie trzecie średniej stawki godzinowej. W 2010 roku wynosiła ona 9,26 euro. Ogółem 22 procent pracowników w Niemczech otrzymywało najniższe wynagrodzenie. Ponad połowa tych osób wykonywała prace, które wymagały specjalizacji zawodowej lub nawet dyplomu ukończenia studiów. Należeli do nich sprzedawcy, asystenci medyczni, piekarze, fryzjerzy, pielęgniarze, pracownicy gastronomii.

DIWF/BZ/Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama