Sankcje nie przeszkadzają. Niemieckie firmy w Rosji są pełne optymizmu | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 27.06.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Sankcje nie przeszkadzają. Niemieckie firmy w Rosji są pełne optymizmu

Niemieckie przedsiębiorstwa działające w Rosji tracą pieniądze wskutek nałożonych na ten kraj sankcji gospodarczych. Mimo utrudnionych warunków biznesowych przeważa jednak optymizm.

Fabryka Mercedesa w rosyjskim Jesipowie (picture-alliance/Russian Look)

Władimir Putin odwiedza fabrykę Mercedesa w Jesipowie

Politycy powinni zwiększyć aktywność w związku z Rosją, żeby Chiny i Japonia nie wypchnęły nastawionych na eksport niemieckich przedsiębiorstw z tamtejszego rynku. Z takim żądaniem wystąpił prezes Niemiecko-Rosyjskiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK) Rainer Seele i prezes zarządu AHK w Moskwie Matthias Schepp.

Obaj prezesi zaprezentowali wyniki ankiety rozpisanej przez Izbę wśród zrzeszonych w niej członków. W ankiecie uczestniczyło łącznie 141 przedsiębiorstw z niemieckim udziałem. Wynika z niej, że Rosja nadal jest trudnym rynkiem. Tylko niecała jedna trzecia ankietowanych oceniła ogólny rozwój sytuacji w Rosji jako "pozytywny", względnie - "umiarkowanie pozytywny". Na taką ocenę składa się wiele przyczyn.

Niemiecko-Rosyjska Izba Handlowa (DW/E. Barysheva)

Niemiecko-Rosyjska Izba Handlowa - konferencja w Moskwie

Rosja w kleszczach sankcji

Działalność biznesową w Rosji utrudniają przede wszystkim sankcje gospodarcze, nałożone na nią przez Unię Europejską i USA. Matthias Schepp wskazał przy tym na różnicę między - z jego punktu widzenia - "precyzyjnymi i jasnymi" sankcjami unijnymi i "raczej niejasnymi" sankcjami amerykańskimi. Jego zdaniem, UE chce zmienić zachowanie Kremla w polityce wobec Ukrainy. Amerykanie natomiast dbają głównie o własne interesy gospodarcze. Jako przykład wymienił dążenie Waszyngtonu do sprzedawania większej ilości amerykańskiego gazu skroplonego na rynku europejskim. To wyjaśnia, dlaczego Biały Dom sprzeciwia się budowie gazociągu Nord Stream 2, którym ma się dostarczać więcej rosyjskiego gazu ziemnego do odbiorców w Europie.

"Waszyngton chce rzucić Rosję na kolana", twierdzi Schepp. To nie jest właściwa droga, podkreślił. Ankieta AHK dowodzi, że wskutek sankcji niemieckie firmy tracą rocznie ponad miliard euro.

Za utrzymaniem sankcji opowiedział się w rozmowie z Deutsche Welle rzecznik klubu poselskiego SPD w Bundestagu do spraw polityki zagranicznej Nils Schmid. W jego przekonaniu nie są one celem samym w sobie, tylko stanowią "właściwą odpowiedź Unii Europejskiej na sprzeczne z prawem międzynarodowym zaanektowanie przez Rosję Krymu i konflikt na Południowo-Wschodniej Ukrainie, który wciąż się utrzymuje".

Schmid zaznaczył jednak, że "w razie pojawienia się sprawdzalnych postępów w realizacji porozumień z Mińska, Niemcy, w porozumieniu z swymi partnerami z UE powinny przystąpić do procesu stopniowego znoszenia sankcji".

Rosyjska gospodarka jest w złym stanie

Schepp i Seele uskarżali się w Moskwie na słabą koniunkturę w Rosji. Obecne dane liczbowe w tej sprawie różnią się między sobą. W najlepszym razie wzrost gospodarczy Rosji wynosi w tej chwili 1,3 procent. Są jednak i takie opinie, które twierdzą, że jest on znacznie niższy i można wręcz mówić o recesji. Źeby Rosja nie utraciła w pełni łączności z gospodarką światową, jej wzrost gospodarczy musi wynosić od 3 do 4 procent rocznie. Rosyjska gospodarka ucierpiała wskutek wybuchu konfliktu z Ukrainą w 2014 roku. Osłabia ją jednak także, co wykazała ankieta AHK, rozdęta biurokracja i powszechna korupcja.

Schepp ostrzegł przed możliwym nasileniem się protekcjonistycznych tendencji w Moskwie. "Nie chcemy powrotu do gospodarki planowej w Rosji", powiedział. Jego zdaniem rosyjskie firmy i sami Rosjanie "powinni w większym stopniu zaufać gospodarce rynkowej".

Aresztowanie amerykańskiego inwestora Michaela Calveya było, w jego przekonaniu, "ciężkim ciosem" zadanym klimatowi inwestycyjnemu w Rosji. Schepp wyraził ubolewanie, że nie został on zatrzymany przez zwykłą policję, tylko przez tajne służby. W przeszłości Calvey stale opowiadał się za rozszerzeniem zagranicznych inwestycji w Rosji. To, że akurat on został aresztowany, sprawiło, że inni inwestorzy zadają sobie obecnie pytanie: "jeżeli coś takiego przytrafiło się Calveyowi, to może to przytrafić się także mnie", stwierdził dosłownie Schepp.

Nord Stream 2 w Niemczech | Verlegeschiff Audacia (picture-alliance/dpa/B. Wüstneck)

Nord Stream 2 w poliżu Rugii

Spór o gazociąg Nord Stream 2

Mimo trudnych warunków ramowych niemiecka gospodarka dobrze sobie radzi w Rosji. Rainer Seele podkreślił, że rynek rosyjski ma dla niej "duże znaczenie". Wiele działających na nim firm niemieckich liczy się z dalszym wzrostem obrotów i zysku. Jak wynika z ankiety AHK, 39 procent firm zamierza zainwestować w Rosji w najbliższym czasie, a 29 procent rozbudować swoją działalność w tym kraju. Niemal wszyscy członkowie Niemiecko-Rosyjskiej Izby Przemysłowo-Handlowej opowiadają się za szybkim oddaniem do użytku drugiej nitki Gazociągu Północnego, która jest w tej chwili gotowa w 60 procentach.

Rainer Seele ocenia, że jeżeli Amerykanie nałożą kolejne sankcje na ten projekt, to w najgorszym razie jego budowę dokończy w pojedynkę rosyjski koncern Gazprom. Innymi słowy – ukończenia budowy gazociągu Nord Stream 2 nikomu nie uda się powstrzymać.

Seele uważa, że jego przeciwnicy w USA, Polsce i na Ukrainie kierują się własnymi interesami gospodarczymi. Pod koniec swego wystąpienia w Moskwie Seele i Schepp wyrazili uznanie dla zaangażowania federalnego ministra gospodarki Petera Altmeiera na rzecz poprawy współpracy Niemiec z Rosją. W ciągu roku Altmeier czterokrotnie odwiedził Rosję. Członkowie AHK chcieliby, żeby Rosję częściej odwiedzała kanclerz Merkel. Aż 87 procent uczestników ankiety AHK życzyłoby sobie, żeby Angela Merkel częściej była obecna na międzynarodowych forach gospodarczych organizowanych w Rosji.

Wiele firm niemieckich obawia się, że z rosyjskiego rynku mogą one zostać wypchnięte przez firmy chińskie lub japońskie. Oczekują w związku z tym silniejszego poparcia ze strony czołowych polityków niemieckich.

 

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na facebooku! >>

Redakcja poleca