Sandały ze skarpetkami. Gdy obciach staje się modą | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 31.07.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Sandały ze skarpetkami. Gdy obciach staje się modą

Powszechne wyobrażenie o niemieckim turyście to drętwy facet w szortach i sandałach na białe skarpetki. Kto by sądził, że taki look może stać się trendem?

Skarpetki do sandałów (picture-alliance/dpa/F. Gabbert)

Białe skarpetki do sandałów - niegdyś obiekt żartów, teraz trend

Kiedyś noszenie skarpet do sandałów było absolutnym faux pas. A sprawa jest przecież prosta: jeśli jest tak gorąco, żeby nosić sandały, po co komuś skarpetki? Jaki jest cel tego zestawienia, gdy zaczyna padać? Mokre stopy i od razu brudne skarpetki?

Z takiego modowego grzechu już od dawna podśmiewał się świat. Pionierami tego osobliwego trendu byli niemieccy turyści, którzy ze stoickim spokojem ignorowali fakt, że wyszydzano ich białe skarpetki w nieforemnych skórzanych sandałach. Jednak nie byli jedynymi, którzy zwrócili na siebie uwagę całego świata. Ta kombinacja była spotykana często u osób starszych, które nic nie robią sobie z mody i trendów. Niemniej jednak Niemiec noszący sandały ze skarpetkami urósł prawie do rangi narodowego stereotypu.

Modowa policja: wykluczone!

Ale to zjawisko kulturowe zasługuje na to, by mu się bliżej przyjrzeć. Czy rzeczywiście Niemcy są źródłem tego połączenia, które zostało niedawno kategorycznie odrzucone przez międzynarodową policję modową? Internet niewiele mówi o pochodzeniu tego stereotypu.

Istnieje strona Wikipedii o „Skarpetkach i sandałach” w języku angielskim i kilku innych językach, ale nie ma takiej strony w języku niemieckim. Wspomina się tam, że ​pierwszy udokumentowany dowód noszenia skarpet w sandałach znaleziono podczas wykopalisk na starożytnym stanowisku archeologicznym w North Yorkshire w Anglii. Analiza szczątków buta wykazała, że ​​Rzymianie stosowali takie połączenie już 2000 lat temu. Rzymsko-egipskie skarpety, podzielone na palcach i przeznaczone do noszenia z sandałami, zostały wydobyte w miejscu pochówku w Egipcie pod koniec XIX wieku. Prawdopodobnie pochodzą z IV-V wieku i znajdują się w zbiorach muzeum V&A w Londynie od 1900 roku.

Japończycy także wypracowali własny styl tego połączenia, jak zaznacza historyczka mody Birgit Haase, profesor z Uniwersytetu w Hamburgu. Skarpety tabi z XV wieku zostały opracowane specjalnie do noszenia z tradycyjnymi klapkami geta. Są używane w różnych kontekstach przez mężczyzn i kobiety oraz nadal stanowią w Japonii część formalnego stroju, na przykład podczas ceremonii parzenia herbaty.

Skarpety do sandałów (V&A Museum London/Robert Taylor/Major Myers collection)

Muzeum V&A: Rzymsko-egipskie skarpety z wycięciem (4.-5. w.n.e.)

Dla porównania: kombinacja skarpet i sandałów nie pojawia się nigdy w niemieckich strojach ludowych, a podkolanówki to klasyczny dodatek jedynie do bawarskich skórzanych spodni.

– Niemiecki stereotyp skarpet do sandałów rozprzestrzenił się za sprawą niemieckich turystów – wyjaśnia Lena Sämann, szefowa działu mody "Vogue Germany Online". – Przez lata niemieccy turyści za granicą byli znani jako ignoranci w dziedzinie dobrego gustu i stylu, którzy wspinali się po górach w tenisowych skarpetkach i sandałach trekkingowych, zadziwiając południe Europy – powiedziała w rozmowie z DW. Przez lata Niemcy byli mistrzami świata w podróżowaniu i niektórzy chcieli czuć się za granicą jak w domu – przypuszcza Sämann – i wybierali buty, które były tak wygodne jak ich domowe kapcie.

Zamiłowanie do funkcjonalnej mody

Znawczyni mody zwraca również uwagę, że „Niemiec jest szczęśliwy, gdy jest przygotowany na każdą sytuację”. Dlatego Niemcy mają taką słabość do ubrań funkcjonalnych – często widzi się nawet pary jednakowo ubrane! – i jeśli noszą skarpetki do sandałów trekkingowych to prawdopodobnie po to, żeby nie dostać tak szybko pęcherzy na stopach. Historyczka mody Birgit Haase podaje jeszcze jeden praktyczny powód takiego połączenia: skarpetki wchłaniają pot w sandałach, nie są więc tak bezużyteczne, jak się początkowo wydają. A że są obciachowe? No trudno…

Nawet jeżeli nie jest do końca jasne, od kiedy istnieje stereotyp niemieckiego turysty noszącego skarpety do sandałów, Niemcy mogą być dumni z triumfalnego przemarszu ich szczególnych sandałów ortopedycznych.

Birkenstock: dla hipisów i hipsterów

Birkenstock wyrósł na jedną z najbardziej znanych marek na świecie. Niemiecki szewc Johann Adam Birkenstock założył swoją rodzinną firmę w 1774 roku. Buty z korkową wkładką powstały w 1945 roku. Pierwszy model, który przypomina powszechnie noszone do dziś sandały Birkenstock, został wynaleziony w 1964 roku. Kultowy status obuwie to zawdzięcza przede wszystkim niemiecko-amerykańskiej projektantce Margot Fraser. Podczas zdrowotnego pobytu w Niemczech w 1966 roku odkryła, jak wygodne były te buty i sprzedawała je potem w Kalifornii, gdzie stały się popularne wśród hipisów. W latach 80. Fraser przekształciła tę markę w Stanach w biznes o wartości wielu milionów dolarów. Dziś trend sandałów ze skarpetkami jest bardziej fenomenem zachodniego wybrzeża USA, z którego naśmiewa się na przykład satyra telewizyjna „Portlandia” i niezliczone memy.

Skarpety do sandałów (Imago Images/Runway Manhattan/E. Lundsten)

Fashionista na tygodniu mody w Helsinkach

Brzydkie staje się modne

Niedawno popularność zyskały kolejne niemieckie, właściwie ortopedyczne sandały z korkiem w podeszwie. Sandały i klapki Wörishofer powstały w bawarskim uzdrowisku Bad Wörishofen w latach 40. XX wieku. Gdy w 2010 roku pojawiły się w nich gwiazdy Hollywood, takie jak Kirsten Dunst i Maggie Gyllenhaal, marka została dodana do listy „brzydkich” butów, które nagle stały się modne wraz z Birkenstockami, Crocsami i Uggsami.

Niemiecki gigant obuwniczy Adidas podarował światu mody inne kultowe obuwie. Jego sportowe klapki Adilette zostały zaprojektowane w 1963 roku na prośbę sportowców, którzy chcieli butów nadających się do noszenia w szatniach i pod prysznicami. Dzięki ortopedycznej gumowej podeszwie i pasiastej górze legendarny model przeniósł się teraz z basenu na ulicę, gdzie często jest również noszony ze skarpetkami, głównie przez hipsterów. – Po ulicach Berlina chodzą chłopcy, którzy wyglądają jak reinkarnacja byłego typowego niemieckiego turysty w krótkich spodenkach, czapeczce, skarpetkach tenisowych i sandałach trekkingowych – mówi redaktorka "Vogue".

Supergwiazdy celowo wyglądają niefajnie

W ostatnich latach niezliczone magazyny lifestyle'owe z entuzjazmem donosiły o transformacji dawnego modowego no-go w modny must-have. Od około dziesięciu lat marki takie jak Miu Miu, Wood Wood i Vetements wypuszczają swoje modelki na wybiegi w skarpetkach i sandałach. Kombinacja zyskała popularność wśród hipsterów, którzy zainspirowani unisexowym trendem normcore oraz irony chcieli wyglądać „celowo niefajnie”. Od Justina Biebera po rapera Tylera Creatora, od Mary-Kate i Ashley Olsen po M.I.A. Supergwiazdy również zaakceptowały ten trend.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na Facebooku! >> 

Jednak spór o fajność czy obciachowość skarpetek do sandałów będzie się toczył dalej, pomimo wszystkich modnych marek, egzaltowanych, postironicznych hipsterów czy ekscentrycznych celebrytów. Niemieccy turyści nigdy w nim nie brali udziału, mimo że byli niekoronowanymi pionierami tego ruchu.

Obejrzyj wideo 04:32

Niemcy i moda / Meet the Germans

Reklama