„Słabość rządu Donalda Tuska″ | Echa polskie | DW | 23.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

„Słabość rządu Donalda Tuska"

W centrum zainteresowania dzisiejszej prasy znajduje się środowe (20.02.13) spotkanie Tuska z członkami PO.

W PO musiało się już trochę nazbierać, skoro – jak podaje za polskimi dziennikami warszawski korespondent „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) Konrad Schuller – „zawrzało” podczas spotkania klubu w ostatnią środę (20.02.13).

Dziennikarz podkreśla, że ferment w liberalno-konserwatywnej PO trwał przez tydzień. Podobnie jak w innych krajach europejskich, dyskusja dotyczyła praw związków homoseksualnych. Była tak długa i zacięta, ze podważyła autorytet nie tylko partii, lecz także Tuska. Gazeta cytuje wypowiedź ciemnoskórego posła Johna Godsona, należącego do konserwatywnego skrzydła PO, który poczuł się „przyparty do muru” wobec alternatywy premiera: „Jeśli się nie zgadzacie, to wynoście się!”.

Autor tekstu przypomina pokrótce historię walki frakcyjnej, która rozpoczęła się 25 stycznia, kiedy to Sejm odrzucił wszystkie projekty ws. związków partnerskich. Wcześniej minister sprawiedliwości Jarosław Gowin „ogłosił w obecności premiera”, że są one sprzeczne z konstytucją. Premier Donald Tusk sprostował, zaznaczając, że nie jest to stanowisko rządu, lecz prywatna opinia. W głosowaniu 46 posłów PO zagłosowało przeciwko niemu – zaznacza FAZ i przypomina, że jeszcze bardziej niezwykłe było to, co wydarzyło się później. „Buntowniczy minister Gowin, którego premier skarcił publicznie, nie został zdymisjonowany. Tusk, kryjący za chłopięcym uśmiechem cechy twardego decydenta, który nazwał kiedyś członków rządu zderzakami wymienialnymi w razie uszkodzenia, powstrzymał się ku powszechnemu zdziwieniu od ceremonialnego zwolnienia ministra, jak w przypadku wielu byłych wysłużonych i niesfornych ministrów”. „Wiele musiało się nazbierać, aby Tusk mógł sobie coś uzmysłowić. W tradycji polskiego społeczeństwa istnieje silny opór przeciwko homoseksualizmowi. Z kolei inną przyczyną porażki Tuska jest charakter jego adwersarza.

„Gowin, lider konserwatywnego skrzydła PO, w odróżnieniu od prawicowych przeciwników Tuska, nie jest ani krzykliwym populistą, ani zacofańcem, lecz rzeczowym intelektualistą z modną, siwą czupryną, dbającym o staranne wysławianie się” – podkreśla FAZ. Zdaniem Schullera najważniejszą przyczyną styczniowego niepowodzenia jest „słabość rządku Tuska. Co prawda, kraj przetrwał dobrze czas kryzysu, omijając recesję, lecz wzrost gospodarczy tak się spowalnia, że ludzie już go nawet nie dostrzegają. Bezrobocie wzrosło ostatnio do 14 procent, a reformy liberalne Tuska wielu wydają się jeszcze gorsze niż cierpienie samo w sobie. Wskaźniki popularności rządu maleją” – zaznacza autor artykułu. PO daje sobie czas na znalezienie kompromisu do połowy marca.

Karty ponownie rozdane

Tusk rozdał na nowo karty w swoim gabinecie – w ten sposób podsumowuje środowe spotkanie Tuska z członkami PO postkomunistyczny dziennik „Neues Deutschland”. Gazeta cytuje wypowiedź byłego szefa dolnośląskiej Solidarności Władysława Frasyniuka, którego zdaniem to nie była reorganizacja gabinetu, lecz zabieg kosmetyczny pomarszczonej facjaty rządzącej PO. W dalszej części artykułu przypomniano niepokojące fakty dotyczące Polski: „PKB wzrósł w ubiegłym roku o jeden procent. Natomiast bezrobocie sięga 15 procent – wskaźnik ten podwoił się od 2008 roku i nic nie wskazuje na zmianę na lepsze. Coraz bardziej widoczne staje się to, że na polityczno-ideologiczny klimat w polskiej polityce wpływa silna presja ze strony prawicy. Także wierna PO „Gazeta Wyborcza” przyznaje, że nie reaguje na to premier, troszczący się o jedność swej partii” – czytamy w dzienniku.

Monika Skarżyńska

red. odp.: Iwona D. Metzner

Reklama