Süddeutsche Zeitung: „starcie Polski i wielkiej Rosji to dużo więcej niż futbol” | Echa polskie | DW | 12.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Süddeutsche Zeitung: „starcie Polski i wielkiej Rosji to dużo więcej niż futbol”

Cud nad Wisłą na ‘bis’, trener Smuda w roli marszałka Piłsudskiego, dobry duch Kuby Błaszczykowskiego – niemiecka prasa o pozasportowych przygotowaniach do meczu Polska-Rosja.

„Rosyjscy fani biją polskiego wolontariusza Uefy, (...) Polsat puszcza hymn rosyjskich kibiców: Wy nie powinniście nas kochać, wy powinniście się nas bać. Niemal natychmiast dwa dzienniki porównują trenera Smudę do legendarnego marszałka Piłsudskiego, którego oddziały w 1920 roku rozgromiły Armię Czerwoną. Żadnych złudzeń:w meczu gospodarza ME przeciwko gościom z wielkiej Rosji chodzi o dużo więcej, niż o sam futbol”pisze niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung (SZ) na kilka godzin przed meczem Polska-Rosja na Stadionie Narodowym w Warszawie. „I znowu nad Wisłą cały balast historiiz jej triumfami, ale i wszystkimi traumami i kompleksami jest metaforycznie przenoszony na sport. Wielu Rosjan chętnie bierze w tym udział, żarliwie prowokując Polaków. W każdym razie w prasie na kilka godzin przed meczem wyłania się obraz >>Marszu Rosjan<< jako potężnej prowokacji. (…) Przemarsz rozpocznie się pod Hotelem Bristol, gdzie tuż obok regularnie spotykają się zwolennicy tragicznie zmarłego prezydenta Kaczyńskiego. Ich zdaniem to nie intensywna mgła była przyczyną katastrofy lotniczej. Dużo bardziej było to zestrzelenie maszyny przez rosyjski wywiad. Powód: Kaczyński i jego brat Jarosław nieustannie domagali się zadośćuczynienia Moskwy za zbrodnię w Katyniu. W pobliżu tej rosyjskiej miejscowości w 1940 roku (…) Rosjanie rozstrzelali 22 tysiące polskich oficerów i intelektualistów” przypomina dziennik. „Wprawdzie obaj premierzy, Putin i Tusk, spotkali się w 2010 roku przy pomniku ofiar Katynia, jednak dwa dni później doszło do katastrofy samolotu z prezydentem na pokładzie. Podejrzenie, iż strona rosyjska przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy stosowała triki i manipulacje, zniweczył próby pierwszego, ostrożnego zbliżenia dwóch przywódców. Dziś między stolicami panuje chłód. Jednak polskie władze nie życzą sobie podwyższania napięcia z powodu meczu piłkarskiego". Süddeutsche Zeitung zwraca także uwagę, że poważne media starają się studzić złe emocje. Cytuje w tym kontekście apel krytycznej na co dzień wobec Moskwy Rzeczpospolitej: "Powinniśmy pozostać w dobrym nastroju i nie ulec prowokacji rosyjskich ultraprawicowców". Niemiecka gazeta wyjaśnia, że podczas trwającego od końca XVIII wieku do I wojny światowej rozbioru Polski, Warszawa była pod zaborem rosyjskim a po II wojnie światowej, do przełomu w latach 1989-90, Polska należała do bloku wschodniego. "Rosjanie nie znają tego negatywnego kontekstu patrzenia Polaków na wspólną historię obu państw pisze SZ jak wynika z badań socjologicznych, większość Rosjan do dziś jest zdania, ze Polacy okazują niewystarczającą wdzięczność za to, że to Rosjanie wyzwolili ich spod niemieckiej okupacji. Dawny oficer KGB Putin nie daje żadnych szans konkurentom w rankingu najmniej lubianych polityków zagranicznych nad Wisłą” - dodaje dziennik.

Błaszczykowski: Bóg czuwa nade mną

Gazeta Abendzeitung z Monachium przypomina tragiczne dzieciństwo kapitana polskiej jedenastki, i jednocześnie zawodnika Bundesligi Jakuba Błaszczykowskiego: „Jak wielu zawodników, tak i Jakub, zdrobniale Kuba, po strzeleniu bramki patrzy w niebiosa: Bóg czuwa nade mną, on mnie chroni wielokrotnie powtarzał zawodnik przy tej okazji. Jednak jego matki Bóg nie był w stanie ochronić. Jak na człowieka, który jako jedenastolatek stracił matkę na skutek morderstwa dokonanego przez własnego ojca, Błaszczykowski osiągnął niebywale dużo”. Dziennik wspomina o wychowaniu przez dziadków i pierwszych szlifach piłkarskich zdobywanych pod okiem wuja Jerzego Brzęczka, reprezentanta Polski. „W barwach narodowej jedenastki RP Kuba chce dojść do ćwierćfinału. To minimum. Jego matka go w tym wspiera. Z góry. Ona mnie strzeżecytuje dziennik Błaszczykowskiego.

Reprezentant Danii Poulsen: niewiarygodny rasizm

„Ciemnoskóry zawodnik narodowej reprezentacji Danii Simon Poulsen zareagował przerażeniem na rzekomorasistowskie obelgi wobec zawodników reprezentacji Holandii podczas ME w Polsce”, pisze Die Zeit w swoim wydaniu online: To niesamowite, że nawet w 2012 roku nadal trzeba z czymś takim walczyć. Na szczęście, UEFA ma dokładny ogląd stanu rzeczy” – tak Die Zeit cytuje 27-letniego obrońcę.

Agnieszka Rycicka

Red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama