Süddeutsche Zeitung chwali polskich skoczków. ″Polska ma to, czego nie mają inni″ | Echa polskie | DW | 14.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Süddeutsche Zeitung chwali polskich skoczków. "Polska ma to, czego nie mają inni"

Pod Wielką Krokwią polski zespół zajął drugie miejsce po Słowenii, w klasyfikacji ogólnej Kamil Stoch zajmuje dobre siódme miejsce, polscy skoczkowie godnie kontynuują dzieło Adama Małysza, chwali niemiecka prasa.

Süddeutsche Zeitung przygląda się polskim skoczkom i dochodzi do wniosku, że po odejściu Adama Małysza sport ten w żadnym wypadku nie pogrążył się w Polsce w kryzysie. Wręcz przeciwnie. „Polscy skoczkowie zdołali wstąpić w ślady ich wielkiego idola Małysza, co jak widać po innych przykładach, wcale nie jest takie oczywiste. Niemcy latami kuleli próbując powtórzyć triumfy ich gwiazd Svena Hannawalda i Martina Schmidta; bezskutecznie, bo zaniedbali narybek” – krytykuje politykę rodzimego sportu narciarskiego monachijski dziennik. Podobnie zresztą stało się w Finlandii, która „latami pławiła się w blasku pięciokrotnego zwycięzcy Turnieju Czterech Skoczni Jana Ahonena – kosztem wspierania narybku”. Dziś posucha jest tam tak wielka, że 35-letni Ahonen, po dwukrotnym zakończeniu kariery, planuje w olimpijskim 2014 roku powrót na skocznie. „Polacy natomiast nie spoczęli na laurach Małysza” – chwali gazeta przypominając, że przed jego karierą mało kto interesował się w Polsce skokami narciarskimi. "Potem pojawił się Adam i na początku był tylko Adam, ale pewnego dnia zadano sobie pytanie, co będzie, kiedy Adam skończy karierę?". „Dość wcześnie zrozumiano w Polsce, że czasy te nadejdą” – pisze Süddeutsche Zeitung. „Dziś Polska ma to, czego nie mają inni – spadkobierców Małysza”.

Elżbieta Stasik

red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama