Rząd Sri Lanki: „Całkowicie nowy rodzaj terroryzmu” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Rząd Sri Lanki: „Całkowicie nowy rodzaj terroryzmu”

Zdaniem rządu Sri Lanki sprawcą serii zamachów dokonanych w Niedzielę Wielkanocną jest rodzima grupa islamskich radykałów NTJ.

Odpowiedzialność za zamachy na kościoły i hotele na Sri Lance ciąży na lokalnym islamskim ugrupowaniu National Thowheeth Jama'ath (NTJ), powiedział w poniedziałek (22.04.2019) rzecznik rządu Rajitha Senaratne. Dodał, że władze badają, czy ataki zostały przeprowadzone „z międzynarodowym wsparciem”.

„Nie wierzymy, żeby te ataki zostały przeprowadzone przez grupę ograniczającą się do naszego kraju”, zaznaczył Senaratne. „Bez pomocy międzynarodowej sieci ataki te by się nie powiodły”, podkreślił. Premier kraju Ranil Wickremesinghe wyjaśnił wcześniej, że Sri Lanka zamierza zbadać z międzynarodową pomocą możliwe związki zamachowców z zagranicą. Rząd mówi zarazem o „całkowicie nowym rodzaju terroryzmu”.

Ręka IS”

Eksperci ds. bezpieczeństwa przypuszczają, że za zamachami mogą się kryć radykalni islamiści, są one bowiem charakterystyczne dla organizacji terrorystycznych takich jak Al-Kaida i IS. Porównywalne ataki na kościoły i popularne wśród zagranicznych turystów hotele, nie miały dotąd miejsca na Sri Lance, powiedział ekspert ds. walki z terroryzmem Alto Labetubun. Jak wyjaśnił, niedzielne ataki „przypominają zamachy na Bliskim Wschodzie i w Azji Południowo-Wschodniej i są charakterystyczne IS i Al-Kaidy”. Inny ekspert, analityk firmy doradczej Risk Control Pratyush Rao, stwierdził, że materiał wybuchowy jest dostępny w całej Sri Lance. Wymiar dokonanych ataków co prawda wskazuje na związki z zagranicą, nie ma jednak dowodu, że uwikłane jest IS. Ale „widać rękę IS”, jest więc przekonywające, że zamachowcy wzięli przykład z bojowników IS.

Premier Sri Lanki Ranil Wickremasinghe w kościele św. Antoniego (AFP/I. S. Kodikara)

Premier Sri Lanki Ranil Wickremasinghe w kościele św. Antoniego

W poniedziałek, dzień po serii ataków policja wykryła na głównym dworcu autobusowym Kolombo 87 zapalników bombowych. Jak podał natomiast reporter agencji Reutersa, także w stolicy kraju wybuchła bomba w samochodzie stojącym w pobliżu jednego z kościołów, który był w niedzielę celem zamachów. Bomba samochodowa eksplodowała podczas rozbrajania jej przez specjalistów.

Mało znane ugrupowanie

Do ataków nie przyznało się jeszcze żadne ugrupowanie. Obarczana odpowiedzialnością grupa National Thowheeth Jama'ath (NTJ) jest dotąd mało znana. W ubiegłym roku była podejrzewana o uszkodzenie buddyjskich posągów na Sri Lance.

Policja już 4 kwietnia przedłożyła pierwsze informacje o możliwych atakach NTJ. Tydzień później, 11 kwietnia szef policji Sri Lanki Pujuth Jayasundara ostrzegał w piśmie skierowanym do wysoko postawionego przedstawiciela służb bezpieczeństwa przed planowanymi przez ugrupowanie atakami na kościoły i ambasadę Indii w Kolombo. Powoływał się na informacje „zagranicznego wywiadu”.

Od niedzieli aresztowano 24 podejrzanych. Policja poinformowała, że wszyscy są członkami „ekstremistycznej grupy”, nie podała jednak żadnych szczegółów.

Władze Sri Lanki ogłosiły stan wyjątkowy (Reuters/D. Kiyanawatte)

Władze Sri Lanki ogłosiły stan wyjątkowy

W ośmiu skoordynowanych atakach, dokonanych w Niedzielę Wielkanocną na trzy kościoły, cztery hotele i dzielnicę mieszkaniową zginęło co najmniej 300 osób, ponad 450 zostało rannych. Wśród zabitych jest też kilkudziesięciu cudzoziemców.

Stan wyjątkowy na Sri Lance       

Władze Sri Lanki wprowadziły w poniedziałek stan wyjątkowy. Obowiązuje od północy, a jego celem jest wyposażenie służb bezpieczeństwa w dodatkowe uprawnienia, tak by „umożliwić policji i wojsku zapewnienie bezpieczeństwa publicznego”, wyjaśnił rząd. W nocy z poniedziałku na wtorek będzie obowiązywała ponadto godzina policyjna.

Szereg państw, w tym Australia i Irlandia, ostrzega tymczasem w najnowszych zaleceniach dla podróżujących, że trzeba się liczyć z kolejnymi zamachami. Według USA „grupy mogą planować dalsze ataki” na świątynie, hotele i inne miejsca, w których przebywają turyści, podobnie jak centra handlowe i węzły komunikacyjne.

Niemieckie MSZ wezwało „pilnie", by „unikać miejsc publicznych, a zwłaszcza tych, na których zostały dokonane ataki, śledzić informacje podawane przez lokalne media, utrzymywać ścisły kontakt z biurem podróży i liniami lotniczymi oraz stosować się do wskazówek służb bezpieczeństwa”.

Także polskie MSZ zaapelowało do Polaków przebywających na Sri Lance o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do zaleceń miejscowych władz.

(AFP, DPA, Reuters / stas)

 

Redakcja poleca