Rynek samochodowy. Co kontynent, to inny standard bezpieczeństwa | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 18.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Rynek samochodowy. Co kontynent, to inny standard bezpieczeństwa

Na Zachodzie przykłada się wagę do standardów bezpieczeństwa, w Azji i Ameryce. Płd. podchodzi się do tego luźniej.

Podczas testów zderzeniowych przeprowadzanych w krajach wysoko uprzemysłowionych najlepsza ocena pięciu gwiazdek jest raczej regułą niż wyjątkiem.

Na tak zwanych rynkach wschodzących nawet samochody największych światowych producentów przepadają w tych testach z kretesem. Produkowane na lokalne rynki pojazdy bowiem mają standardy wyposażenia i konstrukcji urągające normom zachodnim.

Bildergalerie weltweite VW-Standorte Pune Indien

Samochody VW niekoniecznie made in Germany

Rynki gorszego sortu?

W Indiach małolitrażowy samochód Datsun Go (produkowany przez Nissana) niedawno nie otrzymał ani jednej gwiazdki z możliwych pięciu i jego wynik był tak zły, że GlobalNCAP domaga się wstrzymania jego sprzedaży. NCAP (New Car Assessment Program) to szereg niezależnych niedochodowych organizacji ds. oceny bezpieczeństwa pojazdów, działających na całym świecie.

Także w Ameryce Południowej dość niedbale podchodzi się do bezpieczeństwa. Podczas testu LatinNCAP model Chevrolet Sail - daleki krewny Opla Corsa B - nie otrzymał ani jednej gwiazdki, podobnie jak jego starszy brat Chevrolet Aveo.

- Koncern General Motors wykorzystuje fakt, że Ameryce Południowej obowiązują inne standardy w testach zderzeniowych i na tamtym rynku sprzeda to, czego nigdy nie byłby w stanie sprzedać w Europie lub Ameryce Północnej - krytykuje sekretarz generalny GlobalNCAP David Ward.

Wynik testu małej limuzyny Sail jest właściwie jak lista usterek: samochód nie ma poduszek powietrznych, ABS ani ESP, struktura karoserii jest niestabilna. Tułów i głowa kierowcy przy zderzeniu czołowym narażone są na ciężkie obrażenia, podobnie jak u osoby siedzącej koło kierowcy.

W tej orkiestrze gra również VW

Wieść, że samochody małolitrażowe wielkich zachodnich i azjatyckich koncernów produkowane w Ameryce Południowej, Indiach i krajach wschodzących nie zdają testów zderzeniowych, nie jest niczym nowym. Na początku roku 2014 na przykład podczas testów w Indiach z kretesem przepadł Ford Figo, będący pochodnym Fiesty, Hyundai ii10, Suzuki Alto i VW Polo, które w testach nie zdobyły ani jednej gwiazdki.

Crashtest - Panorama

Przy testach zderzeniowych obowiązują różne standardy, w zależności od rynków

Jedyne dobre, co można było o tych modelach powiedzieć, to że w przeciwieństwie do Datsuna chociaż kabina samochodu była jako tako stabilna. Te same modele produkowane na Zachodzie zdają z powodzeniem testy Euro NCAP; stąd wniosek, że wystepują duże rozbieżności w standardzie bezpieczeństwa w zależności od tego, czy samochody produkowane są na europejski, amerykański czy azjatycki rynek. Podobne wyniki dały testy LatinNCAP w Brazylii. Tam także okazało się, że miejscowe warianty znanych europejskich, amerykańskich i azjatyckich modeli otrzymały negatywne oceny.

W pierwszym rzędzie cena

Indie i Ameryka Południowa to ważne przyszłościowe rynki przemysłu samochodowego. Odpowiednio ostro toczy się tam walka o udziały rynkowe, zazwyczaj poprzez cenę. Oszczędza się często właśnie na bezpieczeństwie.

Poduszki powietrzne, ABS czy systemy napinania pasów zazwyczaj nie należą do wyposażenia podstawowych modeli. A ile znaczą nawet dwie poduszki, pokazuje przykład VW polo. Po fatalnym teście w Indiach, gdy indyjska wersja tego samochodu nie otrzymała ani jednej gwiazdki, producent go dozbroił i oferuje obecnie ten model z dwoma airbagami, co w testach nagrodzono dwiema gwiazdkami.

Podczas testów okazało się, że częściowo próbuje się oszczędzać także na konstrukcji karoserii. Gdy rynkiem docelowym są kraje wschodzące, cała konstrukcja oryginalnego modelu produkowana jest wersji light. Pomija się wzmacniające elementy lub używa tańszych materiałów. Montaż w lokalnych fabrykach też nie jest zawsze optymalny – części bywają niedbale spawane. A wszystko to jest możliwe dzięki generalnie niższym standardom bezpieczeństwa.

Coraz większy ruch na drogach

W krajach takich, jak Indie czy Brazylia, według ocen nie przywiązuje tak wielkiej wagi do standardów bezpieczeństwa. Klientom w pierwszym rzędzie chodzi o to, by w ogóle mieć jakiś samochód i to możliwie jak najtańszy.

Nie tylko zachodnie koncerny samochodowe wykorzystują tę lukę; podobnie zachowują się lokalni producenci samochodów, jak pokazuje przykład indyjskiego Tata Nano. Ten model małolitrażowego samochodu nie otrzymał ani jednej gwiazdki za ochronę pasażerów ani za bezpieczeństwo dzieci. Modele Datsun, Hyundai, Forda i innych natomiast dostały chociaż jedną do trzech gwiazdek.

Organizacja GlobalNCPA dąży obecnie do tego, by znacznie poprawić zabezpieczenia samochodów na wypadek kraksy, przede wszystkim ze względu na coraz większą liczbę samochodów jeżdżących po drogach w krajach o wschodzących rynkach.

GlobalNCAP / Małgorzata Matzke