1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Rosja. Co oznacza uznanie pułku „Azow” za terrorystów

4 sierpnia 2022

Rosja zaliczyła ukraiński pułk „Azow” do organizacji terrorystycznych. Jakie konsekwencje ma ta decyzja rosyjskiego sądu dla wziętych do niewoli bojowników tego pułku, ale także dla ich sympatyków w Rosji?

https://p.dw.com/p/4F7ij
Pułk Azow jako organizacja terrorystyczna
Wywóz pojmanych bojowników pułku Azow z huty w Mariupolu w maju 2022 rZdjęcie: Valentin Sprinchak/Tass/IMAGO

Obok Al-Kaidy i Talibów, pułk „Azow” zajmuje obecnie 41. miejsce na liście organizacji terrorystycznych sporządzonej przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FSB). 2 sierpnia rosyjski Sąd Najwyższy uznał ten ukraiński pułk za „organizację terrorystyczną”.

„Azow” jako pretekst dla Rosji

Pułk „Azow” wyrósł z ochotniczego batalionu, który budzi liczne kontrowersje ze względu na swoje wcześniejsze powiązania z prawicowymi ekstremistami. Dziś wchodzi w skład Gwardii Narodowej Ukrainy i podlega Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Jego istnienie posłużyło Rosji między innymi za uzasadnienie jej inwazji na Ukrainę rozpoczętej 24 lutego.

Siedziba pułku znajdowała się w Mariupolu nad Morzem Azowskim. To ukraińskie miasto portowe zostało w maju zajęte przez wojska rosyjskie. Od tego czasu, według źródeł ukraińskich, ponad 2,5 tys. bojowników pułku, którzy przez 86 dni bronili kombinatu metarulgicznego Azowstal w Mariupolu, jest w rosyjskiej niewoli. Rosja mówi o 2439 mężczyznach, którzy się poddali.

Ponad 50 jeńców z pułku „Azow” zginęło niedawno w obozie w Ołeniwce. Ta miejscowość w Donbasie nie jest kontrolowana przez Ukrainę. Kijów i Moskwa obwiniają się wzajemnie o ostrzelanie obozu.

Ośrodek przejściowego zakwaterowania dla ukraińskich jeńców
Po ostrzale: Obóz w Ołeniwce, w którym przebywali jeńcy z pułku AzowZdjęcie: Vadim Belozertsev/TASS/dpa/picture alliance

Wypowiedzi rzekomych świadków

Przedstawiciele rosyjskich władz państwowych i rosyjskie media od dawna przedstawiają pułk „Azow” jako formację nazistowską. Twierdzą, że członkowie pułku zaminowali domy, dopuścili się najrozmaitszych okrucieństw i wykorzystali cywilów jako żywe tarcze. Przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin mówi nawet o „zbrodniarzach wojennych”.

Wniosek Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej o uznanie pułku „Azow” za organizację terrorystyczną został rozpatrzony przez Sąd Najwyższy w ciągu zaledwie trzech godzin. Wcześniej rozprawa była dwukrotnie odraczana o miesiąc. Wszystkie posiedzenia sądu odbywały się za drzwiami zamkniętymi.

Przyjazne Kremlowi media opublikowały wypowiedzi dwóch świadków. Georgij Wołkow, szef moskiewskiej Komisji Nadzoru Publicznego, która zajmuje się kwestiami praw człowieka w zakładach karnych, rzekomo powiedział w sądzie, powołując się na wypowiedzi schwytanego bojownika pułku „Azow”, że uprawiali oni kanibalizm. A dziennikarka Marina Achmedowa, która miała prowadzić badania w Mariupolu i Wołnowasze w obwodzie donieckim, oświadczyła: „Zebrałam liczne wypowiedzi świadków o torturach i egzekucjach cywilów dokonanych przez członków tego pułku; torturach, których nie można tłumaczyć tylko tym, że jesteśmy wrogami”.

Widok na zniszczoną hutę Azowstal w Mariupolu w maju 2022 r.
Widok na zniszczoną hutę Azowstal w Mariupolu w maju 2022 r.Zdjęcie: AP/dpa/picture alliance

Konsekwencje dla bojowników i sympatyków pułku

Zgodnie z art. 205.5 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej, założycielom i przywódcom organizacji terrorystycznych grozi dożywocie i grzywna do miliona rubli (równowartość ok. 16 tys. euro). Szeregowi członkowie takich organizacji mogą zostać skazani na dziesięć do dwudziestu lat więzienia oraz grzywnę w wysokości do pół miliona rubli. Sympatycy pułku „Azow” mogą być w Rosji ścigani za „usprawiedliwianie terroryzmu”. Artykuł 205.2 Kodeksu Karnego przewiduje za takie wypowiedzi karę więzienia od dwóch do pięciu lat, a także grzywnę do pół miliona rubli.

Eksperci z Moskiewskiego Centrum Informacji i Analiz SOWA, które zajmuje się zagadnieniami rasizmu, nacjonalizmu i praw człowieka w Rosji, radzą rosyjskim internautom, aby uważnie przyglądali się, do jakich grup należą w mediach społecznościowych i czy wśród nich znajdują się takie, które są powiązane z jakąś organizacją terrorystyczną lub ekstremistyczną.

Symbole pułku „Azow” zostały w Rosji uznaneza ekstremistyczne na długo przed obecnym orzeczeniem sądu, przez sąd rejonowy miasta Włodzimierz w 2015 roku. Artykuł 20.3 ustawy o wykroczeniach Federacji Rosyjskiej przewiduje do 15 dni aresztu za „eksponowanie określonych symboli”.

Reakcje z Ukrainy

– Brzmi to trochę dziwnie: kraj będący na progu zakwalifikowania go do grona sponsorów terroryzmu, łamiący wszelkie zasady i zwyczaje wojenne, uznaje jakąś organizację za terrorystyczną – powiedział Mychajło Podolak, doradca w kancelarii prezydenta Ukrainy.

Według niego decyzja rosyjskiego sądu nie ma żadnego znaczenia dla świata. Nie wpłynie też na negocjacje w sprawie wymiany jeńców wojennych. To posunięcie jest „typowym produktem propagandowym przeznaczonym na użytek wewnętrzny Rosji”, jak powiedział Podolak.

Bojownicy pułku Azow oddają ostatni hołd poległemu żołnierzowi
Bojownicy pułku Azow oddają ostatni hołd poległemu żołnierzowiZdjęcie: Andrew Kravchenko/AP/dpa/picture alliance

 

Jegor Czernew, poseł do ukraińskiego parlamentu z ramienia rządzącej partii Sługa Ludu, powiedział DW, że Rosja chciała tą decyzją sądu wycofać bojowników z pułku „Azow” z zakresu obowiązywania konwencji genewskiej. Tego zdania jest również Wołodymyr Aryjew z opozycyjnej partii Europejska Solidarność. Przypomniał, że Kijów już w 2015 roku wezwał świat do uznania Rosji jako agresora.

Ukraińscy wojskowi oświadczyli: „Rosja szuka nowych powodów i uzasadnień dla swoich zbrodni wojennych po publicznej egzekucji jeńców z pułku ‘Azow’ w Ołeniwce”. Sam pułk natomiast wezwał USA i inne kraje do uznania Rosji za państwo terrorystyczne. „Rosyjska armia i służby wywiadowcze Rosji codziennie popełniają zbrodnie wojenne. Tolerowanie ich, lub przemilczanie, to współudział” – stwierdzono w oświadczeniu.

Szefowa ukraińskiego Centrum Wolności Obywatelskich Ołeksandra Matwiejczuk, która już wcześniej brała udział w negocjacjach o uwolnienie ukraińskich jeńców wojennych, powiedziała w rozmowie z DW: „Pułk ‘Azow’ jest częścią Gwardii Narodowej Ukrainy. Uznanie go za organizację terrorystyczną jest tym samym, co uznanie wszystkich sił zbrojnych Ukrainy za organizację terrorystyczną, chociaż w rzeczywistości bronią one swojego kraju przed inwazją terrorystów”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>