Rodzice dzieci pijących na umór powinni płacić kary | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Rodzice dzieci pijących na umór powinni płacić kary

Dokładnie 26 349 pijanych do nieprzytomności dzieci i nastolatków trafiło w 2011 roku do niemieckich szpitali. Polityk CDU domaga się w związku z tym, żeby koszty pobytu takich dzieci w szpitalach pokrywali rodzice.

Rosnąca liczba upijających się na umór dzieci i młodzieży jest nie do przyjęcia, uważa ekspert CDU ds. polityki zdrowotnej Jens Spahn. Jego zdaniem rodzice powinni przynajmniej częściowo pokrywać koszty pobytu takich młodych pacjentów w szpitalach. – Rodzice muszą być ryczałtowo obciążeni kwotą 100 euro, by przypomnieli sobie o ciążącej na nich odpowiedzialności – uważa ekspert chadecji. Pieniądze te mogłyby bezpośrednio zasilać budżety kas chorych.

Rośnie nadużycie alkoholu

Według opublikowanych na początku lutego br. danych Federalnego Urzędu Statystycznego tylko w 2011 roku z zatruciem alkoholowym do szpitali trafiło ponad 26 tys. dziewcząt i chłopców do 19. roku życia, wśród nich także dzieci. Było to dwa razy więcej niż jeszcze dziesięć lat temu i też o kilkaset przypadków więcej niż w 2010 roku.

Na 100 tys. mieszkańców przypadało w 2011 roku 325 dzieci i nastolatków, które przynajmniej raz upiły się do nieprzytomności. Tego typu statystyki sporządzane są od 2000 roku; 2011 był pod tym względem rekordowy.

Szokujące statystyki

Berlin/ Mechthild Dyckmans, Drogenbeauftragte der Bundesregierung, spricht am Dienstag (15.11.11) im Bundesgesundheitsministerium in Berlin bei der Vorstellung der Jahresberichte der deutschen und der europaeischen Beobachtungsstelle fuer Drogen und Drogensucht (DBDD). Der Cannabis-Konsum bei Jugendlichen in Deutschland ist leicht zurueckgegangen. Fuenf Prozent der Zwoelf- bis Siebzehnjaehrigen konsumierten einer Erhebung der Bundeszentrale fuer gesundheitliche Aufklaerung zufolge in den vergangenen zwoelf Monaten Cannabis, wie aus dem am Dienstag vorgestellten Drogenbericht 2010/11 hervorgeht. 2004 waren es noch 10,1 Prozent. (zu dapd-Text) Foto: Maja Hitij/dapd

Pełnomocniczka rządu ds. uzależnień Mechthild Dyckmans

W opinii Federalnej Centrali ds. Oświaty Zdrowotnej (BzgA), dane te są zastraszające. A już szczególnie drastyczny jest wzrost liczby tych przypadków w grupie dzieci między 10. a 15. rokiem życia, uważa pełnomocniczka rządu ds. uzależnień Mechthild Dyckmans. Statystyki podają tu 4161 przypadków; wzrost o 2,1 procent. Poza rokrocznym oburzeniem wywołanym danymi statystycznymi, dzieje się jednak niewiele, twierdzi Dyckmans.

Osiem lat temu wprowadzony został co prawda w Niemczech dodatkowy podatek na „alcopops” - napoje musujące z dodatkiem alkoholu. Efektów podatek nie przyniósł jednak żadnych. Równie mało efektywne okazały się wszczęte w 2007 roku dyskuje na temat fenomenu upijania się przez młodzież na umór i organizatorów tego typu zabaw, tzw. Flatrate-Party. Dyskusję wywołały przypadki śmiertelne wśród pijących do nieprzytomności nastolatków.

Pełne zamroczenie

Jugendliche Mitglieder einer Clique trinken Alkohol, um das Ablegen einer Prüfung für die Mittlere Reife zu feiern in St. Peter Ording am 12.05.2009. Die Realschüler trinken Mixgetränke, Whiskey (Whisky) und Sangria aus großen Flaschen und Bier aus der Dose. Foto: Wolfram Steinberg +++(c) dpa - Report+++ pixel

Alkohol jest łatwo dostępny i do zapłacenia

BzgA próbuje dotrzeć do zagrożonej grupy uruchamiając np. kampanię uświadamiającą zatytułowaną „Poznaj swoje granice”. Bez większego efektu. – Młodociani piją, żeby się zabawić i być na luzie – tłumaczy Marita Völker-Albert, rzeczniczka BzgA. Zwłaszcza chłopcy próbują przekraczać w ten sposób swoje granice.

Ale i dziewczęta nie zostają w tyle. W 2011 roku 38 procent pacjentów poniżej 20 lat trafiających do szpitali w stanie zatrucia alkoholowego stanowiły dziewczęta. W toku emancypacji dziewczęta dawno przejęły także te kiedyś typowo męskie zachowania, uważa Marita Völker-Albert. BzgA też nie ma jednak wytłumaczenia, dlaczego niemiecka młodzież, i chłopcy i dziewczęta, coraz częściej oddają się takim pijackim ekscesom.

Pije się rzadziej, ale więcej

- Problem dotyczy młodzież w tym samym stopniu, jak dorosłych – mówi Raphael Gaßmann, dyrektor Niemieckiej Centrali do Walki z Narkotykami (DHS). Całe społeczeństwo pije coraz bardziej niebezpiecznie, uważa Gaßmann. Rzeczywiście. W ostatnim dziesięcioleciu liczba dorosłych pacjentów leczonych w szpitalach po zatruciu alkoholowym prawie się podwoiła – z ponad 50 tys. do ponad 90 tys. osób rocznie.

Gaßmann obserwuje zmianę sposobu picia alkoholu w niemieckim społeczeństwie. Niemcy piją jego zdaniem, mniej regularnie, ale jeżeli już piją, to bez hamulców. Młodzież powiela tylko zachowanie się starszych.

Pełnomocniczka ds. uzależnień Dyckmans uważa, że przede wszystkim rodzice dzieci, które nie ukończyły jeszcze 16 lat, powinni zabronić im picia alkoholu. Wzmocnić powinno się też działania prewencyjne. Raphaelowi Gaßmannowi to nie wystarcza i domaga się podjęcia środków na wzór kampanii antynikotynowej. Zadziałała kampania uświadamiająca, zaostrzono przepisy sprzedaży, ale młodzież odstraszają także rosnące ceny tytoniu, realistycznie ocenia Gaßmann. Palenie stało się dla młodzieży po prostu zbyt drogie. Za parę groszy można się za to upić, do nieprzytomności.

Tagesschau, AFP / Elżbieta Stasik

red. odp.: Małgorzata Matzke

Reklama