„Rheinische Post” o kłopotach Muzeum II Wojny: ″Polski rząd wywabia plamy″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 13.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

„Rheinische Post” o kłopotach Muzeum II Wojny: "Polski rząd wywabia plamy"

Polska chce na nowo napisać historię drugiej wojny - pisze niemiecki dziennik „Rheinische Post” w swoim wydaniu internetowym. Krytykuje odejście PiS-u od projektu Muzeum II Wojny Światowej.

Polen Deutschland Geschichte Jahrestag Überfall auf Polen Danzig Postamt

"Nie ma na to lepszego miejsca na takie muzeum niż Polska"

Muzeum II Wojny Światowej miało być otwarte w pierwszej połowie maja 2017 roku - w Gdańsku powstaje imponujący budynek, który wygrał międzynarodowy konkurs architektoniczny. Pomieścić miał eksponaty na ponad 23 tys. metrów kwadratowych. Budowa się przedłużała, pierwszy termin otwarcia ustalano już na lato 2014 rok. Dziennik „Rheinische Post” zauważa to wszystko, dodając, że muzeum jest dzieckiem byłego premiera Polski - Donalda Tuska, gdańszczanina, a obecnie przewodniczącego Rady Europejskiej.

Historyk: Nie ma na to lepszego miejsca niż Polska

Muzeum miało pokazywać II wojnę nie tylko jako tragedię Polaków, a jako globalną katastrofę. Projekt taki znalazł poparcie nie tylko Polaków, którzy oddawali swoje pamiątki do muzeum, ale i światowych ekspertów. „(…) Od początku za granicą poświęcano mu wiele uwagi i chwalono je” - zauważa gazeta.

Chwalił je m.in. amerykański badacz Holocaustu Timothy Snyder. „Nie ma dla takiego muzeum lepszego miejsca niż Polska” - napisał ekspert kilka dni temu, wskazując na Holocaust i cierpienie, jakie podczas wojny przeszła polska ludność cywilna. „I co do tego ogromna większość zainteresowanych się zgadza. Mimo to ten ambitny projekt może rozpaść się jak domek z kart, zanim nawet ruszy. Wina? Nie tylko zwłoka” - pisze „RP”.

Polityka PiS: „historyczna pralka”

Gazeta wyjaśnia, jak po dojściu do władzy przez narodowo-konserwatywne PiS zmieniło się podejście władz do polityki historycznej: "Premier Beata Szydło już w swoim expose zapowiedziała finansowanie w przyszłości tylko tych projektów, które opowiedzą Polsce i światu o naszych bohaterach'. Gdańskie Muzeum II Wojny Światowej już od początku nie wpisywało się w tę koncepcją, która przypomina historyczną pralkę, w której można wywabić wszystkie plamy z własnej historii. To była tylko kwestia czasu i okazji, by PiS wszedł w paradę zespołowi Pawła Machcewicza”.

Okazja nadeszła szybko: kierowany przez Piotra Glińskiego resort kultury zapowiedział w kwietniu połączenie dopracowanego już projektu Muzeum II Wojny z PiS-owskim projektem Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku. Dyrektor Paweł Machcewicz, któremu misję tworzenia muzeum powierzył Donald Tusk, zaprotestował w otwartym liście do ministra Glińskiego przeciwko podporządkowaniu placówki celom politycznym - odnotowuje niemiecka gazeta

Co dalej? Jedno jest pewne

„Jak będzie dalej, to kwestia otwarta. Jest jednak pewne, że Muzeum nie zacznie działać na początku 2017 i nie ze swoimi pierwotnymi zamierzeniami. Przemawia za tym historyczno-polityczny spór o podstawy, który toczy się w Polsce od początku nowego tysiąclecia i który zaostrzył się po przejęciu władzy przez PiS. W centrum debaty stoi przy tym pytanie o ‚narodową niewinność Polski w czasie II wojny', jak pisze Timothy Snyder” - zauważa „RP”.

Przypomina też wielką dyskusję o postawie Polaków w czasie Holocaustu, którą zapoczątkowała w 2001 roku książka Tomasza Grossa „Sąsiedzi”. Gazeta przywołuje też fakty z historii powojennej - pogromy w Krakowie i Kielcach - i podsumowuje: „Koszule prane w Polsce nie były tak nasiąknięte krwią jak niemieckie. Rząd sięga jednak po wywabiacz plam”.

Opr.: Monika Margraf

Reklama