RFN: 200 tajnych agentów NSA z dyplomatycznymi paszportami | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

RFN: 200 tajnych agentów NSA z dyplomatycznymi paszportami

Niemcy są europejskim centrum działalności amerykańskiej agencji bezpieczeństwa NSA w Europie. 200 tajnych agentów w RFN jest akredytowanych jako dyplomaci.

Stany Zjednoczone mają w Niemczech ponad 200 tajnych agentów, którzy oficjalnie mają dyplomatyczną akredytację, informuje "Spiegel" w swoim najnowszym wydaniu. Poza tymi 200 agentami z NSA kooperują także pracownicy prywatnych firm, którzy na zlecenie amerykańskiego wywiadu szpiegują bez akredytacji.

"Spiegel" donosi, że współpraca Federalnej Służby Wywiadowczej (Bundesnachrichtendienst, BND) z NSA jest dużo ściślejsza, niż do tej pory przyznawał rząd Niemiec. Niemiecki wywiad pomagał na przykład Amerykanom, kiedy "nieupoważnieni pracownicy firmy telekomunikacyjnej odkryli w systemie program "Wharpdrive", służący do do podsłuchiwania łącz światłowodowych.

US Botschaft in Berlin

Ambasada USA w Berlinie to jedno z ważnych centrów szpiegowskich

Ślady tego programu zostały zatarte, ale zainstalowano go później ponownie - przypuszczalnie z pomocą BND. "Spiegel" podając te informacje powołuje się na dokument z archiwum Edwarda Snowdena. Nie wynika z niego, w jakim kraju odbyła się ta akcja, ale można wywnioskować, że BND odgrywał w tym "wiodącą rolę", a od NSA pochodziło wsparcie techniczne.

Kontrwywiad o niczym nie wie

"Spiegel" wysuwa zarzut bezczynności pod adresem niemieckiego kontrwywiadu, przyjmując, że Urząd Ochrony Konstytucji, podobnie jak rząd Niemiec, chcą uniknąć konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi na tle demaskatorskich informacji Snowdena.

W katalogu pytań skierowanych przez kontrwywiad do ambasady USA znalazło się takie jak: czy w Niemczech działają "Special Collection Services". "Spiegel" zaznacza, że było to dość absurdalne pytanie, ponieważ "Special Collection Service" działa już od lat 70. ub. wieku. Służba ta, to wspólne przedsięwzięcie CIA i NSA, prowadzące działalność szpiegowską z placówek dyplomatycznych. W Niemczech jest to ponoć ambasada przy Placu Paryskim w Berlinie i konsulat generalny USA we Frankfurcie nad Menem.

Deutsche Soldaten bewachen amerikanische Einrichtungen

Niemieccy żołnierze strzegą bazy w Griesheimie

Centrala w Griesheimie

W całych Niemczech działa według informacji "Spiegla" co najmniej 12 aktywnych placówek NSA. Zbierane przez nie dane są systematycznie analizowane pod kątem "szczególnych nawyków". Wiele wskazuje na to, że pozyskane tą drogą w RFN informacje są wykorzystywane do "zatrzymania lub eliminacji" osób podejrzanych o terroryzm. W jednym z raportów NSA napisano, że informacje pozyskane w RFN służyły do zatrzymania lub eliminacji ponad 40 terrorystów".

Dokument z archiwum Snowdena uzupełnia informacje znane już z badań dziennikarzy i ich publikacji książkowych.

Na terenie amerykańskiej bazy w Griesheimie w pobliżu Darmstadtu znajduje się "Europejskie Centrum Bezpieczeństwa" (ESC), w biurach o powierzchni ponad 1000 m²; jest to największy oddział NSA w Europie. Od roku 2011 placówka ta nazywa się "Europejskie Centrum Kryptologii" (ECC). Z informacji Snowdena wynika, że ECC zajmuje się także kontrolą przepływu danych w Europie.

Centrum NSA w Griesheimie stosuje np. program XKeyscore, ewidencjonujący nie tylko metadane, ale także treści komunikacji. Dane te przechowuje się od trzech dni do kilku tygodni.

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp.: Iwona D. Metzner