„Ratujcie Internet”. Protesty w Niemczech | UE-Polska-Niemcy – Wiadomości po polsku | DW | 23.03.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Europa

„Ratujcie Internet”. Protesty w Niemczech

W ponad 40 miastach w Niemczech odbywają się dziś demonstracje przeciwko planowanej reformie prawa autorskiego w UE.

Demonstracje przeciwko planowanym zmianom prawa autorskiego w Unii Europejskiej odbywają się dziś (23.03.2019) w ponad 40 miastach w Niemczech, podobnie jak w wielu innych miastach w blisko 20 państwach Europy. Marsze, zależnie od miejsca, rozpoczynają się w różnych godzinach.

Do protestów wezwali obrońcy praw obywatelskich i zwolennicy Internetu wolnego od wszelkich ograniczeń, jak również partie polityczne - głównie Niemiecka Partia Piratów, a lokalnie także SPD, Zieloni, FDP i ich przybudówki młodzieżowe.

We wtorek 26 marca w Parlamencie Europejskim odbędzie się końcowe głosowanie nad planowanymi zmianami. Jeśli zostaną przyjęte, państwa unijne będą miały dwa lata na wprowadzenie ich w życie. Zwolennicy zmian twierdzą, że wzmacniają one prawa autorów i innych twórców. Ich krytycy obawiają się, że oznaczają one "koniec wolnego Internetu".

"Save the Internet"

Na stronie internetowej inicjatywy "Save the Internet" ("Ratujcie Internet"), która współorganizuje akcje protestacyjne w Niemczech, można znaleźć o nich bliższe informacje. Spór dotyczy głównie artykułu 13 unijnej dyrektywy ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

Artykuł ten stanowi, że wszystkie platformy internetowe mają obowiązek zapobiegać naruszaniu przez ich użytkowników praw autorskich odnoszących się do udostępnianych w sieci materiałów tekstowych oraz dźwiękowych. Ponieważ w praktyce oznacza to konieczność stosowania przez nich oprogramowania selekcjonującego, przeciwnicy tej dyrektywy twierdzą, że równa się to wprowadzeniu cenzury i ograniczeniu swobody informowania wskutek takiego, jak mówią,  "filtrowania platform" przez automatyczne algorytmy.

Demonstracja w Bremie

Demonstracja w Bremie

Sprzeciw budzi także artykuł 11 dyrektywy zwany "podatkiem od  linków", dotyczący tak zwanych praw pokrewnych wydawców, który ogranicza możliwości udostępniania internautom materiałów objętych prawem autorskim, co może być dużym problemem dla takich mediów społecznościowych jak Facebook czy Twitter. Ponadto dzięki prawom pokrewnym wydawcy mogą żądać od portali internetowych opłat licencyjnych za opublikowane przez nich fragmenty materiałów dziennikarskich.

Protesty w Niemczech

Największe demonstracje w Niemczech zorganizowano w Monachium, Berlinie, Kolonii i Frankfurcie nad Menem. W Monachium uczestniczyło w nich ponad 50 tys. osób, w Berlinie  ponad 10 tys., w Kolonii około 6 tys. i około 5 tys. we Frankfurcie nad Menem. Do protestów na mniejszą skalę doszło także w wielu innych miastach. Ich uczestnicy nieśli transparenty z hasłami "Ratujmy nasz Internet", "Jesteśmy za wolnością w kulturze" i "Najpierw cenzura, a potem dyktytura". Demonstracja w Berlinie przebiega pod hasłem "Berlin gegen 13", czyli "Berlin przeciwko artykułowi 13" unijnej dyrektywy ws. praw autorskich, który budzi najwięcej kontrowersji.

dpa, epd / jak

Reklama