Raport SIPRI: „Broń atomowa odgrywa coraz większą rolę” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 17.06.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Raport SIPRI: „Broń atomowa odgrywa coraz większą rolę”

Świata bez broni atomowej nie będzie - ostrzega sztokholmski Instytut SIPRI. Wręcz przeciwnie – wkrótce wygasają dwa ważne traktaty rozbrojeniowe między Rosją i USA, co może być nowym początkiem wyścigu zbrojeń.

Amerykański międzykontynentalny pocisk Minuteman III zdolny do przenoszenia głowic atomowych (picture-alliance/AP Photo/C. Riedel)

Amerykański międzykontynentalny pocisk Minuteman III zdolny do przenoszenia głowic atomowych

Mocarstwa atomowe znowu inwestują więcej w swoje arsenały broni nuklearnej – wynika z opublikowanego w poniedziałek (17.06.2019) raportu Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem w Sztokholmie (SIPRI). W ubiegłym roku całkowita liczba głowic atomowych na świecie spadła wprawdzie o 4 proc., jednak państwa posiadające broń atomową znowu koncentrują się na modernizacji arsenału.

Pod rządami prezydenta USA Donalda Trumpa jest to częścią zakrojonej na szeroką skalę strategii. Podobny trend ma miejsce w Rosji.

– Obserwujemy, że broń nuklearna znowu odgrywa ważną rolę w narodowych strategiach wojskowych i bezpieczeństwa – powiedział Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA) analityk SIPRI Shannon Kile.

Spadek liczby głowic nuklearnych w ostatnich latach może mylić, bo wynika głównie z tego, że USA i Rosja wycofują przede wszystkim broń, której już nie potrzebują.

Nie ma powodu do optymizmu

W styczniu 2019 na całym świecie było 13 865 głowic atomowych. Rok wcześniej – 14 465. W szczycie zimnej wojny w połowie lat 80-tych XX wieku było na naszym globie 70.000 głowic. Dziś jest ich pięciokrotnie mniej. Badacze pokoju nie widzą jednak powodu do optymizmu.

Ostatnia bomba jądrowa B-53 została zdemontowana w 2011 r. – w latach Zimnej Wojny odgrywała bardzo ważną rolą dla USA (picture-alliance/dpa/U.S. Air Force)

Ostatnia bomba jądrowa B-53 została zdemontowana w 2011 r. – w latach Zimnej Wojny odgrywała bardzo ważną rolą dla USA

Ponad 90 proc. broni nuklearnej znajduje się w posiadaniu USA i Rosji. Kraje te dysponują odpowiednio 6185 i 6500 głowicami atomowymi. Ale posiadają je także Wielka Brytania (200), Francja (300) i Chiny (290) oraz Izrael (80-90) i Pakistan (150-160). Indie, Pakistan i Chiny rozbudowały stopniowo w ostatnich latach swoje arsenały.

Liczbę głowic atomowych będących w posiadaniu Korei Północnej analitycy SIPRI szacują na 20 do 30, wobec 10 do 20 w ubiegłym roku.

Wszystkie te liczby mówią jednak niewiele, bowiem w przypadku konfliktu decydująca jest liczba głowic rozmieszczonych operacyjnie. Według sztokholmskich badaczy pokoju jest ich na świecie 3750, z czego 2000 znajduje się w stanie ciągłej gotowości bojowej. Tylko głowice atomowe USA, Rosji, Wielkiej Brytanii i Francji są uważane za gotowe do natychmiastowego użycia.

Replika pierwszej radzieckiej bomby atomowej RDS- w moskiewskim muzeum (zdjęcie archiwalne) (picture-alliance/ITAR-TASS/A. Geodakyan)

Replika pierwszej radzieckiej bomby atomowej RDS- w moskiewskim muzeum (zdjęcie archiwalne)

New Start wygasa

Spadek liczby głowic nuklearnych na świecie jest związany z dwoma traktatami rozbrojeniowymi między Rosją i USA: porozumienie o ograniczeniu zbrojeń strategicznych New START z 2010 roku, które wygasa w 2021 roku i zawieszony w międzyczasie przez obydwie strony Układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu INF z 1986 roku. Tym samym obydwa traktaty mogą utracić wkrótce swoją moc.

Dopiero przed tygodniem szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas ostrzegał, że kryzys w staraniach o rozbrojenie nuklearne jest zagrożeniem dla pokoju na świecie. Po spotkaniu w Sztokholmie z ministrami 15 krajów nieposiadających broni atomowej Maas skrytykował, że temat ten w ogóle nie istnieje na agendzie politycznej. A z pewnością powinien się tam znajdować.

(dpa, epd / stas)

 

Redakcja poleca