Raport: pierwsze efekty reform w państwach nękanych kryzysem | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 30.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Raport: pierwsze efekty reform w państwach nękanych kryzysem

Sytuacja gospodarcza krajów Europy południowej, którym najbardziej doskwierał kryzys, zaczyna się wyraźnie poprawiać: wzrasta wydajność pracy, zmniejsza się deficyt handlowy. Reformy zdają się skutkować.

Symbolbild Wirtschaft 2012 (Fotolia: #29867253); Copyright: Fotolia/Jürgen Priewe

Jak donosi Financial Times Deutschland w krajach eurostrefy, najbardziej dotkniętych kryzysem, odczuwa się pierwsze wyniki reform.

Gazeta opiera się na analizie Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK).

W Grecji, Irlandii i Hiszpanii spadły do korzystnego poziomu jednostkowe koszty pracy, czyli relacja między kosztami personalnymi a wartością wytwarzanych dóbr. Poza tym poprawił się bilans wymiany handlowej. Obydwa te parametry są wskaźnikami zdolności konkurencyjnej gospodarki państw i wyznacznikiem ich siły ekonomicznej.

Lepszy bilans handlowy

In Spanien ist kein Ende der Finanzkrise in Sicht ARCHIV - Ein Passant betrachtet Schaufensterpuppen, die von einem bankrotten Modegeschäft in Sevilla auf die Straße gestellt wurden (Archivfoto vom 27.02.2009). In Spanien herrscht Rezession. Während Deutschland und Frankreich wieder ein Wachstum erzielt haben, ist für die spanische Wirtschaft das Ende der Krise noch nicht in Sicht. EPA/JOSE MANUEL VIDAL (zu dpa-Korr.: In Spanien kein Ende der Krise in Sicht: ?Kranker Mann Europas? vom 03.09.2009) +++(c) dpa - Bildfunk+++

W Hiszpanii sytuacja zaczyna się powoli poprawiać

Grecji udało się zmniejszyć w okresie od roku 2008 do 2011 swój deficyt handlowy o 54 proc., deficyt Hiszpanii spadł w tym samym okresie o 50 proc, Portugalii o 40 proc., a na Cyprze, który uważa się także za potencjalnego beneficjenta unijnej pomocy - o 20 proc. Włochy mają w bieżącym roku prawie wyrównany bilans handlowy, co wynika ze wzrostu eksportu i spadku importu.

Jak podaje DIHK eksporty Grecji osiągnęły poziom z 2007 roku, i to pomimo, że siła jej gospodarki ogólnie spadła o 27 proc.

Relacja między kosztami personalnymi a wartością wytwarzanych dóbr w Grecji spadła w roku 2010 o 15 proc. - zaznaczają autorzy analizy, której wyniki pokrywają się z badaniami instytutu badań ekonomicznych "The Conference Board" z końca lipca 2012. Instytut ten podał, że jednostkowe koszty pracy w Irlandii w okresie od 2008 do 2011 roku spadły o ponad 6 proc., w Hiszpanii o ponad 4 proc.

Reformy skutkują

Greece's Prime Minister Antonis Samaras leads a meeting with officials at the Finance Ministry in Athens, Wednesday, Aug. 8, 2012. The debt-ridden country has promised to slash euro11.5 billion ($14.1 billion) off its 2013-14 budget in order to continue receiving emergency rescue loans from other eurozone countries and the International Monetary Fund. (Foto:Thanassis Stavrakis/AP/dapd)

Antonis Samaras - premier Grecji stara się przekonać unijnych partnerów, że Grecja podnosi się z kolan

Ekonomiści oceniają te dane bardzo pozytywnie. - Eurostrefa w dużej części odrobiła zadane lekcje w zakresie reform strukturalnych - twierdzi Folker Hellmeyer, naczelny ekonomista Bremer Landesbank.

- Obecnie toczy się proces dostosowawczy ekonomii o różnym ciężarze gatunkowym w zakresie bilansów handlowych w eurostrefie - twierdzi Andreas Rees z banku UniCredit.

Globalnie będzie gorzej

Zgoła entuzjastyczna jest ocena dziennika Financial Times Deutschland, który pisze, że "Europa mogłaby stać się iskrą nadziei dla gospodarki światowej, pod warunkiem, że ponownie nie zaostrzy się kryzys zadłużenia".

Lecz faktycznie Europa może być tylko potencjalną iskrą nadziei, bowiem sytuacja gospodarek narodowych innych państw jest dużo poważniejsza niż w państwach eurostrefy. W Stanach Zjednoczonych ekonomiści przewidują osłabienie koniunktury w roku 2013, ponieważ z początkiem przyszłego roku w życie wejdą tam podwyżki podatków. Nie ma też co liczyć na impulsy z rynków wschodzących, ponieważ ich perspektywy nie rysują się tak dobrze jak gospodarek europejskich.

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp.: Bartosz Dudek