Róża Thun: „Uchodźcy to dla nas wyzwanie, obowiązek i szansa” [WYWIAD] | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 29.08.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Róża Thun: „Uchodźcy to dla nas wyzwanie, obowiązek i szansa” [WYWIAD]

Czy nie grozi nam, że w UE każdy będzie pilnować wkrótce własnych granic, że rozpadnie się Schengen?

Mam nadzieję, że się nie rozpadnie. Na to nie będzie zgody. Instytucje europejskie, Komisja, Parlament i Rada nie mogą do tego dopuścić. Muszą ostro krytykować a potem ewentualnie karać wszelkie zapędy usiłujące ograniczać swobodę przepływu osób wewnątrz Unii Europejskiej. Ale sytuacja, z którą mamy dziś do czynienia może prowadzić do tego, że będziemy poważnie się zastanowić nad wspólną ochroną zewnętrznych granic Unii, nad wzmocnieniem polityki wspólnotowej dotyczącej osób, może też towarów, które napływają do Unii. Wolałabym też, żeby polityka dotycząca uchodźców, przyjmowania ewentualnych kwot itd. była wspólną decyzją, prowadzoną przez instytucje unijne a nie poszczególne państwa członkowskie, nawet te największe, jak Niemcy czy Francja. Rozumiem, że Niemcy mają dzisiaj najwięcej uchodźców, ale kwestie polityki musimy załatwiać na poziomie wspólnotowym.

Redakcja poleca

Dopiero wtedy, kiedy będziemy się wspólnie poczuwali do odpowiedzialności, wspólnie ją praktykowali, będziemy w stanie podołać temu wyzwaniu. Dziś temat napływu imigrantów przerasta możliwości poszczególnych państw członkowskich. Jestem przekonana, że wspólnie znajdziemy dla Europy lepsze rozwiązania niż każdy osobno.

EU-Staaten Streit um Flüchtlingsfrage

Akcja ratunkowa na Morzu Śródziemnym to tylko kropla w morzu potrzeb

Jak w Pani opinii można przekonać sceptyczne społeczeństwo do przychylności wobec uchodźców wobec zróżnicowania kulturowego?

Trzeba sobie przypomnieć, jakie napływy różnych ludzi na nasze tereny były, jak ci ludzie dużo wnieśli i kulturowo i ekonomicznie. Tak samo, jak my wyjeżdżaliśmy i często byliśmy pomocni w szybszym rozwoju krajów, do których wyjechaliśmy. Na to stwierdzenie zaraz dostanę odpowiedź: tak, ale myśmy emigrowali do krajów, które są kulturowo podobne, my jesteśmy chrześcijanami i wyjeżdżaliśmy do krajów chrześcijańskich. Dziś w Polsce mamy do czynienia z lękiem przed muzułmanami. Tymczasem ja uczyłam się zawsze, że cywilizacja ma szanse na postęp tam, gdzie spotykają się ludzie różni. A i tak nie da się pewnych zmian w cywilizacji powstrzymać. Świat się niezwykle szybko zmienia, barykadowanie się na pewno nie jest skuteczną reakcją.

Co w Pani opinii tracimy barykadując się?

Przez barykadowanie się po prostu przegramy. Popatrzmy śmiało do przodu, otwierajmy oczy, przygotowujmy się na ten świat gwałtownie się zmieniający. Ruchy w tę czy we w tę, na Wschód, Zachód, Północ, Południe w historii cywilizacji odbywały się zawsze. Teraz mamy dramatyczny ruch z Bliskiego Wschodu do Europy. Temu problemowi trzeba się dobrze przyjrzeć i znaleźć rozwiązanie. A nie udawać, że go nie ma, czy usiłować zostawiać problem uchodźców za drzwiami. Im lepiej się przygotujemy na przyjazd ludzi z innych kultur, tym bardziej staną się oni wartością dodaną w naszym starzejącym się i kurczącym społeczeństwie. Mogą wzbogacić nasze społeczeństwo swoimi umiejętnościami i swoją młodością, swoją przedsiębiorczością. Ludzie, którzy podejmują taki potworny wysiłek i takie straszne ryzyko dotarcia do Europy, to nie jest byle kto. To są ludzie, którzy potrafią zaryzykować, podjąć wysiłek, zorganizować się, którzy są odważni. To może być bardzo ciekawy element w społeczeństwie, jeśli będziemy potrafili ich dobrze przyjąć. Oczywiście, że trzeba bardzo dokładnie sprawdzić, kim są, muszą spełniać unijne kryteria azylanckie i inne wymogi określone w Unii wspólnie. Ale kiedy ich dobrze przyjmiemy, to mogą być wspaniałymi obywatelami. Trzeba im dać szansę i sobie samemu dać szansę.

Wyzwanie jest kolosalne i musimy mu sprostać z punktu widzenia humanitarnego i po prostu zdroworozsądkowego. Chciałabym, abyśmy patrzyli na tych uchodźców jako wyzwanie, obowiązek i szansę.

rozmawiała Barbara Cöllen

*Róża Thun, od 2009 roku posłanka do Parlamentu Europejskiego z listy PO w grupie Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci). Kierowała w Polsce Fundacją im. Roberta Schumana i przedstawicielstwem Komisji Europejskiej. Została trzykrotnie wybrana najlepszą europosłanką roku.

Strona 1 | 2 | Pełna wersja