Pułapka sztucznego zapłodnienia | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 19.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Pułapka sztucznego zapłodnienia

Dwaj lekarze z Dortmundu padli ofiarą własnego błędu w sztuce lekarskiej. Bez woli i wiedzy dawcy nasienia dokonali sztucznego zapłodnienia. Teraz muszą płacić alimenty na dzieci urodzone po tym zabiegu. .

Najpierw pomogli dwojgu dzieciom przyjść na świat, teraz muszą ponosić koszty własnego niedopatrzenia i samowolnego działania. W pięć lat po sztucznym zapłodnieniu, dwaj lekarze z Dortmundu zostali skazani na płacenie alimentów na dzieci, które przyszły na świat po tym zabiegu w listopadzie 2007 roku.

Niedopatrzeniem lekarzy było to, że do zapłodnienia użyli nasienia, które już wcześniej powinno być zniszczone. Ponadto zabieg odbywał się pod nieobecność dawcy nasienia, czyli biologicznego ojca dzieci, i bez jego woli i wiedzy.

Berlin: Wenn es auf gewohntem Wege nicht klappt - das Monitorfoto zeigt in einer Petrischale unter dem Invertmikroskop Tropfen des Kulturmediums für die künstliche Befruchtung beim sogenannten Retortenbaby-Verfahren (In-vitro-Fertilisation) zur Abhilfe bei Kinderlosigkeit. Im Fachbereich Reproduktionsmedizin des Virchow-Klinikums der Berliner Charite wird diese Methode primär bei stark ausgeprägter männlicher Unfruchtbarkeit eingesetzt, um Paaren doch noch ihren Kinderwunsch zu erfüllen. Zwei Tage nach der Befruchtung werden die Eizellen in die Gebärmutter zurückgegeben und nach zwölf Tagen der Test auf eine Frühschwangerschaft durchgeführt. (BER425-210198)

Sztuczne zapłodnienie to czasami jedyna szansa na potomstwo

Sędziowie sądu krajowego w Dortmundzie wydali orzeczenie, że odpowiedzialność za przyjście na świat tych dzieci ponoszą lekarze.

"Skradzione nasienie"

Werdykt sądu biologiczny ojciec dzieci przyjął z ulgą. Twierdzi on, że czuł się oszukany przez swą dawną partnerkę i że miała tu miejsce "kradzież nasienia". "W tamtym czasie w ogóle nie chciałem mieć dzieci" - zaznacza obecnie 40-letni mężczyzna. W momencie sztucznego zapłodnienia jego związek z ówczesną partnerką już praktycznie wygasał. Nie wie, jak twierdzi, dlaczego mimo tego kobieta kazała się zapłodnić.

Eine Ärztin des Centro mediterraneo per la fecondazione assistita in Neapel am 13.04.2005 bei der Arbeit mit Eizellen für eine künstliche Befruchtung. Foto: Ciro Fusco +++(c) dpa - Report+++

Na lekarzy czyhają pułapki, z jakich nie zdają sobie sobie sprawy

Jego nasienie zostało zamrożone w 2004 roku i miało być zgodnie z umową przechowywane przez rok. Sędzia Gisela Kothe-Pawel w uzasadnieniu orzeczenia stwierdziła, że po upływie roku nasienie należało zniszczyć. Zespół sędziowski wyraził przekonanie, że oskarżyciel nie zgadzał się na to, by jego nasienie zostało użyte do sztucznego zapłodnienia.

Alimenty przez 18 lat

Oskarżeni lekarze tłumaczyli się, że nie spodziewali się tego rodzaju problemów, ponieważ normalnie mają do czynienia raczej z ludźmi, którzy od dawna pragną mieć dzieci.

Nałożony obecnie na nich obowiązek alimentowania narodzonych dzieci jest minimalnym wymiarem kary. Muszą oni łożyć na dzieci do momentu osiągnięcia pełnoletniości. Od wyroku tego przysługuje im jeszcze odwołanie do Trybunału Federalnego.

Ojciec narodzonych bliźniaków widział dzieci tylko raz przez krótką chwilę. Czy zamierza je widywać w przyszłości, tego nie potrafił powiedzieć. Obawiam się, że kiedyś zapytają, kto jest ich ojcem, mówi.

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp.: Andrzej Paprzyca

Reklama